sobota, 16 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Bartoszek przed meczem z Pogonią

Piłka nożna. Bartoszek przed meczem z Pogonią

Piłka nożna. Bartoszek przed meczem z Pogonią
Data publikacji: 2017-06-02 16:54
Wywietleń: 1103 266127

- Korona zostanie w moim sercu – powiedział przed niedzielnym meczem piłkarskiej ekstraklasy z Pogonią trener Maciej Bartoszek, który w Szczecinie po raz ostatni poprowadzi kielecki zespół.

Takich kłopotów kadrowych podczas swojego pobytu w Kielcach Bartoszek jeszcze nie miał. Za kartki w meczu z Pogonią nie zagra aż czterech piłkarzy z pierwszej jedenastki: Bartosz Rymaniak, Rafał Grzelak, bramkarz Milan Borjan i Dani Abalo.

Do kontuzjowanych od dłuższego czasu Djibrila Pape Diawa i Ilijana Micanskiego dołączył Radek Dejmek, a występ Kena Kallaste stoi pod dużym znakiem zapytania. Szkoleniowiec może mieć nawet problem ze skompletowaniem 18-osobowej kadry na najbliższe spotkanie.

- Sytuacja faktycznie nie jest łatwa. Może się tak zdarzyć, że na mecz w Szczecinie zabierzemy jakichś zawodników z drugiego zespołu. Zanosi się na to, że w niedzielę kilku piłkarzy może zaliczyć swoje debiuty w ekstraklasie” – nie ukrywał Bartoszek, który ma kłopoty zwłaszcza z zestawieniem linii obrony, w której zabraknie wspomnianych wcześniej Rymaniaka, Grzelaka, Dejmka i Pape Diawa.

- Musimy sobie z tym poradzić. Trzeba będzie zebrać to wszystko w całość i odpowiednio poukładać. Na pewno nie będzie to łatwe zadanie” – przyznał szkoleniowiec, który zwycięstwem chce zakończyć swoją przygodę z Kielcami.

Trzy punkty zdobyte w Szczecinie zapewnią Koronie piątą lokatę na koniec rozgrywek piłkarskiej ekstraklasy.

- Chcielibyśmy w odpowiednich humorach wracać po spotkaniu do domu. Miło by było zakończyć ten sezon miłym akcentem. – zaznaczył Bartoszek, który po sześciu miesiącach żegna się z Koroną.

Kiedy w listopadzie obejmował zespół, ten był w tabeli tuż nad strefą spadkową. Nie brak wówczas było głosów, że drużyna z województwa świętokrzyskiego to pewny kandydat do spadku. Jednak Bartoszek szybko znalazł wspólny język z drużyną, która zaczęła grać coraz lepiej i pięła się w górę tabeli. Korona pod jego wodzą awansowała do grupy mistrzowskiej i przed ostatnią kolejką, ma pewne przynamniej szóste miejsce na zakończenie sezonu.

- Bardzo dobrze mi się tutaj pracowało, udało się stworzyć super zespół, fajny sztab zgranych ludzi. Wszyscy wiedzieliśmy co chcemy zrobić i co chcemy osiągnąć. Wykonaliśmy dobrą pracę, nawet ponad to co wcześniej sobie zakładaliśmy. Tego nikt nam nie zabierze, tych wszystkich dobrych chwil, które tutaj przeżyliśm” – podkreślił Bartoszek. (par)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską