czwartek, 23 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Bartoszek natchnął sobotniego rywala portowców

Piłka nożna. Bartoszek natchnął sobotniego rywala portowców

Piłka nożna. Bartoszek natchnął sobotniego rywala portowców
Data publikacji: 2016-11-24 21:42
Ostatnia aktualizacja: 2016-11-26 14:12
Wywietleń: 586 175977

Maciej Bartoszek ma za sobą bardzo udany debiut w roli trenera Korony Kielce. Po zwycięskim spotkaniu z Zagłębiem Lubin nie brak było głosów, że tak grającego zespołu dawno nie widziano.

- Nie jestem żadnym cudotwórcą – odpowiedział szkoleniowiec, który w sobotę poprowadzi drużynę z Kielc w meczu przeciwko Pogoni Szczecin.

Bartoszek na przygotowanie zespołu do meczu z Zagłębiem Lubin miał niespełna dwa tygodnie. Mimo tak krótkiego czasu na poznanie drużyny, efekty wspólnej pracy przeszły najśmielsze oczekiwania kieleckich kibiców. Wielu z nich wychodząc ze stadionu zgodnie twierdziło, że tak grającej Korony dawno nie widzieli.

- Jestem zwykłym człowiekiem. Po prostu piłkarze bardzo szybko przyswoili sobie styl gry, który ja preferuję – dodał.

Zaskoczeni ofensywą

Korona w meczu z zespołem z Lubina zagrała bardzo ofensywnie, co było zaskoczeniem nawet dla samych piłkarzy.

- Nie spodziewałem się i tak naprawdę chyba nikt się tego nie spodziewał. Okazało się, że ten styl bardzo nam odpowiada. Trener odbudował nas psychiczne. Pokazał, że możemy dominować na boisku – potwierdził obrońca Korony Rafał Grzelak.

- Jestem tutaj już cztery lata i nigdy nie graliśmy tak ofensywnej piłki – dodał pomocnik Vanja Markovic. - Nawet jak straciliśmy bramkę, umieliśmy zareagować w odpowiedni sposób. Nie cofnęliśmy się, tylko dalej graliśmy swoje” – mówił z zadowoleniem serbski piłkarz.

Przygotowani kondycyjnie

Po kilku ostatnich ligowych spotkaniach było sporo zastrzeżeń do przygotowania motorycznego kieleckich piłkarzy. W meczu Zagłębiem cały zespół grał na wysokich obrotach przez pełne 90 minut. Dlaczego tak to nie wyglądało w poprzednich spotkaniach?

- Ciężko powiedzieć, czy to sprawa motoryki, czy bardziej psychiki. Cieszy jednak, że mamy z czego „depnąć”. Mimo gry wysokim pressingiem mamy siły na cały mecz. To dobrze, bo musimy być w pewnym sensie gladiatorami, przygotowanymi na 90 minut pełnego wysiłku – mówił zadowolony Rafał Grzelak.

Wszystko wskazuje, że trener Bartoszek dosyć szybko znalazł wspólny język z zespołem. Piłkarze Korony, którzy wygrali dwa ostatnie spotkania, chcą kontynuować zwycięską passę.

W meczu 17. kolejki ekstraklasy drużyna ze stolicy regionu świętokrzyskiego podejmie w sobotę na własnym boisku Pogoń Szczecin. Początek spotkania o godz. 15.30. (par)

 

Komentarze

guciu
Trener Bartoszek to świeża krew trenerska polskiej piłki nożnej może uzyskiwać coraz lepsze wyniki piłkarskie przed tym nurtem szkoły piłkarskiej mogą być wyniki sportowe.
2016-11-26 13:37:33

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny