sobota, 18 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Alternatywna drużyna

Piłka nożna. Alternatywna drużyna

Piłka nożna. Alternatywna drużyna
Data publikacji: 2017-04-06 15:14
Ostatnia aktualizacja: 2017-04-07 11:00
Wywietleń: 2548 234760

Pięciu piłkarzy Pogoni z przeszłością w ekstraklasie jest obecnie wypożyczonych do innych klubów: Janukiewicz, Murawski, Piotrowski, Lewandowski, Zwoliński. Nigdy jeszcze nie było takiej sytuacji, by tak wielu ogranych zawodników reprezentowało inne kluby na zasadzie wypożyczenia.

Byłych piłkarzy Pogoni, lub takich, którzy ocierali się o futbol w naszym regionie, a występujących obecnie w innych klubach na najwyższym krajowym poziomie naliczyliśmy całkiem sporo – około 30. Wychodzi na to, że Pogoń w ostatniej dekadzie praktycznie mogła ograniczyć swoje zainteresowanie do szkolenia i skautingu klubów z województwa, by uzbierać przynajmniej 22-osobową kadrę piłkarzy doświadczonych, ogranych, ale też perspektywicznych i znakomicie rokujących.

Oczywiście nigdy nie jest tak, że zawodnicy z regionu zawsze trafiają do najbliższego klubu występującego w najwyższej klasie rozgrywkowej. To jest jednak najlepsza, najłatwiejsza droga do zbudowania dobrej drużyny i przykład Pogoni jest tu najbardziej znamienny.

Krychowiak i Grosicki

Trzeba też zakładać, że tacy piłkarze, jak Krychowiak, czy Grosicki są piłkarzami już na zupełnie innym poziomie, niż nasza ekstraklasa i takich graczy namówić na grę w krajowym klubie nie jest możliwe. Pozostali jednak wciąż są zawodnikami w polskiej ekstraklasie, lub I lidze, albo w klubach zagranicznych, które wcale nie oferują jakichś gigantycznych warunków rozwoju.

Są oczywiście piłkarze, których zatrzymanie z różnych względów było niemożliwe, ale są też tacy, których oddanie traktowano, jako ulgę. Jest też wielu piłkarzy wypromowanych w pobliskich klubach: szczególnie Flocie, a także w Błękitnych, którzy znakomicie sobie radzą na boiskach ekstraklasy. Pogoń w okresie, gdy byli to piłkarze jeszcze mało znani i słabo rozreklamowani, nie była nimi albo zainteresowana, albo była w swoich działaniach zbyt mało konkretna.

Z byłych piłkarzy Pogoni, lub piłkarzy grających w innych klubach z regionu można utworzyć dwie znakomite jedenastki. Ta pierwsza śmiało mogłaby rywalizować o najwyższe cele w kraju, ta druga – bardziej perspektywiczna mogłaby już mieć duży problem z grą o wysokie lokaty.

Siedem rocznych budżetów

W pierwszej jedenastce mamy aktualnych reprezentantów Polski: Krychowiaka i Grosickiego, za których łącznie oba ich obecne kluby zapłaciły 40 mln euro. Logiczne zatem, że obaj w obecnej formie i w obecnym czasie mogliby występować w klubie polskiej ekstraklasy jedynie na papierze. 40 mln euro, to jakieś siedem rocznych budżetów Pogoni.

Pozostali piłkarze z pierwszej jedenastki są poza wypożyczonym Janukiewiczem graczami klubów polskiej ekstraklasy, a wielu z nich jeszcze niedawno było w Pogoni. Dąbrowski i Małecki zostali oddani do innych klubów jeszcze przed wygaśnięciem umowy kontraktowej, natomiast Robak miał wpisaną kwotę odstępnego i bardziej energiczne działania mogły spowodować, że piłkarz ten wciąż mógłby być zawodnikiem Pogoni.

Dąbrowski to dziś podstawowy zawodnik mistrza Polski i niedawnego uczestnika Ligi Mistrzów, wybrany do jedenastki fazy 1/16 play-off Ligi Europy. Robak to dziś najskuteczniejszy piłkarz w polskiej ekstraklasie, choć pełniący głównie rolę dublera. Małecki natomiast od momentu odejścia z Pogoni wiosną ubiegłego roku zdobył 9 goli i zaliczył 10 asyst.

Małecki i Bonin

Małecki nie jest jedynym byłym skrzydłowym Pogoni, który dopiero po wyjeździe ze Szczecina zaczął sobie lepiej radzić w innym klubie. Grzegorz Bonin ma w obecnym sezonie na koncie cztery gole i pięć asyst. Zarówno Małecki, jak i Bonin mają lepsze statystyki, niż wychwalany przez wszystkich Spas Delev (3 gole, 5 asyst). Trzeba pamiętać, że reprezentant Bułgarii trzy z pięciu asyst zaliczył w jednym meczu – z Wisłą Kraków.

W gronie byłych piłkarzy Pogoni, lub mających w przeszłości kontakt z klubach województwa są tacy, którzy odeszli jeszcze w wieku juniora. Janicki, Lipski, Starzyński i Wojtkowski, to nadzieje polskiego futbolu. Trzech pierwszych w ogóle do Pogoni nie trafiło. Lipski i Starzyński wywodzą się z Salosu, a Janicki z Chemika. Odeszli do innych klubów w momencie, gdy Pogoń nie grała jeszcze w ekstraklasie i nie miała zbyt dużej siły przebicia.

Dziś Starzyński, to czołowa postać w ekstraklasie, uczestnik finałowego turnieju mistrzostw Europy we Francji, mający już za sobą nieudany epizod w klubie zagranicznych. Lipski, to reprezentant kadry młodzieżowej, szykujący się do finałowego turnieju zaplanowanego w Polsce. Janicki też ma już za sobą powołania do pierwszej reprezentacji Polski, jest podporą Lechii Gdańsk, walczącej o mistrzostwo Polski.

Wojtkowski w Bundeslidze

Wojtkowski w przeciwieństwie do trójki wymienionych zdołał zadebiutować w ekstraklasie w barwach Pogoni, ale nie był zainteresowany kontynuowaniem kariery w szczecińskim klubie, jest już przy pierwszej drużynie RB Lipsk, walczącej o awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów.

W gronie piłkarzy znakomicie sobie radzących w ekstraklasie jest spora grupa byłych piłkarzy Floty Świnoujście. Tomasik ma w obecnym sezonie na koncie aż 9 asyst i jest pod tym względem wiceliderem za swoim kolegą klubowym Vasilievem. Innym kolegą klubowym Tomasika w Jagiellonii jest Burliga, a Śpiączka, to obecnie najskuteczniejszy piłkarz Górnika Łęczna. W obecnym sezonie zdobył siedem goli i zaliczył dwie asysty. Niewiele gorzej od najlepszego strzelca Pogoni – Adama Frączczaka.

Nieco przyhamowała kariera Recy z Wisły Płock, a o miejsce w bramce Zagłębia walczy Forenc. Piłkarzem I-ligowej Chojniczanki jest natomiast najlepiej rokujący były gracz Błękitnych Kosakiewicz, którego zimą chciały pozyskać: Wisła i Jagiellonia, ale kluby nie porozumiały się w kwocie odstępnego.

Gdyby zatem zebrać w jednym miejscu wszystkich byłych piłkarzy Pogoni i piłkarzy z klubów województwa, to mielibyśmy w drużynie trzech reprezentantów finałowego turnieju mistrzostw Europy (Krychowiak, Grosicki, Starzyński), młodzieżowego reprezentanta Polski (Lipski) i reprezentanta juniorów (Wojtkowski). Mielibyśmy co najwyżej jednego obcokrajowca (Akahoshi) i aż sześciu graczy wypromowanych w klubach z niższych klas rozgrywkowych (Forenc, Burliga, Tomasik, Reca, Kosakiewicz, Śpiączka). ©℗

Wojciech PARADA

                                                              Alternatywna jedenastka

                                                                 Radosław Janukiewicz
                                                                (Pogoń - Stromsgodset)

   Łukasz Burliga                              Rafał Janicki      Maciej Dąbrowski                 Piotr Tomasik
(Flota - Jagiellonia)                    (Chemik - Lechia)    (Pogoń - Legia)              (Flota - Jagiellonia)

                                                       Grzegorz Krychowiak     Patryk Lipski
                                                    (Stal - Paris St. Germain) (Salos - Ruch)

   Kamil Grosicki                                              Filip Starzyński                                Patryk Małecki
   (Pogoń - Hull)                                            (Salos - Zagłębie)                              (Pogoń - Wisła)

                                                                          Marcin Robak
                                                                         (Pogoń - Lech)

Komentarze

Obiecalem ale..
Jak juz kanal Eurosport 2 tutejszy wlaczyl sie zeby pokazac mecz Brann-Strömsgodset i sobie zobaczylem polskich bramkarzy Leciejewskiegoi w Brann i Janukiewicza w Strömsgodset to nie minelo jakies 5 minut i moj bardzo grozny pies tak zaczal szczekac mimo ze jest przyzwyczajony do ogladania meczow np Pogoni ze musialem go wyprowadzic na spacer i meczu wiec nie ogladalem..
2017-04-07 10:32:17
Witek
po co przytaczanie nazwisk Bonina, Małeckiego i Krychowiaka i wielu innych. Bonin i Małecki mieli epizody w Pogoni ,ale jeden urodził się w Tczewie drugi w Suwałkach.Karierą związani z zupełnie innym regionem Polski. Krychowiak chodził chyba za małolata do szkoły w Szczecinie i to jego cały związek z miastem. Nawet na mecz reprezentacji nie przyjedzie,bo ta nie gra na takich ruderach jak na Pogoni.Więc ta pisanina bez sensu, chyba ,że redaktor chce zaimponować ,że zna nazwiska 20 polskich piłkarzy
2017-04-06 19:22:50
do Jacka
Zakladam ze na swiecie jeszcze wtedy oczywiscie ciebie nie bylo.Liga byla 5 liga Europy a w Szczecinie tacy ludzie jak Kosobucki,Wilczek,Wanag,Lajpold zakladali ta kopie Pogoni Lwow o tej samej oczywiscie nazwie bardziej POLSKA jak myslisz!!!.Wyobraz sobie ze wtedy na kazdym meczu bylo te 30 tysiecy i czekano w Szczecinie pare godzin w kolejce zeby kupic bilet.I tutaj ciebie znowu zaskocze no bo w Szczecinie jakos nikt nie wygrywal a spodnie im sie trzesly na tydzien przed.Byly problemy z meczami wyjazdowymi i gdybys widzial te druzyny np. ze Slaska w ilosci az 5 jaki one poziom prezentowaly to bys zrozumial dlaczego tytuly byly poza Szczecinem. No i na dodatek troche o Legii ktora skromnie mowiac miala pare klas lepszych pilkarzy jak teraz i z Gornikem Zabrze tytulow pewnie najwiecej tez abonowala.Te 30 tysiecy to co -myslisz ze na pilce sie nie znali i dlatego tylu..? Nie oczywiscie nie bylo transmisji bo dotyczyly one tylko reprezentacji a ludzie w Szczecinie zasuwali do pracy w Stoczni a nie pewnie jak teraz do tego biura co pracy szukaniem sie zajmuje i czekali na mecz Pogoni NAPRAWDE.Za prawie godzine tutaj u nas w Szwecji sobie bede ogladal mecz Brann-Srömsgodset i pewnie zobacze bylego bramkarza Pogoni i ci napisze co widzialem…Pozdr BM
2017-04-06 17:53:17
xyz
Przy obecnym stylu gry jai preferuje Kazimierz Moskal podejrzewam, że Bonin spisywałby się o wiele gorzej niż Delev. Z kolei Śpiączka pewno by nam się przydał bo to taki typowy "sęp". Piłkarzy niby mamy teraz wcale nie takich złych tylko pod okiem tego trenera oni nie wiedzą jak ze sobą grać. Wszyscy się śmiali ze Smudy, że z beznadziejnym Górnikiem Łęczna nic nie zrobi, a tu proszę, zaczyna się zazębiać. Jednak dobry trener to podstawa. Pewno taki Smuda z tym składem zrobiłby nam puchary.
2017-04-06 17:40:43
xyz
takie jedenastki "co by było gdyby..." pewno może zestawić większość klubów ekstraklasy. Zresztą nasz dyrektor sportowy wie najlepiej czego nam trzeba :). Ciągle zastanawia mnie fenomen Floty Świnoujście, że tam przy skromnych środkach wypromowano tylu dobrych zawodników. Dlaczego tak nie można w Pogoni? Czyżby zbyt rozbudowana administracja i strefy wpływów, niekompetentni ludzie? Niby Pogoń warunki ma o niebo lepsze, ale kompletnie zabity jest duch zwycięstwa. To jest zagadka.
2017-04-06 17:34:09
jacek
Co by pan nie napisał panie redaktorze, to i tak w podsumowaniu wychodzi, że Pogoń, będąca od kilkudziesięciu lat w ekstraklasie (z małymi przerwami) nie ma ŻADNYCH sukcesów. Dwukrotne wicemistrzostwo Polski, to praktycznie nic, zwarzywszy na staż. I taka drużyna, która tylko egzystuje w ekstraklasie, bez żadnych ambicji ma przyciągnąć tłumy na stadion? Wypożyczają zawodników, ale chyba nie za friko? Jeśli ma nadal być taka drużyna w Szczecinie jak do tej pory, to wolę już żadnej.
2017-04-06 16:19:49
hull
tylko co z tego wynika???chory dziennikarzyna tylko jątrzy!!!co maja tacy zawodnicy poza Radkiem[tez nie rozumiem czemu nie gral]zwiazku z Pogonią?dzis nic nie ten poziom i już!!!!Grosik odszedl bo zap.....dalal w kasynach krychowiak jako dziecko wyjechal starzynskiego szkoda ale dzis doluje!!!robak za drogi dla dyr.100larczyka.było mineło niestety!!!
2017-04-06 16:16:23

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny

Nekrologi