poniedziałek, 11 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. 19-latki w ofensywie

Piłka nożna. 19-latki w ofensywie

Piłka nożna. 19-latki w ofensywie
Data publikacji: 2017-07-11 21:21
Ostatnia aktualizacja: 2017-07-11 23:23
Wywietleń: 386 274740

W 28-osobowej kadrze Pogoni Szczecin jest czterech piłkarzy z rocznika 1998. Jakub Bursztyn, Sebastian Kowalczyk, Rafał Maćkowski i Marcin Listkowski wkraczają z nowym sezonem w wiek seniora i choć każdy z nich z wyjątkiem tego pierwszego ma już kontakt z seniorską piłką przynajmniej od dwóch lat, to dopiero teraz staną przed nimi poważne wyzwania.

Najbardziej doświadczonym 19-latkiem w drużynie jest Listkowski. To był etatowy reprezentant juniorskiej reprezentacji, jej kapitan, który należał do najlepszych piłkarzy w kadrze Dariusza Dźwigały podczas marcowego turnieju kwalifikacyjnego do mistrzostw Europy.

Toczył tam boje ze swoimi rówieśnikami ze Sportingu Lizbona, którzy wcześniej rywalizowali w fazie grupowej Ligi Mistrzów z Legią Warszawa. Takich piłkarzy było aż czterech. Dopiero po tamtym turnieju Listkowski zaczął być poważniej traktowany przez trenera Moskala, okazał się rewelacją rundy wiosennej i choć wciąż czeka na swojego premierowego gola w ekstraklasie, to z całą pewnością miał niebagatelny wpływ na awans drużyny do grupy mistrzowskiej w minionym sezonie.

Skrzydłowy czy napastnik…

Listkowski przychodził do Pogoni, jako 16-letni napastnik, dopiero trener Czesław Michniewicz przestawił 17-latka na skrzydło. Zimą tego roku zawodnik był testowany przez duński Nordsjealand, który poszukiwał zdolnego napastnika, ale Listkowski na tej pozycji grywał praktycznie tylko w reprezentacji juniorów.

Również trener Maciej Skorża widzi miejsce dla utalentowanego nastolatka raczej na skrzydle, ewentualnie w roli wysuniętego pomocnika. Listkowski przed pierwszym meczem z Wisłą wydaje się być pewniakiem. Kontuzjowani są: Delev, Frączczak, w poprzednim tygodniu nie trenował też Gyurcso. Listkowski dostanie szansę na wypełnienie luki po reprezentancie Bułgarii. Piłkarz wyróżniał się w grach sparingowych, zaliczył jedną asystę, ale wciąż pozostaje bez gola. To jego fatum, z którym walczy i które chce przełamać.

Bliski wyjściowej jedenastki jest też Sebastian Kowalczyk, który 19 lat skończy dopiero w przyszłym miesiącu. Błyskotliwy rozgrywający występuje na skrzydle niejako z przymusu, jego optymalną pozycją jest środek pomocy, ale by tam występować na stałe, musi wywalczyć sobie mocną pozycję w drużynie i wychodzi mu to coraz lepiej.

Dwa gole, trzy otwierające podania

Filigranowy pomocnik świetnie spisywał się w sparingach, zdobył dwa gole, w pierwszym meczu z Błękitnymi wykonał dwa otwierające podania, w ostatnim z Chojniczanką też jedno takie zaliczył, jest aktywny, waleczny, stał się ulubieńcem publiczności, choć ta nie do końca jeszcze poznała walory wychowanka.

Sebastian Kowalczyk z każdym kolejnym sezonem wkracza na kolejny poziom i radzi sobie z nowymi wyzwaniami znakomicie. Dwa sezony temu na boiskach Centralnej Ligi Juniorów zdobył 10 goli i zaliczył 6 asyst, w poprzednim sezonie grywał już głównie w III-ligowych rezerwach i zakończył sezon z 6 golami i 8 asystami.

W ubiegłym sezonie na boiskach III ligi nie było tak młodego piłkarza z tak efektownymi liczbami. Te liczby byłyby z pewnością jeszcze bardziej okazałe, ale w drugiej części rundy wiosennej piłkarz był już coraz częściej do dyspozycji trenera pierwszej drużyny, Kazimierza Moskala.

W żadnym z letnich sparingów Kowalczyk nie zawiódł, w każdym dawał sygnały, że jest gotowy nie tylko do roli dublera, ale również chce brać na siebie odpowiedzialność za grę i wynik. Potrafi znaleźć się w sytuacjach strzeleckich, szybko podejmuje decyzje, znakomicie dogrywa, swoją formę i możliwości potwierdza w licznych gierkach treningowych, w których ewidentnie się wyróżnia. Brakuje mu tylko doświadczenia.

Michniewicz liczy na portowców

Nowy trener kadry młodzieżowej, Czesław Michniewicz w swoim pierwszym wywiadzie po otrzymaniu nominacji powiedział, że w kontekście zbliżających się młodzieżowych eliminacji mistrzostw Europy liczy właśnie na Listkowskiego i Kowalczyka, ale zaznaczył przy tym, że obaj muszą regularnie grać w ligowych meczach.

Okres przygotowawczy z pierwszą drużyną ma też za sobą kolejny z 19-latków, Rafał Maćkowski. Szybki, błyskotliwy skrzydłowy zagrał w okresie letnim tylko w jednym sparingu – ostatnim z Chojniczanką i wypadł nieźle. Oddał jeden strzał zza linii pola karnego, raz urwał się obrońcy przy bocznej linii boiska, widać u niego ogromną wolę walki, chęć pokazania się.

Wychowanek Chemika Police wspomógł naszych juniorów w finałowej rywalizacji z Legią Warszawa i należał do najlepszych w drużynie. W pierwszym meczu zaliczył asystę, w drugim zdobył gola, był nieuchwytny, ale to tylko rozgrywki juniorskie, choć na najwyższym krajowym poziomie.

15 meczów – 6 goli, 5 asyst

Podobnie, jak Kowalczyk, również Maćkowski zaliczył w ciągu ostatniego sezonu znaczący progres. W rundzie wiosennej zagrał w 15 meczach, 13 razy na boiskach trzeciej ligi i dwa razy w finałowych potyczkach CLJ z Legią. Zdobył łącznie 6 goli i zaliczył 5 asyst. To znakomita rekomendacja, by otrzymać kolejne szanse, tym razem już w pierwszym zespole.

Maćkowski mimo młodego wieku ma już dość spore doświadczenie z występów w seniorskiej piłce. Na boiskach III ligi rozegrał łącznie aż 49 spotkań, występuje na tym szczeblu rozgrywek już regularnie od dwóch sezonów, a w kolejnym musi udowodnić, że stać go na kolejny krok.

Najmniej doświadczonym i ogranym 19-latkiem w tym gronie jest Jakub Bursztyn. To piłkarz, który pozostawił po sobie znakomite wrażenie po półfinałowych meczach w Centralnej Lidze Juniorów pomiędzy Pogonią Szczecin a SMS Łódź. To właśnie dzięki niemu łodzianie przez blisko 180 minut zachowywali czyste konto, co nie udawało się wcześniej ani juniorom Lecha Poznań, ani później juniorom Legii Warszawa.

59 meczów – 26 z czystym kontem

Bursztyn zademonstrował nie tylko znakomitą formę, duże już umiejętności, ale też charyzmę, pewność siebie i odwagę. Dziś jest w Pogoni bramkarzem numer 3, choć sam w swoim pierwszym wywiadzie powiedział, że chce powalczyć o miejsce w bramce numer 1. W Pogoni jest od niedawna, musi najpierw powalczyć o rolę dublera z Adrianem Hengerem, ale można być pewnym, że Pogoń dokonała transferu bardzo utalentowanego golkipera.

Bursztyn na poziomie CLJ grał przez ostatnie dwa sezony, w 59 meczach puścił zaledwie 52 gole i w aż 26 spotkaniach zachował czyste konto. To co prawda tylko liga juniorów, ale dorobek młodego bramkarza naprawdę imponujący. Strzelić mu gola było niezwykle trudno. ©℗ Wojciech PARADA

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Do Victor
Pewno jedno i drugie. Powinni uczciwie powiedzieć co jest grane może lidzie by zrozumieli i przychodzili ich dopingować bo teraz mogą znów poczuć się oszukani po szumnych zapowiedziach i na stadionie będą kompletne pustki. Bo ze się walczy o jak najwyższa lokatę to każdy może powiedzieć nawet Sandecja albo Termalica...
2017-07-11 22:48:40
Victor
Czyli kadra jest znana.Zatem zumne zapowiedzi o wzmocnieniach można między bajki włożyć. Albo dyr. sportowy jest dyletantem albo brak kasy. Proponuje pomyslec...
2017-07-11 22:23:12

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

Teresa Syrek

kondolencje