sobota, 16 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. 14 meczów bez porażki Vinety

Piłka nożna. 14 meczów bez porażki Vinety

Piłka nożna. 14 meczów bez porażki Vinety
Data publikacji: 2016-04-07 19:47
Wywietleń: 795 127327

Rozmowa z Markiem Niewiadą, byłym I-ligowcem, obecnie piłkarzem Vinety Wolin

- Z jakim nastawieniem jedziecie na mecz do Skolwina?

- Przede wszystkim chcemy podtrzymać świetną serię czternastu spotkań bez porażki, powalczyć i... wygrać. Myślę, że stać nas na to, bo moim zdaniem mamy lepszy skład. Świtu jednak nie lekceważymy i spodziewamy się ciężkiego boju. Jestem jednak optymistą i liczę na zwycięstwo.

- W pierwszym meczu jesienią, na własnym stadionie po bezbramkowej pierwszej połowie, ulegliście jednak Świtowi 1:3, strzelając honorową bramkę z rzutu karnego dopiero w samej końcówce...

- To był nasz słaby występ, a całe zło zaczęło się od mojej czerwonej kartki, otrzymanej w konsekwencji dwóch żółtych, na początku drugiej połowy. Drużyna grając w dziesiątkę nie potrafiła się pozbierać. Ale była to też lekcja, w wyniku której później nie przegraliśmy już ani razu. Przestaliśmy płacić frycowe, a IV-ligowcy z ubiegłego sezonu zdążyli się już ograć w wyższej klasie.

- Spisujecie się rewelacyjnie jak na beniaminka, zajmując III miejsce w tabeli i tracąc zaledwie 5 punktów do lidera z Przodkowa, z którym ostatnio zremisowaliście na wyjeździe. Czy w tej sytuacji myślicie po cichu o awansie?

- Nie zgłaszamy głośno takich aspiracji, ale zobaczymy... Przed sezonem celem było utrzymanie się w III lidze, a teraz zdobyliśmy już tyle punktów, że chyba już powinno wystarczyć do prolongaty ligowego bytu. Ale nie można spocząć na laurach i trzeba dalej walczyć. Przecież kilka porażek może obniżyć naszą pozycję w tabeli, a w tym sezonie, z powodu reorganizacji rozgrywek, spadkowiczów będzie wyjątkowo dużo.

- Co stanowi o sile Vinety?

- Przede wszystkim kolektyw i mądrze zbudowany zespół. Dobór piłkarzy do naszej drużyny przed sezonem został przeprowadzony wręcz modelowo. Grupa szczecińska, z Bartoszem Ławą na czele, świetnie wkomponowała się w całość. Efektem są zaskakująco dobre wyniki, a teraz mogę się przyznać, że przychodząc do Wolina myślałem, iż bardzo ciężko będzie się nam utrzymać. Wracając do atutów Vinety powiem, że sprzyja nam atmosfera w klubie, prezesi i kierownicy oraz kibice, których może nie ma tak wielu, jak w I-ligowej Flocie Świnoujście, gdzie wcześniej przez wiele lat występowałem, ale głośno i co ważne, kulturalnie nas dopingują. Nawet mimo tego, iż z powodu remontu stadionu, budowy lekkoatletycznej bieżni i sztucznego oświetlenia, nie możemy grać u siebie, lecz w Kamieniu Pomorskim. Fani towarzyszą nam także na wyjazdach, więc może zjawią się także w Skolwinie.

- Nie możecie na razie grać w Wolinie, a jak jest z treningami?

- Bolączką jest to, że nie mamy treningowego boiska, ale może uda się jeszcze przed meczem ze Świtem odbyć zajęcia na płycie głównej. Radzimy sobie jednak, szukając boisk do treningu w różnych miejscach, a nawet w Szczecinie, korzystając z gościnności Jezioraka. Może dzięki temu w pojedynku ze Świtem nie będziemy czuli się jak goście.

- Dziękujemy za rozmowę. ©℗ (mij)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską