sobota, 20 stycznia 2018.
Strona główna > Sport > Motocross. 7-latek na motorze

Motocross. 7-latek na motorze

Motocross. 7-latek na motorze
Data publikacji: 2016-10-26 15:27
Ostatnia aktualizacja: 2016-11-16 23:01
Wywietleń: 759 165668

ZALEDWIE 7-letni Oliwier Gątkiewicz – trenujący najczęściej w Szczecinie, a mieszkający w niemieckim Menkin, leżącym 38 km od grodu Gryfa – popisał się nie lada wyczynem, gdyż zwyciężył w motocrossowym Pucharze Niemiec Barnim Cup, na który składały się cztery starty: w Bernau, Eisenhüttenstadt, Früstenwalde i Steglitz.

Startował w kategorii 50 cm3, a sukces jest tym większy, że rywalizacja przebiegała w połączonych dwóch klasach i wyprzedził także dzieci w wieku do lat 12, jeżdżące na silnikach 65 cm3. Okazał się najmłodszym zwycięzcą w historii tej imprezy, a sukces osiągnął w pierwszym sezonie swoich startów.

Obecnie bierze też udział w mistrzostwach Niemiec, w których aktualnie zajmuje 8. lokatę, ale mogłaby być ona wyższa, gdyby nie liczne awarie motocykla. W sportowej karierze wspierają go rodzice, Monika i Grzegorz oraz siostra Oliwia, a trenerem jest motocrossowy zawodnik, startujący w zawodach w Polsce i w Niemczech, Marc Flasza, który zajmuje się nim od początku kariery, a przez trzy pierwsze starty „poprowadził niemal za rękę”.

Tata winowajcą

– Tata jako były motocrossowiec zaraził mnie swoją pasją i już gdy miałem półtora roku jeździłem na baku jego motocykla i nie dawałem się zdjąć, a samodzielnie zacząłem jeździć na małym motocyklu w wieku 3 lat – mówi O. Gątkiewicz. – Pół roku później miałem pierwszy poważniejszy wypadek, po którym straciłem przytomność, ale na szczęście mama tego nie widziała… Z rodzicami często brałem udział w paradach motocyklowych w Łagowie i nieraz otrzymywałem nagrody przeznaczone dla najmłodszego uczestnika. Motocykle to moja pasja, a gdy nie jeżdżę, to gram na konsoli Xbox lub na tablecie w motocrossowe wyścigi.

Epidemia omdleń

Zawody są nieraz bardzo trudne i odbywają się w ekstremalnych warunkach, o czym z przejęciem opowiada młody sportowiec.

– Podczas jednego z niedawnych startów temperatura w słońcu dochodziła do 48° Cejsjusza, niemal jak w piekarniku, więc było nam ciężko, bo nasze stroje są niczym zbroja, ciężki kombinezon i spodnie oraz duże buty – opowiada zawodnik. – Udało mi się w tych warunkach zwyciężyć, a wicemistrz tuż po minięciu mety stracił przytomność, natomiast aż 7 osób zemdlało. Prędkości na prostych dochodzą do 113 kilometrów na godzinę. Wysiłek jest spory, bo na motocyklu często się stoi i jest też wiele męczących skoków. Podczas jednego z wyścigów najechała mnie moja 9-letnia przyjaciółka Lexi. Przed startem trochę się zawsze boję, ale gdy ruszę, nie czuję już strachu… Jeżdżę po to, by się bawić i skakać, dodawać gazu i zwyciężać!

Polsko-niemieckie różnice

O tym, dlaczego utalentowany motocrossowiec startuje w Niemczech, a nie w Polsce, opowiadają jego rodzice:

– W Polsce można startować dopiero od 8. roku życia, bo Narodowy Fundusz Zdrowia postawił weto młodym motocrossowcom i wcześniej nie mają możliwości wyrobienia Karty Zdrowia Sportowca. W Niemczech można natomiast startować po ukończeniu 6. roku, choć w praktyce najmłodszymi zawodnikami są 7-latki. To był główny powód, że syn wyrobił sobie motocrossową licencję po drugiej stronie Odry. W Niemczech też jest większa pomoc klubów i związku, bo w Polsce instytucje te są dość skamieniałe, a działacze w podeszłym wieku i zastanawiają się głównie nie nad tym, jak pomóc zawodnikowi, ale czy sportowiec płaci składki… A wsparcie bardzo by się przydało, gdyż sport jest drogi. Strój kosztuje 10 tysięcy złotych, a motocykl wart jest 15 tysięcy. Do tego dochodzą wydatki na zawody i treningi. Podsumowując, na pierwszy sezon startów syna wydaliśmy 83 tysiące.

Żal szczecińskiego motocrossu

– Trenujemy jednak głównie w Polsce, a najczęściej w Szczecinie na motocrossowym torze przy Alei Wojska Polskiego, który niestety, wkrótce ma całkiem zniknąć, a na jego miejscu pojawią się domy mieszkalne – kontynuują rodzice. – To niepowetowana strata, bo pamiętamy z czasów naszej młodości, jak na świetnie położonym obiekcie rozgrywano mistrzostwa świata, a obserwowały to tysiące szczecinian. Musimy więc szukać innych miejsc do treningu, a mamy już ich parę. W ramach stargardzkiej grupy Motoboyz.pl otrzymaliśmy 2 hektary ziemii pod Kluczewem, gdzie powstał świetny tor dla motocrossu i enduro. Jest też dobry tor przy hotelu Panorama oraz prywatny obiekt w Borzymiu koło Wirowa w pobliżu Gryfina. W Szczecinie bywamy jednak niemal codziennie, bo syn, a także nieco starsza córka, tańczą break dance w szkole tańca Save the Beat pod okiem Pawła Sawickiego, a także odwiedzają basen w pobliskim Mierzynie. Pływanie i taniec syn traktuje jednak przede wszystkim jako sporty uzupełniające do motocrossu, bo sprawność fizyczna jest tam niezbędna.

Na pograniczu…

A jak młody sportowiec znosi życie na pograniczu i niemal codzienne podróże z Niemiec do Polski i z powrotem? O tym najlepiej opowie on sam.

– Motocross to moja pasja i nie męczy mnie to co robię, lecz sprawia mi przyjemność – odpowiada Oliwer. – Chodzę do II klasy niemieckiej szkoły, a w naszym landzie jest ona 6-letnia. Większość kolegów mam w Niemczech i rozmawiam z nimi w ich języku. Z wyjątkiem mojego przyjaciela Konrada, który też jest sportowcem-piłkarzem, bo on postanowił nauczyć się języka polskiego, a ja mu w tym pomagam. W Polsce też mam trochę znajomych i kolegów.

Młody zawodnik jest pełen optymizmu na progu swojej sportowej kariery, w której mocno wspierają go rodzice wraz ze starszą siostrą. Życzymy, by jego talent systematycznie się rozwijał, a młodzieńcza pasja nie przeminęła. ©℗ (mij)

Komentarze

Do Pana Piotra
Panie Piotrze dla mana wiadomosci: sam Buzer kosztje 1250 pln. Kask kady to koszt 650 pln a ma ich 3 sztuki Motocykl to koszt 15400 pln plus 3 razy w sezonie wymiana toka i korby to kolejne 1500 pln Wymiana zawieszenia to kolejne 3400 pln 3 komplety ogumienia to koszt 450 pln za kazdy komplet. spodnie kazde FOX 540 pln a musi miec na start 2 szt = 1080 pln Buty Alpinastar z USA bo w Europie takich maych nie byo 780 x 2 = 1560pln. Ortezy na kolana to kolejne 430 pln bo na zamowienie bo nie ma takich malych Nalokietniki kolejne 180 pln. Rekawice KTM 160 pln x 3 komplety = 480 pln. Sezon to nie tylko starty ale tez codzienny trening od 2 do 4 godzin Instruktor dojazdy do zawodow po 430 km w jedna strone samochod z przyczepa kampingowa spalanie 13l/100km i tak dalej i dalej Wiec proponuje wziasc kalkulator i podliczyc tylko te wartosci powyzej. Dziekuje za mam nadzieje szczere zyczenie powodzenie dla mojego synka.
2016-11-16 22:48:46
Piotr
Strój kosztuje 10 tys???? bez przesady to mało powiedziane... maxymalny koszt ubioru dziecka na "bogato" to koszt 3 tys. zł. nowy motocykl kosztuje 12000. Ludzie skad Wy bierzecie te kwoty? to nie wyprawa na księżyc tylko 6 rund pucharu w regionie niemiec gdzie najdalej jest pewnie 100 km. Ile kosztuje wpisowe na takie zawody 20 euro? motocyklem 50 cc na torze MX 113 km/h!!! pokażcie mi ten motocykl 50 cc który pojedzie z taką prędkością na torze MX... Poza tym powodzenia Oliwier!
2016-10-31 20:40:34

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-1
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Bicie rekordu w spinningu rowerowym
Światełko do nieba 2018
Wielkie granie na Łasztowni
Poprzedni Następny
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy