wtorek, 23 stycznia 2018.
Strona główna > Sport > ME 2016. Walia w półfinale!

ME 2016. Walia w półfinale!

ME 2016. Walia w półfinale!
Data publikacji: 2016-07-02 10:25
Ostatnia aktualizacja: 2016-07-02 10:25
Wywietleń: 1106 142610

Ćwierćfinał: Walia - Belgia 3:1 (1:1). 

Bramki: 0:1 Radja Nainggolan (13), 1:1 Ashley Williams (31-głową), 2:1 Hal Robson-Kanu (55), 3:1 Sam Vokes (86-głową). 

Żółta kartka - Walia: Ben Davies, James Chester, Chris Gunter, Aaron Ramsey. Belgia: Marouane Fellaini, Toby Alderweireld.

Sędzia: Damir Skomina (Słowenia). Widzów: 45 936. 

Walia: Wayne Hennessey - Neil Taylor, James Chester, Ashley Williams, Ben Davies, Chris Gunter - Joe Allen, Joe Ledley (78. Andy King), Aaron Ramsey (90. James Collins) - Hal Robson-Kanu (80. Sam Vokes), Gareth Bale. 

Belgia: Thibaut Courtois - Thomas Meunier, Toby Alderweireld, Jason Denayer, Jordan Lukaku (75. Dries Mertens) - Yannick Carrasco (46. Marouane Fellaini), Radja Nainggolan, Kevin De Bruyne, Axel Witsel, Eden Hazard - Romelu Lukaku (83. Michy Batshuayi). 

Debiutująca w piłkarskich mistrzostwach Europy Walia awansowała do półfinału turnieju we Francji. W piątek w Lille niespodziewanie pokonała Belgię 3:1 i o prawo gry w finale w środę zagra z Portugalią. 

Początek meczu nie zwiastował sensacji. Drużyna z Beneluksu już w siódmej minucie blisko była objęcia prowadzenia. W odstępie kilku sekund podopieczni trenera Marca Wilmotsa oddali trzy strzały, które stojący tłumnie we własnej bramce Walijczycy rozpaczliwie blokowali.

W 13. minucie nie mieli już nic do powiedzenia. Pięknym strzałem z dystansu prowadzenie Belgii dał Radja Nainggolan. Później jego zespół nie poszedł jednak za ciosem, a kompletnie oddał inicjatywę rywalom. Wyspiarze mogli wyrównać już w 26. minucie, ale wtedy świetną interwencją popisał się Thibaut Courtois, który zatrzymał uderzenia Neila Taylora.

To był sygnał ostrzegawczy, który Belgowie zignorowali. Skarceni zostali po półgodzinie gry. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do siatki głową skierował Ashley Williams.

Po przerwie znów z animuszem zaatakowali Belgowie. W pierwszych pięciu minutach nieznacznie chybiali Romelu Lukaku, Kevin de Bruyne i Eden Hazard. Skrzydła zupełnie podciął im jednak Hal Robson-Kanu. 27-letni napastnik jednym zwodem ośmieszył obrońców i bez trudu wpisał się na listę strzelców. 

W trzech poprzednich meczach Belgowie nie stracili bramki, ale przed tym spotkaniem ze składu wypadli Thomas Vermaelen oraz Jan Vertonghen. Zawodnik Barcelony musiał pauzować za dwie żółte kartki, a piłkarz Tottenhamu Hotspur doznał kontuzji stawu skokowego. Zastępujący ich Jason Denayer i Jordan Lukaku grali bardzo niepewnie. 

Z upływem czasu nieporadność wkradała się także w poczynania ofensywne. Już do końca spotkania Belgowie tak naprawdę nie stworzyli sobie dogodnej okazji. Awans przypieczętowali za to Walijczycy. W 86. minucie po kontrataku strzałem głową wynik ustalił Sam Vokes. 

Radość z awansu mąci im jedynie żółta kartka, którą został ukarany Aaron Ramsey. Pomocnik Arsenalu nie będzie mógł zagrać w półfinale. (PAP)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
0
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Bicie rekordu w spinningu rowerowym
Światełko do nieba 2018
Wielkie granie na Łasztowni
Poprzedni Następny
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy