niedziela, 17 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > ME 2016. Dogrywka i puchar dla Portugalii

ME 2016. Dogrywka i puchar dla Portugalii

ME 2016. Dogrywka i puchar dla Portugalii
Data publikacji: 2016-07-10 23:32
Ostatnia aktualizacja: 2016-07-11 09:50
Wywietleń: 783 143663

Do rozstrzygnięcia rywalizacji o piłkarskie mistrzostwo Europy nie wystarczył regulaminowy czas gry. Mimo licznych okazji ani Francuzi, ani Portugalczycy nie strzelili ani jednej bramki i konieczna była dogrywka. W niej lepsi okazali się gracze z Półwyspu Iberyjskiego. Wygrali 1:0 i to oni odebrali na stadionie w Saint-Denis 8-kilogramowy posrebrzany Puchar Henri Delaunaya.

Dmitri Payet dośrodkował do Antoine”a Griezmanna w 10. minucie i ten główkował, ale piłkę wybił Rui Patricio. To była najlepsza z sytuacji bramkowych Francuzów w pierwszym kwadransie meczu. Spośród Francuzów najaktywniejszy był Moussa Sissoko.

Już w 17. minucie Cristiano Ronaldo siadł na murawę i zaczął płakać, po faulu kilka minut wcześniej po wślizgu Dmitri Payeta. Zszedł, ale wrócił z obandażowaną lewą nogą, utykał. Usiadł znów na murawie, rzucając wcześniej o ziemię opaską kapitana i  zszedł z boiska w 24 minucie, a dokładniej zniesiony został na noszach do szatni.

W 34. minucie Moussa Sissoko przechwycił piłkę w polu karnym, ale i tym razem Rui Patricio w portugalskiej bramce był czujny i jego strzał obronił.

Portugalczycy umiejętnie taktycznie wybijali z rytmu Francuzów, a sporo czasu akcje rozgrywane były w środkowej części boiska.

W 66. minucie Antoine Griezmann zmarnował strzał głową – będąc na czystej pozycji sam na sam z bramkarzem portugalskim przeniósł piłkę tuż nad poprzeczką. W 75. minucie Olivier Giroud pięknie strzelił, ale i tym razem Rui Patricio pewnie wybronił piłkę w sytuacji sam na sam.

W 80. minucie Nani skierował piłkę z długiego podania tuż pod poprzeczkę i ledwo wybrał ją Hugo Lloris.  W rewanżu dwoił się i troił Sissoko, ale Rui Patricio był nie do przejścia –zawsze był tam, gdzie zmierzająca w światło bramki piłka.

W 91. minucie po strzale Andre Pierre’a Gignaca, który ograł  Pepe, Portugalczyków od utraty gola uchronił słupek.

W 3. minucie drugiej części dogrywki Guereiro miał świetna okazje, ale to co mu się nie udało, dopełnił minutę później Eder, którzy zza pola karnego strzelił już celnie - Hugo Lloris był bez szans  po jego uderzeniu nie do obrony.

Mirosław WINCONEK

Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

 

Komentarze

many
Bzdura. Mnóstwo drużyn wygrywających w historii ME wcale nie grało ferplej. A i tak wygrali... No i co?
2016-07-11 09:47:22
Brawo Portugalia
Jeśli ktoś chce zwyciężać i dzierżyć mistrzowski tytuł, to musi grać wyłącznie fair play. Ale czego się spodziewać po drużynie, która ma takie, a nie inne uwarunkowania historyczne, nie wspominając o aspektach narodowościowych zawodników.
2016-07-11 07:39:32

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską