środa, 17 stycznia 2018.
Strona główna > Sport > Lekkoatletyka. Ze Szczecina na podium w Londynie

Lekkoatletyka. Ze Szczecina na podium w Londynie

Lekkoatletyka. Ze Szczecina na podium w Londynie
Data publikacji: 2017-08-08 19:27
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-08 19:27
Wywietleń: 858 287592

Wenezuelka Robeilys Peinado, która od blisko dwóch lat trenuje w OSOT Szczecin, w niedzielę zdobyła brązowy medal lekkoatletycznych mistrzostw świata, skacząc na wysokość 4,65. Złoto w konkursie tyczkarek przypadło Greczynce Ekaterinie Stefanidi (4,91), a srebro Amerykance Sandi Morris (4,75).

– Federacja wenezuelska szukała trenera dla swojej zawodniczki i tak Robeilys Peinado trafiła do naszego ośrodka. Od półtora roku mieszka w Szczecinie i trenuje pod moim okiem. To bardzo skromna zawodniczka, dobra technicznie i świetnie się z nią współpracuje – mówi trener Wiaczesław Kaliniczenko.

Eksplozja talentu Wenezuelki mogła nastąpić już podczas igrzysk olimpijskich w Rio do Janeiro, ale dwa dni przed eliminacjami konkursu tyczkarek nabawiła się fatalnej kontuzji dłoni. Podczas jednej z prób złamała się jej tyczka, rozrywając dłoń.

– Zawodniczka miała założone 27 szwów. Przez pół roku przechodziła rehabilitację i było ryzyko, że będzie musiała zakończyć świetnie zapowiadającą się karierę. Wróciła jednak do sportu, ale żeby nie stracić dofinansowania rodzimej federacji, musiała potwierdzić, że jest w stanie nadal skakać wysoko i z krótkiego rozbiegu pokonać 4 metry. W Londynie poprawiła rekord życiowy zdobywając pierwszy w historii mistrzostw świata medal dla Wenezueli – dodaje Wiaczesław Kaliniczenko.

Medal mistrzostw świata to największy sukces w karierze 19-letniej Robeilys Peinado. Wcześniej miała już jednak kilka znaczących sukcesów – była mistrzynią świata kadetek, srebrną medalistką MŚ juniorek i triumfatorką Igrzysk Panamerykańskich. Sześciokrotnie poprawiała też seniorski rekord Ameryki Południowej.

Współpraca trenera Kaliniczenki i Robeilys Peinado będzie po MŚ kontynuowana, bowiem szkoleniowiec ma podpisany kontrakt z wenezuelską federacją. Niewykluczone, że do Szczecina przyjedzie wkrótce też druga utalentowana Wenezuelka. Młodsza o rok od Peinado zawodniczka już dziś legitymuje się rekordem życiowym 4,10.

Wiaczesław Kaliniczenko po medalu swojej podopiecznej z Wenezueli pozostał w Londynie i dziś wieczorem będzie dopingował swojego byłego podopiecznego i klubowego kolegę Robeilys Peinado – Piotra Liska. Rekordzista Polski jest jednym z kandydatów do medalu.

– Jeśli Piotrek nie zdobędzie tytułu mistrzowskiego, to na pewno wywalczy w Londynie medal. To jest zawodnik, który każdą wysokość potrafi pokonać w pierwszej próbie – komplementuje zawodnika Wiaczesław Kaliniczenko.

OSOT Szczecin to jednak nie tylko Lisek i Wenezuelka Peinado. Trener Kaliniczenko liczy, że wkrótce na seniorskich arenach głośno będzie też o Borysie Dżamanie i Wiktorii Wojewódzkiej. ©℗ (woj)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-1
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Światełko do nieba 2018
Wielkie granie na Łasztowni
Bicie rekordu w spinningu rowerowym
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy