poniedziałek, 11 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Lekkoatletyka. Lewandowski powalczy o medal

Lekkoatletyka. Lewandowski powalczy o medal

Lekkoatletyka. Lewandowski powalczy o medal
Data publikacji: 2017-08-04 16:09
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-04 17:44
Wywietleń: 654 286839

Wychowanek Ósemki Police Marcin Lewandowski przyzwyczaił kibiców, że w najważniejszych imprezach zawsze walczy o miejsce na podium w biegu na 800 m. W tym sezonie wyniki nie imponują, ale zawodnik mówi, że z mistrzostw świata chce wrócić z medalem.

Obiekt londyński znany jest doskonale z mityngów Diamentowej Ligi i igrzysk sprzed pięciu lat. Eliminacje zaplanowane są na sobotę, półfinał w niedzielę, a rozgrywka medalowa we wtorek.

Forma Lewandowskiego pozostaje zagadką. Zawodnik tylko raz – i to w mityngu poza kalendarzem PZLA – uzyskał czas lepszy od minimum. Za to doskonale radził sobie na dystansie 1500 m. Poprawił na nim nawet rekord Polski, który od 21 lipca wynosi 3.34,04. Mimo wszystko w Londynie zdecydował się na rywalizację na 800 m.

- Ciągle podkreślałem, że 800 m to mój dystans. Oczywiście kiedyś w przyszłości przerzucę się na 1500 m, ale jeszcze nie jestem na to gotowy. To, że pobiegłem taki wynik jeszcze o niczym nie świadczy. Robiłem to z roboty wytrzymałościowej, ale bardzo ogólnej. To jest długi proces. Nie wiem, czy będę gotowy za rok, dwa, a może dopiero na igrzyska w Tokio. Na razie skupiam się na 800 m. To jest dla mnie najważniejsze – podkreślił 29-latek.

Lewandowski przyjechał na mistrzostwa świata z 43. wynikiem na świecie (1.45,44),a mimo to liczy na… podium.

- Jeszcze nie udowodniłem sobie na 800 m tego, co chciałem. Wiem, że stać mnie na dużo lepsze bieganie. Ciągle męczę ten dystans. Ile razy można być czwartym? Uzyskiwałem bardzo dobre wyniki, a mimo to nie miałem medalu. Mam sobie coś udowodnienia. Nie czuję się jeszcze spełniony na tym dystansie. Nie chcę spocząć, dopóki nie wrócę z medalem na szyi - powiedział.

Lewandowski w mistrzostwach świata czwarty był dwa razy – w 2011 roku w Daegu i dwa lata później w Moskwie. W ubiegłorocznych igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro zajął szóstą lokatę.

- W tym roku chciałem sobie dać po prostu jeszcze jedną szansę – nie wiem, czy to będzie ostatnia czy przedostatnia, ale chcę powalczyć o medal. Jak się nie uda? To też się nic nie stanie. Lekkoatletyka to moja miłość i cokolwiek się wydarzy, to teraz nie ma już dla mnie znaczenia, bo najważniejsza jest rodzina. Czy ja wygram, czy będę ostatni w eliminacjach oni będą mnie kochać tak samo. Będę nadal kochanym tatusiem swoich córeczek i mężem. A w Londynie chcę i próbuję realizować swoje marzenia – zaznaczył Lewandowski. (pap)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

silveradam
Brawo Marcin.pozdrowienia z Mistrzostw Europy Mastersow-Aarhus,musi byc walka o ogien,jestesmy z toba,powodzenia,jak zobaczysz Sofie Ennoui,to tez zycz jej powodzenia.
2017-08-04 16:39:31

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

Teresa Syrek

kondolencje