czwartek, 26 kwietnia 2018.
Strona główna > Sport > Lekkoatletyka. Lewandowski: bieżnia drugą kobietą

Lekkoatletyka. Lewandowski: bieżnia drugą kobietą

Lekkoatletyka. Lewandowski: bieżnia drugą kobietą
Data publikacji: 2017-03-05 08:44
Ostatnia aktualizacja: 2017-03-06 21:50
Wywietleń: 192 220930

- Bieżnia jest moją drugą kobietą. Może spełni się marzenie Bogusława Mamińskiego, który wróżył mi od dawna karierę na półtora kilometra - powiedział Marcin Lewandowski.

W sobotę urodzony w Szczecinie wychowanek Ósemki Police w belgradzkiej Kombank Arenie został halowym mistrzem Europy.

- W sierpniowych mistrzostwach świata w Londynie chcę pobiec na 800 m. Jestem myślami na tym dystansie i wiem, że mogę jeszcze sporo osiągnąć. Od wielu lat ocieram się o medale, ostatnio nawet igrzysk. Głęboko wierzę, że jest to w zasięgu. Podobnie jak Konrad Bukowiecki jadę niedługo do USA, ale w inne miejsce. Zrobił się z nas złoty duet - podkreślił 29-letni średniodystansowiec.

Lekkoatleta dodał, że nie będzie specjalnie celebrował sukcesu.

- Do niedzieli jestem jeszcze czempionem kontynentu na 800 metrów, gdyż zwyciężyłem dwa lata temu w Pradze. Mam nadzieję, że złoto pozostanie w rękach Polaków i wygra Adam Kszczot. Teraz chcę porozmawiać z moją żoną i dwiema córkami. Na pewno czekają na mój telefon. Podczas niedzielnej dekoracji trzeba dobrze wyglądać, więc nie będzie szaleństw - wspomniał "Lewy".

Podkreślił, że rodzina jest dla niego najważniejsza.

- Zmieniłem podejście do sportu i wszystko robię dla najbliższych. Jestem niesamowicie szczęśliwy, bo nie wywieram na sobie presji zwyciężania, a bycia dobrym mężem i rodzicem. W sobotę mieliśmy w Serbii grad medali. Szczególnie ważne jest to, że wielu zawodników zdobyło je po raz pierwszy w seniorskiej rywalizacji. Zapamiętają tę halę na zawsze.

Przypomniał, że wielu ekspertów, w tym od wielu lat związany z naszym regionem Bogusław Mamiński, wicemistrz świata z Helsinek w 1983 roku na 3000 m z przeszkodami, wróżyło mu od dawna karierę na dłuższym ze średnich dystansów.

- To dla mnie naturalna droga i kierunek. Teraz udowodniłem po raz pierwszy, że mam papiery na szybkie bieganie na 1500 m. W wolnych chwilach uwielbiam wyjechać na ryby z przyjaciółmi. Wsiadamy na kuter i płyniemy w morze, żeby łowić dorsze. Jeszcze częściej wybieramy jakieś jezioro. Najpierw pływamy łódką, a potem rozpalamy ognisko. Lubię czasami przy nim pośpiewać. Jestem normalnym gościem, a nie gwiazdą czy celebrytą. Po prostu robię swoje. Bieżnia jest moją drugą kobietą - ją również kocham - powiedział Lewandowski.

Komentarze

Te mistrzostwa
były kalekie, przez brak reprezentacji Rosji.
2017-03-06 21:45:42
Bieżnia drugą kobietą
To ładnie depcze kobiety ;)
2017-03-05 09:16:30

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
11
na godz. 12:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Fontanna przy deptaku trysnęła kolorami
Zakwitły szczecińskie magnolie
Potańcówka w filharmonii z paprykarzem i oranżadą
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy