poniedziałek, 20 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Koszykówka. Uczcili pamięć Sobczyńskiego

Koszykówka. Uczcili pamięć Sobczyńskiego

Koszykówka. Uczcili pamięć Sobczyńskiego
Data publikacji: 2017-04-30 08:28
Wywietleń: 114 248711

Koleżanki i koledzy z parkietów pamiętają o tragicznie zmarłym w wypadku samochodowym w 1998 r. reprezentancie Polski, byłym gracza Spójni Stargard, wicemistrzu Polski ze stargardzkim klubem w roku 1997, kapitanie tamtego zespołu Marku Sobczyńskim.

W sobotę, w ramach 19. Memoriału Jego imienia odbyły się w Warszawie mecze z udziałem przyjaciół koszykarza. Wcześniej koszykarki i koszykarze zapalili znicze oraz złożyli kwiaty na grobie Sobczyńskiego na cmentarzu w Wilanowie.

Wśród nich byli trenerzy Spójni Stargard, w której reprezentant Polski występował w sezonie 1996/97. W piątek i sobotę prowadzili zespół w półfinałach play off 1. ligi z Legią Warszawa.

- Pamiętamy go w Stargardzie. Pracowałem wtedy w klubie jako asystent trenera Tadeusza Aleksandrowicza. Wspominamy go jako wspaniałego człowieka i kolegę, znakomitego gracza. To m.in. przy jego dużym udziale, zdobyliśmy wicemistrzostwo Polski. To dziś największe osiągnięcie w historii klubu - powiedział Krzysztof Koziorowicz, obecnie pierwszy trener zespołu z woj. zachodniopomorskiego.

Wiktor Grudziński, potem reprezentant Polski, zaczynał wtedy przygodę z koszykówką na najwyższym ligowym poziomie.

- Marka wspominam jako człowieka o ogromnej kindersztubie. To była wyjątkowa postać. Pamiętam, jak nie mogliśmy się nacieszyć tym wicemistrzostwem. On powiedział wtedy: "dla mnie to tak jakbyśmy zdobyli tytuł". Dla mnie był wzorem człowieka i zawodnika - miał wielki etos pracy, jako kapitan drużyny pociągał wszystkich zaangażowaniem i motywacją. Nieodżałowana postać - przypomniał drugi trener Spójni i wiceprezes klubu ze Stargardu.

Marek Sobczyński, wychowanek Legii, dwukrotny uczestnik mistrzostw Europy, wystąpił w 110 meczach reprezentacji Polski. 5 maja 1998 roku zginął w wypadku samochodowym, jadąc do Tarnowa na trening Unii, który... został odwołany. Miał 34 lata.

- Dziś wszyscy mają telefony komórkowe. Szkoda, że wtedy nie były one tak powszechne. Wówczas na pewno ktoś uprzedziłby Marka o odwołanym treningu - takie komentarze słychać było przy grobie zawodnika.

Po południu w hali Koło na Obozowej odbyły się memoriałowe mecze z udziałem koszykarskich weteranów. Wzięli w nich udział nie tylko warszawiacy, ale zawodniczki i zawodnicy z całej Polski.

Mecz koszykarzy był bardzo zacięty. Biali wygrali z Czerwonymi 61:56. Najwięcej punktów w obydwu zespołach zdobyli synowie Piotra Pawlaka, jednego z organizatorów memoriału: Jakub - 16 dla zwycięzców i Jan - 13 dla pokonanych. W zespole Białych wyróżnili się m.in. byli zawodnicy ekstraklasy Jerzy Kołodziejczak, zdobywca pierwszych punktów w meczu i Tomasz Szafrański, który ustalił wynik skuteczną akcją 2+1.

Jerzy Kołodziejczak, to był filar drużyny ze Stargardu przed 20 laty, kiedy Marek Sobczyński był kapitanem. Zawodnikami Spójni byli wtedy jeszcze: Keith Williams, Robert Kościuk, Marek Wilangowski, Paweł Wiekiera, Robert Morkowski, czy Marek Cieliński. Trenerem natomiast był Tadeusz Aleksandrowicz. (par)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny

Nekrologi