czwartek, 14 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Koszykówka. Szymon Szewczyk chwali reprezentację

Koszykówka. Szymon Szewczyk chwali reprezentację

Koszykówka. Szymon Szewczyk chwali reprezentację
Data publikacji: 2015-09-09 08:40
Ostatnia aktualizacja: 2015-12-12 14:09
Wywietleń: 98 19277

W swoim czwartym meczu mistrzostw Europy koszykarzy reprezentacja Polski zmierzy się w środę w Montpellier o godz. 17.30 z Izraelem. Stawką jest awans do czołowej „16” turnieju.

Obydwa zespoły zanotowały dotychczas po dwie wygrane i przegrały po jednym spotkaniu. Zwycięzca meczu zapewni sobie miejsce w czołowej czwórce w grupie A i przedłuży pobyt we Francji o drugą fazę turnieju, która odbędzie się w Lille.

Przez wiele lat filarem reprezentacji Polski był 33 – letni obecnie Szymon Szewczyk, wychowanek SKK Szczecin i w początkowych latach swojej kariery gracz tego klubu na parkietach ekstraligi.

Szczecinianin nie pojechał na finałowy turniej z powodu kontuzji, w eliminacjach był czołowym zawodnikiem reprezentacji i jej kapitanem.

- Widać, że ta drużyna zaczęła być budowana już podczas eliminacji. Zawodnicy mają odpowiednie role, znają cele. Wygraliśmy eliminacje, zajęliśmy pierwsze miejsce w swojej grupie, teraz dwa mecze na mistrzostwach Europy - to wszystko jest kontynuowane - powiedział Szewczyk.

Zawodnik Stelmetu Zielona Góra uważa, że nikogo nie powinna załamać porażka z Francją, gdyż była niejako wkalkulowana w założeniach.

- Fajne jest to, że nie ugięliśmy się przed tą Francją i oni do końca musieli mocno walczyć o wygraną, na którą my też mieliśmy szansę. Widać było, że chłopaki podeszli to tego meczu tak, żeby go wygrać - dużo walki, akcji jeden na jednego, rzutów spod kosza. To był dobry mecz reprezentacji - ocenił Szewczyk.

Zwrócił także uwagę na to, że Marcin Gortat wcale nie jest liderem reprezentacji, a siłą kadry jest właśnie brak liderów.

- Mike Taylor postawił na zespołowość i to jest największy plus. Mamy Adama Waczyńskiego, który pięknie się rozwinął, rzuca czasem z bardzo szalonych pozycji, ale to świadczy o jego dużej odwadze. Jednak bez pracy Mateusza Ponitki Przemka Zamojskiego na obwodzie czy bez podań A.J. Slaughtera oraz Łukasza Koszarka nie miałby tych pozycji. Każdy wie, jakie ma zadanie i wie, że do końcowego sukcesu potrzebna jest mu pomoc kolegów - powiedział Szewczyk.

- Wielką siłą Marcina Gortata jest walka w pomalowanym polu. Pod koszem robi znakomitą robotę. Pomaga mu Przemek Karnowski. Na obwodzie swoje wykonują Waczyński, Ponitka czy Zamojski. Koszarek i Slaughter rozgrywają, z kolei Kulig pięknie uzupełnia tę kadrę, bo może powalczyć i pod koszem i na obwodzie – dodał urodzony i wychowany w Szczecinie koszykarz.

Fot. R. Pakieser

 

 

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje