środa, 13 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Koszykówka. Szewczyk przed meczem z Białorusią

Koszykówka. Szewczyk przed meczem z Białorusią

Koszykówka. Szewczyk przed meczem z Białorusią
Data publikacji: 2016-09-14 08:26
Wywietleń: 475 154932

Siłą reprezentacji jest współpraca wszystkich graczy i znakomita atmosfera – uważa najstarszy i jeden z najbardziej doświadczonych koszykarzy niespełna 34-letni Szymon Szewczyk.

- Każdy potrafi się wznieść na wyżyny – powiedział wychowanek PKK Szczecin w dniu meczu el. ME 2017 z Białorusią.

Polska jest liderem tabeli grupy D z kompletem czterech zwycięstw. Polakom piąty triumf zapewni, na kolejkę przed końcem eliminacji, awans do mistrzostw Europy. Spotkanie odbędzie się w Toruniu o godz. 20.00.

Środowy rywal biało-czerwonych prowadzony przez trenera Aliaksandra Krutikowa znanego z pracy nad Wisłą, ma dwie wygrane oraz dwie porażki i walczy o drugie miejsce w grupie.

- Chcemy zakończyć eliminacje przed własną publicznością wygraną i na kolejkę przed końcem zagwarantować sobie to, na co pracowaliśmy przez ostatnie dwa miesiące – powiedział zawodnik reprezentujący przed laty szczeciński klub. - Zdajemy sobie sprawę, że Białoruś też ma o co walczyć w tym spotkaniu. Nie czujemy jednak specjalnej presji z uwagi na rangę meczu. Każde spotkanie chcemy rozstrzygnąć na swoją korzyść, udowodnić, że mamy potencjał, że jesteśmy zgraną drużyną i faworytami grupy. Naszym celem jest bilans sześć – zero, bo to zawsze dobrze wygląda.

Pierwsze spotkanie w Mińsku Polska wygrała 97:79, a czołowym graczem był Maciej Lampe, który uzyskał 25 pkt i miał osiem zbiórek.

Zawodnika z przeszłością NBA zabrakło jednak w sobotnim meczu w Portugalii (81:74) z powody kontuzji stawu skokowego. W Toruniu powinien pojawić się na parkiecie, ale 34-letni Szewczyk podkreślił, że zespół przygotowany jest na różne warianty.

- Maciej pokazał, że jest bardzo ważnym punktem zespołu w eliminacjach – kontynuuje szczecinian reprezentujący obecnie barwy Stelmetu Zielona Góra. - Zdajemy sobie sprawę, jaką wartość wnosi do drużyny. Mamy jednak 12 zawodników i jeśli zabraknie jakiegoś ogniwa, to po prostu inni muszą zastąpić Maćka i zagrać lepiej niż do tej pory. Moim zdaniem każdy z nas potrafi wznieść się na wyżyny i być liderem w kolejnym spotkaniu. W tym jest nasza siła, bo nie mamy jednego lidera, który zdobywa po 30 punktów skupiając na sobie uwagę rywali.

Jego zdaniem w spotkaniu z Białorusią biało-czerwoni nie mogą pozwolić sobie na gorszą defensywę, jak to miało miejsce w pierwszej połowie spotkania w Mińsku.

- Na pewno rywale, tak jak my, odrobili lekcję, czyli przygotowali się pod względem taktyki oglądając pierwszy pojedynek. Białorusini znają nasze mocne strony, a my ich. Wiemy, że nie możemy pozwolić im na grę z kontrataku, jak to było w Mińsku w pierwszych kwartach. Trzeba też uważać na rzuty z dystansu, bo zdobyli z nich zbyt wiele punktów w pierwszym meczu. Nikt w Toruniu nie odpuści i walka będzie trwała do samego końca – dodał środkowy, który w reprezentacji rozegrał 92 mecze i zdobył 684 pkt. (par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje