poniedziałek, 18 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Koszykówka. Spójnia walczy o awans (ROZMOWA)

Koszykówka. Spójnia walczy o awans (ROZMOWA)

Koszykówka. Spójnia walczy o awans (ROZMOWA)
Data publikacji: 2017-12-06 16:13
Wywietleń: 378 304050

Rozmowa z trenerem Spójni Krzysztofem Koziorowiczem

Koszykarze Spójni podkręcają klubowe rekordy. Sobotni mecz w Kołobrzegu był dwunastą wygraną z rzędu w sezonie. Podopieczni trenera Krzysztofa Koziorowicza o dwa mecze poprawili już ubiegłoroczną rekordową serię i nic nie wskazuje na to, że drużyna na finiszu pierwszej rundy zwolni tempo.

– Spójnia jest rewelacją sezonu. Co stanowi o sile pańskiego zespołu?

– Myślę, że najważniejsze jest to, iż został trzon zespołu z poprzedniego sezonu, a dodatkowo doskonałym wzmocnieniem okazało się pozyskanie Dawida Bręka i Alana Czujkowskiego. Mamy w tym sezonie może węższą kadrę, ale zdecydowanie lepszą jakościowo. Można też powiedzieć, że drużyna jest w tym sezonie bardziej dojrzała.

– Spójnia nie przegrała od początku sezonu, ale ostatnie wygrane nie są już tak efektowne. Zespół odczuwa już zmęczenie po kilkunastu tygodniach zmagań?

– Nie można tu mówić o zmęczeniu sezonem. Każdy mecz jest inny. Jeden wygrywa się wyraźnie, w innych, tak jak w Tarnobrzegu czy Kutnie, wynik waży się do ostatnich sekund. Każdy chce wygrywać z liderem, każdego taki mecz dodatkowo motywuje. Tak było w Kołobrzegu, gdzie kibice zobaczyli naprawdę dobry pojedynek.

– W Kołobrzegu graliście zaledwie ośmioma zawodnikami, a już przed kilkoma tygodniami pojawiły się informacje o zainteresowaniu Spójni Marcelem Wilczkiem. Czy są szanse na wzmocnienie drużyny?

– Nie jest tajemnicą, że rozglądamy się za wysokim graczem podkoszowym. Mamy czas na dokonanie transferu do 15 stycznia. Rozmowy są w toku i osobiście chciałbym, aby nowy zawodnik dołączył jak najszybciej. Nie tylko poprawiłoby to nam jakość treningów, ale też pozwoliło jak najszybciej wkomponować nowego gracza w zespół.

– Spójnia myśli tylko o jednym wzmocnieniu?

– Cały czas czekamy na powrót na parkiet po kontuzji Sebastiana Szymańskiego, choć zdajemy sobie sprawę, że po trzech miesiącach przerwy będzie potrzebował około miesiąca, aby wrócić do swojej dyspozycji.

– Przed Spójnią w grudniu jeszcze cztery mecze kończące I rundę. Który z nich będzie najtrudniejszy?

– Na pewno najbardziej wymagającym rywalem wydaje się być Jamaleks Leszno, ale łatwo nie będzie w żadnym z tych pojedynków, z pewnością także w dzisiejszym z Biofarmem.

– Czy w Stargardzie jest już atmosfera na powrót do Polskiej Ligi Koszykówki?

– Myślę, że Stargard na to zasługuje. Miasto mocno wspiera klub. Tu są duże tradycje, a frekwencja na trybunach jest lepsza niż w niejednym klubie PLK. Wszyscy marzymy o powrocie do elity, ale droga do tego jest jeszcze daleka. Jesteśmy dopiero na finiszu I rundy. Przed nami wiele spotkań, w tym te najważniejsze w marcu i kwietniu. Wszyscy w zespole patrzymy jednak do przodu. Nie analizujemy zwycięskiej serii, tylko myślami jesteśmy przy kolejnych meczach.

Rozmawiał Wojciech TACZALSKI

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Ostatni dzień jarmarku
Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Poprzedni Następny

Nekrologi