czwartek, 18 stycznia 2018.
Strona główna > Sport > Koszykówka. Przebudowana Spójnia (ROZMOWA)

Koszykówka. Przebudowana Spójnia (ROZMOWA)

Koszykówka. Przebudowana Spójnia (ROZMOWA)
Data publikacji: 2016-09-23 08:39
Ostatnia aktualizacja: 2016-09-23 08:46
Wywietleń: 395 156134

Rozmowa z Krzysztofem Koziorowiczem, trenerem Spójni Stargard

KOSZYKARZE Spójni Stargard rozpoczynają w niedzielę kolejny sezon w I lidze. Rywalem będzie jeden z faworytów rozgrywek GKS Tychy. Stargardzka drużyna w letniej przerwie został gruntownie przebudowana. Z ubiegłorocznego składu pozostało tylko siedmiu zawodników. Największym osłabieniem jest odejście do Legii najlepszego snajpera Łukasza Pacochy, ale w składzie zabraknie też najbardziej doświadczonego zawodnika Rafała Bigusa.

– Jakie nastroje przed pierwszym meczem sezonu?

– Od razu gramy z faworytem ligi i czeka nas na pewno trudne zadanie, ale jak w każdym meczu będziemy walczyć o zwycięstwo.

Pana zespół został przed sezonem gruntownie przebudowany, czy obecnie ma mocniejszy skład?

– Przed pierwszym meczem trudno to jeszcze oceniać. Potrzebujemy czasu na zgranie się zespołu, a o jego prawdziwej wartości i rozkładzie sił w lidze będziemy mogli mówić po pięciu, sześciu kolejkach. W naszym zespole nie ma gwiazd, a o jego wartości decydować będzie kolektyw.

W składzie najbardziej brakować będzie snajpera Łukasza Pacochy. Nowemu rozgrywającemu Marcinowi Dymale uda się zastąpić ubiegłorocznego lidera?

– Liczę na to, że taką rolę Marcin będzie pełnił w drużynie, choć trudno porównać obu tych zawodników. Tak jak już wspominałem, nasza gra nie będzie opierała się na jednym czy dwóch zawodnikach, ale na grze zespołowej.

Luka zrobiła się także w strefie podkoszowej, gdy decyzję o zakończeniu kariery podjął Rafał Bigus. Klub będzie jeszcze szukał kogoś w miejsce doświadczonego centra?

– Rafał Bigus trenował z nami, ale uznał, że chce zakończyć karierę. Nie chcemy już dokonywać kolejnych roszad. Mamy w składzie Karola Pytysia, a na pozycji środkowego mogą zagrać Wojciech Fraś, Paweł Bodych lub Hubert Pabian.

Wyniki sparringów mogły zaniepokoić kibiców. Wysokie porażki z King Szczecin i Anwilem nie są powodem do obaw?

– Graliśmy z silnymi zespołami i była to dla nas dobra nauka. W grach kontrolnych były dobre i słabe momenty. Próbowaliśmy różnych ustawień, rotowaliśmy składem, tak aby znaleźć optymalne rozwiązania. Mam nadzieję, że w lidze będzie więcej dobrych momentów, a sparringi pozwolą nam wykrystalizować optymalny skład.

W lidze jest kilka mocnych zespołów i walka o finałową ósemkę znów będzie bardzo trudna. Które drużyny pana zdaniem będą najgroźniejsze?

– Wspomniałem już o naszym najbliższym rywalu GKS Tychy, ale mocne będą także Legia i drużyny z Gliwic i Łańcuta. My chcemy walczyć o finałowe play-offy. ©℗ Rozmawiał Wojciech TACZALSKI

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
2
na godz. 12:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Bicie rekordu w spinningu rowerowym
Światełko do nieba 2018
Wielkie granie na Łasztowni
Poprzedni Następny
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy