sobota, 18 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Koszykówka. Outsider na papierze (ROZMOWA)

Koszykówka. Outsider na papierze (ROZMOWA)

Koszykówka. Outsider na papierze (ROZMOWA)
Data publikacji: 2017-01-27 09:37
Wywietleń: 73 208037

Rozmowa z Pawłem Kikowskim – koszykarzem King Szczecin

Niedzielnym pojedynkiem ze Startem w Lublinie koszykarze King Szczecin zainaugurują rundę rewanżową rozgrywek PLK. W pierwszej rundzie szczecinianie pokonali rywali 93:88.

– Przed kilkoma dniami awansowaliście do turnieju finałowego Pucharu Polski. Czy to był ważny cel dla zespołu?

– To był nasz cel na półmetku rozgrywek. Myślę, że każdy z nas chciał zagrać w Pucharze Polski, tym bardziej że mamy szanse zdobyć to trofeum. W tym turnieju jest inaczej niż w ligowych play-offach. W Pucharze Polski o zwycięstwie decyduje jeden mecz i często to nie faworyci wygrywają. Kto trafi z formą na turniejowy weekend wyjedzie z Warszawy z Pucharem Polski.

– Przed turniejem Pucharu Polski w Warszawie czekają was jeszcze trzy mecze ligowe. Mając w perspektywie Anwil i Turów niedzielny rywal wydaje się najłatwiejszy?

– Pozycja w tabeli na pewno nie oddaje potencjału drużyny z Lublina. Choć Start na papierze jest jednym z outsiderów, to na pewno ma potencjał i aspiracje, aby walczyć o wyższe pozycje. Potwierdza to ich niedawne zwycięstwo z Treflem i zacięty mecz z nami w Szczecinie na inaugurację sezonu. W klubie z Lublina doszło też ostatnio do kilku zmian kadrowych, a od dwóch miesięcy zespół ma nowego trenera. Dlatego nie lekceważyłbym naszego najbliższego rywala.

– King miał słabszy okres na przełomie roku. Czy po porażkach w Krośnie i fatalnym występie z Czarnymi w Szczecinie zespół przezwyciężył już kryzys?

– Gorszy od meczu z Czarnymi był chyba ten w Krośnie. Mam nadzieję, że w Pucharze Polski będziemy mieli okazję zrewanżować się Miastu Szkła i najlepiej w finale tych rozgrywek. A wracając do ligi, to ostatnie dwa zwycięstwa pokazują, że wracamy na właściwe tory.

– Za wami udana pierwsza runda. Czy siódma pozycja w tabeli i dziewięć zwycięstw to bilans adekwatny do możliwości drużyny?

– Myślę, że dziewięć zwycięstw to dobry bilans. Mógł być trochę lepszy, ale przytrafiły się nam głupie porażki. Mimo to solidnie prezentowaliśmy się w ostatnich miesiącach, ale wszyscy zdajemy sobie sprawę, że mamy jeszcze duże rezerwy. Musimy szlifować grę obronną i zespołową w ataku.

– Co zadecydowało o tak dobrej rundzie?

– Myślę, że naszą główną broni jest kontratak. Mamy duży potencjał w ofensywie i jeśli tylko gramy zespołowo, to jest nasz ogromny atut.

– Do drużyny przed kilkoma tygodniami trafił Robert Skibniewski. Jak zaaklimatyzował się w zespole?

– Robert to doświadczony gracz i typowy rozgrywający. Lubi po swojemu układać klocki. Może się wydawać, że spowalnia grę, ale dzięki temu nasz atak jest bardziej poukładany. Na pewno dodaje jakości naszej drużynie i będzie ważnym ogniwem w dalszej części sezonu.

Rozmawiał Wojciech TACZALSKI

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny

Nekrologi