niedziela, 24 września 2017.
Strona główna > Sport > Koszykówka. King wchodzi do gry

Koszykówka. King wchodzi do gry

Koszykówka. King wchodzi do gry
Data publikacji: 2016-10-10 08:51
Ostatnia aktualizacja: 2016-10-10 10:47
Wywietleń: 671 158431

KOSZYKARZE King Szczecin zainaugurują dziś trzeci w swojej historii sezon w Tauron Basket Lidze. Szczeciński zespół przystąpi do rozgrywek w mocno przebudowanym składzie.

Z drużyny, która w poprzednim sezonie walczyła w ćwierćfinale play-off pozostało tylko pięciu zawodników. Niższy niż w poprzednim roku jest też budżet klubu, co przełożyło się na politykę kadrową.

Nie było głośnych transferów, a z nowych graczy tylko Amerykanin Zach Robbins może pochwalić się godnymi uwagi statystykami w Tauron Basket Lidze.

W DEBIUTANCKIM sezonie w koszykarskiej elicie King Wilki Morskie nie miały dobrej ręki do transferów. Ani trenerowi Krzysztofowi Koziorowiczowi na początku sezonu, ani Mihailo Uvalinowi w drugiej części rozgrywek nie udało się zbudować drużyny mogącej odegrać znaczącą rolę w rozgrywkach.

Sezon 2014/2015 szczecinianie zakończyli na 13 pozycji wygrywając dziewięć z trzydziestu spotkań, a klub zasłyną w rozgrywkach drugą po Stelmecie frekwencją w kraju i… największą liczbą nietrafionych transferów.

Postawili na Łukomskiego

Przed poprzednim sezonem na liście faworytów do objęcia posady King Wilków pojawiały się nazwiska kilku doświadczonych szkoleniowców. Ostatecznie wybór padł jednak na debiutanta w Tauron Basket Lidze Marka Łukomskiego.

Były gracz SKK Szczecin szlify trenerskie zdobywał jako asystent u boku Wojciecha Kamińskiego w Rosie Radom, ale posada w Wilkach była pierwszą samodzielną pracą w Tauron Basket Lidze. Od klubu Łukomski dostał jednak całkowitą swobodę w budowaniu drużyny i pomoc w ściągnięciu do Szczecina kilku gwiazd.

Do klubu trafili m.in Paweł Leończyk i Łukasz Majewski, gracze o uznanej renomie w Tauron Basket Lidze. Nowy trener miał nosa do transferów, bo wpadkami było tylko ściągnięcie do Wilków Corie Luciousa i Ovidijusa Galdikasa. Po słabym początku sezonu Łukomski poprowadził drużynę do finałowych play-off, w których zespół w ćwierćfinale uległ Anwilowi Włocławek.

Tną budżet

Już po zakończeniu poprzedniego sezonu prezes King Krzysztof Król zapowiedział obcięcie budżetu. Wpływ na taką decyzję miała m.in. nie najlepiej układająca się w współpraca z miastem. Już wówczas było jasne, że nie uda się utrzymać drużyny w najmocniejszym składzie.

Działacze skupili się zatem na przedłużeniu kontaktów z „trójką” liderów – najlepszym snajperem Pawłem Kikowskim, kadrowiczem reprezentacji B Michałem Nowakowskim i rozgrywającym Russellem Robinsonem.

King dokonał też dwóch ciekawych amerykańskich transferów – pozyskał środkowego Zacha Robbinsa mającego za sobą świetny sezon w Siarce Tarnobrzeg i skrzydłowego Taylora Browna, który w przeszłości z powodzeniem grał w silnej lidze tureckiej.

Nowymi twarzami w drużynie Marka Łukomskiego są też: skrzydłowy Marcin Dutkiewicz, rozgrywający Norbert Kulon, środkowy Szymon Łukasik i debiutujący w Europie 22-letni amerykański rozgrywający Craig Sword.

Optymizm po sparingach

Zmiany w zespole nie wpłynęła na jakość drużyny. Tak bynajmniej można sądzić po serii przedsezonowych sparringów. Szczecinianie mieli w nich doskonałą passę, wygrywali z większością rywali z Tauron Basket Ligi, a drużyny z I ligi wręcz gromili. Wilki grały w meczach towarzyskich szybką i skuteczną koszykówkę rzucając średnio w meczu ponad 80 punktów.

Nowy sezon King rozpoczyna od potyczki z najsłabszą drużyną poprzednich rozgrywek Startem Lublin. Mecz  zaplanowano w poniedziałek o godz. 18 w Azoty Arenie. Później szczecinian czekają już mecze z zespołami o medalowych aspiracjach.

W październiku zagrają ze swoim ćwierćfinałowym pogromcą Anwilem, Turowem Zgorzelec i mistrzem Polski Stelmetem. Pod koniec miesiąca będzie można już zatem ocenić, jaką wartość przedstawia w tym sezonie przebudowany King. ©℗

Wojciech TACZALSKI

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Polska język trudna język
Zmiany w zespole nie wpłynęła na jakość drużyny.
2016-10-10 10:40:50
pe
Panie Wojciechu, miej pan litość z tym "bynajmniej"
2016-10-10 10:31:33

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Elektryczny autobus w zajezdni
Wielkie latawce na niebie
Korki na Sczanieckiej
Poprzedni Następny

Nekrologi