sobota, 25 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Kolarstwo. Wigilijne krokiety (ROZMOWA)

Kolarstwo. Wigilijne krokiety (ROZMOWA)

Kolarstwo. Wigilijne krokiety (ROZMOWA)
Data publikacji: 2016-12-23 09:42
Ostatnia aktualizacja: 2016-12-27 09:53
Wywietleń: 112 188653

Rozmowa z Małgorzatą Wojtyrą – wicemistrzynią świata w kolarstwie torowym

Małgorzata Wojtyra z Grupy Kolarskiej BoGo Szczecin była pierwszą Polką w historii, która wystąpiła w zmaganiach na torze w igrzyskach olimpijskich, a działo się to w 2012 roku w Londynie. Na tegoroczne igrzyska do Rio de Janeiro także pojechała, ale już na miejscu w Brazylii, praktycznie tuż przed startem, dowiedziała się, że nie wystartuje… Klasę naszej zawodniczki docenili Czytelnicy „Kuriera Szczecińskiego”, wybierając ją do dziesiątki najlepszych sportowców województwa, w której to klasyfikacji zajęła ostatecznie 6. miejsce.

– Jak odebrała pani wiadomość o znalezieniu się w gronie laureatów naszego plebiscytu?

– Po pierwsze byłam ogromnie zaskoczona, bo przecież praktycznie startowałam jedynie na początku roku, a po powrocie z Brazylii nie startowałam już w zawodach. Po zaskoczeniu przyszła radość. Czułam się bardzo szczęśliwa, że doceniono moje osiągnięcia, a dobrego wrażenia dopełniał fakt, że Wielka Gala Mistrzów Sportu przebiegała w pięknie odrestaurowanej sali Księcia Bogusława X na Zamku Książąt Pomorskich. Szkoda tylko, że gdy przenieśliśmy się na świetnie przygotowaną część nieoficjalną do Restauracji „Zamkowa”, to niektórzy z gości stosunkowo szybko opuścili lokal. Słyszałam od jednej z klubowych koleżanek, że w czasie gdy rozpoczynałam karierę, a ona była laureatką plebiscytu „Kuriera”, to organizowane w sobotę bale w nieistniejącym już Hotelu „Neptun” trwały niemal do białego rana. Trochę żal, że to się zmieniło…

– Jak ocenia pani kończący się rok ze sportowej perspektywy?

– Ciężko mi oceniać, bo w najważniejszej imprezie sezonu, czyli igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro, nie wzięłam udziału. Zadowolona jestem natomiast ze startu na początku roku w mistrzostwach świata w Londynie. Wywalczyłam tam srebrny medal w wyścigu indywidualnym na dochodzenie na dystansie 3 kilometrów, bijąc jednocześnie swój rekord życiowy wynikiem 3.34,519. Wcześniej ta konkurencja była moją główną bolączką w wieloboju omnium, a srebro mistrzostw świata pokazało, że to się już zmieniło. Jeśli chodzi o plusy tego roku, to jestem też zadowolona z dyspozycji w jakiej byłam w Brazylii. Niestety, nie dano mi szansy, by zaprezentować się w zawodach…

– W rozgoryczeniu po powrocie do Polski przebąkiwała pani o zakończeniu kariery…

– Nie postanowiłam jeszcze definitywnie co będzie dalej. Na razie przede wszystkim odpoczywam i to nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie, bo przecież przez cztery lata, a właściwie to nawet przez osiem, wszystko miałam podporządkowane wyczerpującym przygotowaniom do igrzysk olimpijskich. Może wrócę jeszcze na rower, ale z drugiej strony jest mi bardzo przykro, że w taki akurat sposób postąpiono ze mną w Brazylii. To boli i trudno się zmotywować do ciężkiej pracy na treningach, tym bardziej, że kolejne igrzyska olimpijskie w Tokio będą dopiero za cztery lata, a to szmat czasu.

– Jakie ma pani plany na zbliżające się szybkimi krokami święta Bożego Narodzenia, a za tydzień na sylwestra?

– Święta spędzę z rodziną w Szczecinie i już cieszę się na pyszne wigilijne krokiety, które przygotuje moja mama. Nie mam zamiaru jej w tym zastępować, bo ona robi to najlepiej, a jak coś dobrze funkcjonuje, to nie warto zmieniać, bo można popsuć. Sylwestra nie mam jeszcze zaplanowanego w szczegółach, ale wiem, że tą szczególną noc spędzę w gronie znajomych.

– Czym zajmuje się pani oprócz uprawianiem wyczynowego sportu?

– Kończę właśnie studia magisterskie, czyli drugiego stopnia, na kierunku wychowanie fizyczne na Wydziale Kultury Fizycznej i Promocji Zdrowia Uniwersytetu Szczecińskiego. Wcześniej na tym samym wydziale ukończyłam studia licencjackie, a uczelnia cały czas pomagała mi w godzeniu nauki ze sportem.

– Dziękujemy za rozmowę. ©℗ 

(mij)

Komentarze

pipi
- startuje w barwach CCCP?
2016-12-27 09:45:26

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny

Nekrologi