poniedziałek, 11 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Kolarstwo. Kolarz z Goleniowa pokazał się w TdP

Kolarstwo. Kolarz z Goleniowa pokazał się w TdP

Kolarstwo. Kolarz z Goleniowa pokazał się w TdP
Data publikacji: 2016-07-12 18:44
Ostatnia aktualizacja: 2016-07-12 18:44
Wywietleń: 853 143936

Najlepszym „góralem” Tour de Pologne po pierwszym etapie został Jarosław Marycz. Wygrał pierwszą z dwóch górskich premii na pętli w Warszawie, a na drugiej najlepszy był jego kolega z ekipy CCC Sprandi Polkowice Maciej Paterski. O tym, komu przypadł trykot lidera tej klasyfikacji, decydowało więc wyższe miejsce na mecie.

- Nie ścigałem się z Maćkiem o koszulkę. Tak po prostu wyszło. Najważniejsze, że koszulka została w naszej drużynie. – powiedział Marycz, który przez wiele kilometrów etapu jechał w ucieczce. - Tempo było bardzo wysokie, więc choć etap był krótki (135 km), to nie był łatwy. Czasami łatwiejsze są te dłuższe, górskie, jeśli peleton nie jedzie zbyt szybko. Myślę, że jakoś z Maćkiem dogadamy się i zobaczymy, który z nas będzie walczyć o koszulkę „górala+”.

Z Koszalina poprzez Goleniów

Marycz jest wychowankiem Spółdzielcy Koszalin, a następnie przez dwa lata kolarzem Duetu Goleniów. 29– letni specjalista od jazdy indywidualnej na czas nie ukrywa, że gdyby nie jego trener w Duecie Goleniów Franciszek Harbacewicz, to nie zostałby kolarzem zawodowej grupy.

- Po skończeniu gimnazjum zastanawiałem się nad swoją przyszłością i nie dostrzegałem zbyt wielkich szans na kolarską karierę – mówi Jarosław Marycz. - Złożyłem nawet papiery do elektronika w Koszalinie, ale wtedy pomocną dłoń podał mi trener Harbacewicz. Zaproponował starty w barwach Duetu Goleniów, następnie trafiłem do Szkoły Mistrzostwa Sportowego i moja przygoda z kolarstwem szosowym nabrała rozpędu.

Jako 18 – latek wystąpił w mistrzostwach świata juniorów. W jeździe indywidualnej na czas uplasował się na czwartym miejscu, później był dwukrotnym mistrzem Polski do lat 23 i mistrzem Polski seniorów – za każdym razem w jeździe indywidualnej na czas.

Lubi ścigać się w TdP

Swoje pierwsze rankingowe punkty były kolarz Duetu Goleniów zdobył 6 lat temu. W wyścigu Tour de Pologne na etapie jazdy indywidualnej na czas zajął wysokie 5 miejsce.

- Od tamtego wydarzenia minęło już sporo czasu – ocenia J. Marycz. - Czas pokazać się z dobrej strony ponownie.

Jarosław Marycz nie jest jedynym kolarzem, który wyszedł spod ręki Franciszka Harbacewicza z Goleniowa. Dwa lata temu aktywny podczas Tour de Pologne był Grzegorz Stępniak.

- Z Grześkiem znamy się doskonale i przyjaźnimy od dawna – deklaruje J. Marycz. - Wspólnie przygotowujemy się do sezonu, ja wyjeżdżam z Koszalina, on z Goleniowa, gdzieś po drodze się spotykamy i wykręcamy nasze kilometry.

Rośnie popularność kolarstwa

Jarosław Marycz zauważa, że popularność kolarstwa szosowego zmieniła się na korzyść. Dziś coraz więcej Polaków interesuje się wynikami polskich zawodników. Gdy on zaczynał przygodę z kolarstwem, tak nie było.

- Zauważam to na każdym kroku – ocenia J. Marycz. - Częściej jesteśmy zapraszani na spotkania z młodzieżą, więcej kibiców obserwuje nasze zmagania na wyścigach rozgrywanych w kraju, więcej młodzieży garnie się, ale to wszystko jeszcze mało. To wciąż dyscyplina zdecydowanie mniej popularna, niż w zachodnich krajach: Belgii, Holandii, Francji, Włoszech, czy Hiszpanii. Tam kolarze są bardzo popularni, a ci najlepsi dorównują pod tym względem piłkarzom. Zauważam jednak w Polsce tendencję wzrostową i wierzę, że kolarstwo szosowe będzie się rozwijać. (par)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

Teresa Syrek

kondolencje