niedziela, 17 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Jiu-jitsu. Potrafię być kosą i bratem

Jiu-jitsu. Potrafię być kosą i bratem

Jiu-jitsu. Potrafię być kosą i bratem
Data publikacji: 2015-10-26 21:33
Ostatnia aktualizacja: 2015-12-12 14:09
Wywietleń: 263 33545

Michał Ksepko, trener w Berserkers Team Szczecin opowiada o swoich walkach, początkach brazylijskiego jiu jitsu w Szczecinie i swoich planach rozwojowych

- Na ostatnim obozie berserkerów otrzymałeś nominację na czarny pas. Ważniejsze dla ciebie są medale, czy może właśnie stopnie w brazylijskim jiu jitsu?

- Nominacja na czarny pas była jednym z najwspanialszych uczuć w moim życiu obok ślubu i narodzin dzieci. To coś, na co pracowałem przez lata i wspaniale, że ktoś to docenił. Dla niektórych liczą się starty i medale, a dla niektórych brazylijskie jiu jitsu to dobry sposób na spędzanie wolnego czasu. Tworzymy fajną drużynę. Jesteśmy rodziną. Dla mnie od startów na zawodach ważniejsze jest to, co dana osoba daje z siebie na treningach, czy pomaga kolegom i jaki jest jej wkład w klub. Każdy trener jest w stanie obiektywnie ocenić takie rzeczy, a medale nie są do tego wcale potrzebne.

- Twoje początki to również początki brazylijskiego jiu jitsu w Polsce.

- Zaczynałem 11 lat temu, a moim trenerem był Andrzej Domagała. To człowiek, którego się kochało albo nienawidziło. Trenując pod jego okiem wyrobiłem sobie charakter. Zresztą - wielu ludzi, którzy otrzymali ostatnio czarne pasy zaczynało u niego. Wtedy jiu jitsu opierało się na prostych technikach. Gdybym miał je porównać z dzisiejszym, to byłoby to, jak porównanie Amigi do najnowszego modelu iphone’a.

- Szczerze: jako trener jesteś typem kosy, czy jesteś wyrozumiały?

- Jestem bardzo wyrozumiały. Jak trzeba, to podkręcam tempo, ale jak trzeba, to potrafię być dla swoich uczniów bratem. Wiadomo - na treningach cieknie pot, ale później wszyscy opuszczają szatnię zadowoleni i zrelaksowani. (Rozmowie przysłuchiwali się uczniowie i żaden w widoczny sposób nie zaprzeczył - przyp. autora). ©℗

Cały wywiad przeczytasz we wtorkowym Kurierze Szczecińskim i e-wydaniu.

Rozmawiał i fotografował Bartosz TURLEJSKI

Komentarze

Żółty
On jest DZIKIEM!!
2015-10-27 16:09:15

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską