wtorek, 20 lutego 2018.
Strona główna > Sport > Futbol amerykański. Wzmocnienia zza Oceanu

Futbol amerykański. Wzmocnienia zza Oceanu

Futbol amerykański. Wzmocnienia zza Oceanu
Data publikacji: 2016-04-01 09:55
Wywietleń: 118 126489

Rozmowa z Piotrem Krakowskim ze sztabu szkoleniowego szczecińskiej Husarii

PO 8 - miesięcznej przerwie rozpoczynają się rozgrywki ligowe w futbolu amerykańskim. W najbliższy weekend startuje elitarna Top Liga, w której gra Husaria Szczecin, a tydzień później zainaugurują swoje zmagania I-ligowcy, wśród których jest zespół Cougars Szczecin. Przed sezonem o rozmowę poprosiliśmy Piotra Krakowskiego, który jest jednym z trenerów Husarii.

- Jak wyglądały przygotowania do sezonu waszej drużyny?

- Intensywne treningi rozpoczęliśmy już w listopadzie, a ostatni szlif przed inauguracją rozgrywek miał miejsce niedawno na tygodniowym obozie w Trzemesznie pod Gnieznem. W sobotę rozegraliśmy też sparing w Niemczech z zespołem Berlin Adler. Punktów nie liczyliśmy, ale każda z drużyn miała po przyłożeniu, a sprawdzian ten uważam za bardzo obiecujący. Będąc w Szczecinie trenujemy na boisku ze sztuczną trawą przy ulicy Witkiewicza i tam też będziemy rozgrywać swoje ligowe boje. Na inaugurację zagramy przed własną publicznością w najbliższą sobotę w samo południe z Panthers Wrocław. Ćwiczymy zaś zazwyczaj nocą, bo w środy i piątki od godziny 20 do 22, a przy świetle dziennym - w soboty w południe.

- Jakie zadanie postawiono przed zespołem na rozpoczęcie rozgrywek?

- Oczekiwania są takie, by dostać się do fazy play-off, czyli zająć miejsce w pierwszej czwórce po sezonie zasadniczym. Byłby to postęp w porównaniu z poprzednim sezonem, który zakończyliśmy na piątej pozycji. Marzeniem jest natomiast gra w finale, a ustalono już, że w tym roku odbędzie się on w Białymstoku.

- Prosimy powiedzieć o roszadach, jakie zaszły w Husarii podczas długiej, jesienno-zimowej przerwy w rozgrywkach.

- Zasadnicza zmiana, to obsada funkcji głównego trenera. Olaf Werner, który pracował z nami ponad 5 lat, przeniósł się do Warszawy, gdzie od grudnia ubiegłego roku pracuje na nowym stanowisku jako oficer łącznikowy Bundeswehry przy Akademii Obrony Narodowej. Jest też w sztabie szkoleniowym reprezentacji Polski, a od niedawna podjął pracę jako trener główny w warszawskim klubie Crusaders. Zastąpił go w Szczecinie w roli trenera głównego Toko Pfeiffenberger, któremu pomagam razem z Filipem Skulskim.

- A w jakim składzie zagracie w tegorocznych rozgrywkach?

- Trzon drużynie powinni nadawać Amerykanie: James Williams, Christian Foster, Dylann Rauch oraz Mario Brown. Przeprowadziliśmy też szeroko zakrojoną akcję rekrutacyjną, w wyniku której pozyskaliśmy 30 nowych zawodników, z których co najmniej 20 powinno być sporym wzmocnieniem. W tej grupie jest też trzech graczy z zespołu lokalnego rywala, Cougars, czyli kuguarów, a są to: Jerzy Wieczorek, Jakub Piekarski i Paweł Bęgowski, a być może dołączy do nich czwarty zawodnik, Marek Nyrko. Nasza dyscyplina to nie piłka nożna i kadra musi być liczna. Mamy obecnie 60 zawodników, więc jest pewne pole manewru, bo kadra meczowa liczy 45.

- Pozyskaliście trzech zawodników, a może będzie i czwarty z ekipy kuguarów. Czy to świadczy o dobrej współpracy pomiędzy waszymi klubami?

- Pomiędzy nami jest ostra rywalizacja. Współpraca zaś po prostu się nie układa, a szkoda...

- Od jak dawna jest pan w Husarii?

- Od samego początku, czyli od założenia naszego klubu. Najpierw byłem zawodnikiem, później grającym trenerem, a teraz jestem już wyłącznie szkoleniowcem.

- Jak rozpoczęła się przygoda z tym interesującym sportem, który w Polsce chyba dopiero się rozwija?

- Bakcyla złapałem będąc w Stanach Zjednoczonych na wymianie studenckiej. Gdy wróciłem do Polski, w Szczecinie właśnie tworzył się zespół. Zaangażowałem się z całego serca, a dalej wszystko potoczyło się już samo.

- Dziękujemy ze rozmowę. ©℗ (mij)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-1
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy