poniedziałek, 18 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Boks. Głowacki walczy w obronie tytułu

Boks. Głowacki walczy w obronie tytułu

Boks. Głowacki walczy w obronie tytułu
Data publikacji: 2016-09-15 18:26
Ostatnia aktualizacja: 2016-09-15 20:36
Wywietleń: 684 155112

- Najgłupszą decyzją Krzyśka Głowackiego byłoby wdanie się w bijatykę z Ołeksandrem Usykiem - powiedział jeden z promotorów polskiego boksera Tomasz Babiloński przed walką pięściarza z Wałcza Krzysztofa Głowackiego w obronie tytułu mistrza świata WBO.

Pojedynek z Usykiem odbędzie się w sobotę w Gdańsku.

- Przed walką z Marco Huckiem, do którego wtedy należał pas WBO wagi junior ciężkiej, Niemiec lekceważył Krzyśka i przy każdej okazji wygadywał o nim głupoty. Ale za to został w ringu skarcony. W pierwszej obronie mieliśmy Amerykanina Steve'a Cunnighama, zawodnika doświadczonego, ale już mającego swoje lata i trochę rozbitego. Teraz Głowackiego czeka najtrudniejsze wyzwanie - potyczka z Ukraińcem Usykiem. Ale ja wierzę w swojego zawodnika, i tak jak przed walką z Huckiem postawiłem 1 tys. dolarów na "Główkę", to teraz stawiam 2 tysiące - stwierdził Babiloński.

Usyk jest mistrzem olimpijskim z Londynu, który na zawodowych ringach wygrał wszystkie dziewięć walk. Na jego występ do Gdańska mają przyjechać inni znakomici pięściarze z Ukrainy Witalij Kliczko i Wasyl Łomaczenko.

- Usyk przyjechał niezwykle zmotywowany, z całym sztabem ludzi, jest pewny sukcesu. Ukraińcowi pasowałoby, aby Głowacki wdał się z nim w bitkę w pierwszych rundach. To byłoby głupie, ale mam nadzieję, że Krzysiek zachowa zimną głowę. To charakterny zawodnik i jeśli ktoś zaprasza go do twardej wymiany, to on spokojnie przyjąłby takie warunki. Jednak nie o to chodzi w tym pojedynku. Obaj mają ciężkie łapy, dysponują mocnym ciosem i w takiej bijatyce któryś szybko mógłby znaleźć się na deskach. Usyk nie ma doświadczenia zawodowego, stoczył tylko dziewięć walk z bokserami średniej klasy - ocenił szef Babilon Promotion, który jest współpromotorem Głowackiego, razem z Andrzejem Wasilewskim i Piotrem Wernerem.

Babiloński w przeszłości snuł plany unifikacji tytułów przez Głowackiego, ale oczywiście z wcielaniem planu w życie musi poczekać do soboty. Warunkiem jest zwycięstwo Głowackiego nad Usykiem. W niedalekiej przeszłości mistrzem świata w tej samej kategorii junior ciężkiej był też Krzysztof "Diablo" Włodarczyk, bokser ze "stajni" Wasilewskiego i Wernera.

- Oczywiście marzę, że Krzysiek Głowacki jako pierwszy Polak zdobędzie cztery pasy największych federacji, ale spokojnie musimy poczekać do walki z Usykiem. Zanim konfrontacja się nie zakończy, nie możemy planować co dalej - dodał.

Podczas sobotniej gali odbędą się dwie walki o mistrzostwo świata, bowiem swoją szansę dostała też Ewa Piątkowska. W wadze ciężkiej spotkają się dwaj byli pretendenci do tytułu mistrza globu kategorii ciężkiej Albert Sosnowski i Albert Wawrzyk. Następny pojedynek stoczy też kolejny polski pięściarz wagi junior ciężkiej Michał Cieślak.

- Z pewnością kibice nie będą zawiedzeni, a taka gala w Polsce organizowana jest raz na kilka lat. Mocno trzymam kciuki za Głowackiego, który jest prawdziwym mistrzem z krwi i kości, a polski sport potrzebuje takich zawodników. Liczę też na dobrą walkę Cieślaka. A 5 listopada czeka na niego kolejne duże wyzwanie. Będzie to potyczka z Ukraińcem Ismajiłem Siłłachem, amatorskim wicemistrzem świata i Europy, który w gronie profesjonalistów był już blisko mistrzowskiego pasa" - powiedział Babiloński.

Komentarze

czytelnik
Jakie macie prawa do publikacji zdjęć, bez podpisywania autora ? pewnie żadne :)
2016-09-15 20:31:32

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Ostatni dzień jarmarku
Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Poprzedni Następny

Nekrologi