poniedziałek, 18 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Boks. Dogrywka na stołówce

Boks. Dogrywka na stołówce

Boks. Dogrywka na stołówce
Data publikacji: 2017-03-14 14:39
Ostatnia aktualizacja: 2017-03-14 14:43
Wywietleń: 622 222889

Pisaliśmy wczoraj o mistrzostwach Polski kobiet w boksie, które odbyły się w Grudziądzu, a reprezentantki naszego województwa wywalczyły 3 złote medale: Hanna Solecka i Sylwia Kusiak (obie Skorpion Szczecin) oraz Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino). Wicemistrzyniami kraju zostały: Patrycja Kiwak (Skorpion) i Paulina Jakubczyk (Róża), a brązowe krążki zdobyły: Mirela Balcerzak, Sylwia Maksym i Katarzyna Szarańska (wszystkie Skorpion).

Podczas zawodów nie wszystko jednak było tak piękne. W wadze do 81 kg finałowy pojedynek o złoto stoczyły dwie koleżanki klubowe ze Skorpiona, Sylwia Kusiak i Patrycja Kiwak, a na punkty wygrała ta pierwsza. Nie spodobało się to kilku innym zawodniczkom szczecińskiego klubu i doszło do niepotrzebnego konfliktu.

– Jest regułą w pojedynkach zawodniczek z jednego klubu, że pozostałe koleżanki nie kibicują, a za sekundantów bierze się trenerów z neutralnych klubów, więc mną opiekował się trener z Torunia – powiedziała S. Kusiak. – Natomiast Patrycji sekundowały koleżanki z klubu, choć regulamin zabrania, by uczestniczki mistrzostw mogły być sekundantkami innych zawodniczek. Większość pięściarek Skorpiona dopingowała moją przeciwniczkę. Doprowadziło to do niepotrzebnych nieporozumień, a internetowe fora dolały oliwy do ognia…

Drobny konflikt w Skorpionie to jednak nic, w porównaniu z tym co stało się po półfinałowej walce, którą Sandra Drabik (Kick Boxing Kielce) wygrała stosunkiem głosów 4:1 z Eweliną Wicherską z Poznania.

Zdaniem S. Kusiak werdykt sędziowski był kontrowersyjny, ale nie usprawiedliwiało to postawy poznanianki, która długo nie chciała zejść z ringu, krzycząc, wyzywając i płacząc.

To był jednak tylko prolog tego, co rozegrało się kilka godzin później na stołówce. Spotkały się tam rywalki z ringu, ale także sekundantka poznanianki, która walczy na co dzień jako zawodniczka MMA. Podobno ta założyła Sandrze Drabik dźwignię i doszło do regularnej walki. Kiedy rozdzielono młode kobiety, Sandrą Drabik zajęli się lekarze i odwieźli ją do szpitala, a skręcony łokieć wyeliminował ją z walki o złoty medal.

– Obie kobiety złożyły zawiadomienia o pobiciu – powiedział st. sierż. Maciej Szarzyński, oficer prasowy policji w Grudziądzu. – Obie odniosły obrażenia. Sprawę prowadzimy więc dwutorowo. Wyjaśniamy wszystkie okoliczności tego zajścia.

Po półfinałowej serii walk wśród uczestniczek mistrzostw kursował żarcik: Jak wynik walki jest niejednogłośny, to zapraszamy do stołówki na dogrywkę… ©℗ (mij)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Ostatni dzień jarmarku
Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Poprzedni Następny

Nekrologi