sobota, 24 lutego 2018.
Strona główna > Sport > Boks. Bratobójcze walki Skorpiona (ROZMOWA)

Boks. Bratobójcze walki Skorpiona (ROZMOWA)

Boks. Bratobójcze walki Skorpiona (ROZMOWA)
Data publikacji: 2016-11-25 09:50
Ostatnia aktualizacja: 2016-11-25 09:50
Wywietleń: 118 175984

Rozmowa z Karolem Chabrosem, prezesem i trenerem Skorpiona Szczecin

BKS Skorpion Szczecin od trzech lat regularnie zwycięża w klasyfikacji klubowej mistrzostw Polski i podobnie było ostatnio podczas MP seniorów w Sokółce, gdzie szczeciński klub wywalczył dwa złote medale, dwa srebrne i jeden brązowy. Przez cały czas tej imprezy naszymi pięściarzami opiekował się Karol Chabros.

- Już przed finałową walką w wadze do 52 kilogramów wiadomo było, że złoto przypadnie Skorpionowi, a to dlatego, że obaj finaliści, późniejszy triumfator Maciej Jóźwik oraz Kacper Harkawy, reprezentowali szczeciński klub. To sympatyczna sytuacja, ale trener nie może się rozdwoić i ma wtedy dylemat, w którym narożniku stanąć...

- Nie wybrałem żadnego narożnika, by któremuś z zawodników nie było smutno. O zastępstwo poprosiłem trenerów z innych klubów, a jest to powszechnie przyjęta praktyka. Jestem już przyzwyczajony, bo podobne sytuacje często się w Skorpionie zdarzają, jak choćby w niedawnych młodzieżowych mistrzostwach Polski i podobnych sprzed roku, gdy o złoto walczyli Arkadiusz Szwedowicz z Łukaszem Staniochem. Szczególnie często bratobójcze walki toczą też nasze pięściarki. To powód do zadowolenia, bo we wstępnych rundach jest rozstawienie i nie wpadają na siebie zawodnicy z jednego klubu, więc gdy na siebie trafią, jest to znak, że są już w strefie medalowej.

- W finale odszedł pan od ringu, by nie oglądać bratobójczego pojedynku?

- Nie byłem w żadnym z narożników, ale nawet mi przez myśl nie przeszło, by opuścić halę i nie obserwować walki. Pojedynek Jóźwika z Harkawym, którzy wcześniej mieli na swym koncie po dwie wygrane, oglądałem bardzo uważnie, lecz nie miałem swojego faworyta, nikomu nie kibicowałem i uważałem, że powinien wygrać ten, który w danym dniu będzie lepszy. Ostatecznie wygrał Jóźwik, broniąc tytułu zdobytego przed rokiem w Szczecinie.

- Złoty medal wywalczony w naszym mieście, w Sokółce obronił także Arkadiusz Szwedowicz, walczący w wadze do 81 kilogramów.

- Nasz zawodnik, by zostać mistrzem Polski, musiał wygrać cztery pojedynki, z których najtrudniejszy był ten finałowy z odwiecznym rywalem Mateuszem Trycem z warszawskiego Feniksu. Ostatecznie sędziowie wytypowali zwycięstwo Szwedowicza 3:2 i uważam to za słuszną decyzję, bo nasz pięściarz był lepszy w pierwszej i trzeciej rundzie. Podobną opinię wyraził też Janusz Pindera, który uważany jest za bokserski autorytet.

- W finale wagi do 49 kilogramów walczył także Dorian Mospinek...

- Srebro w jego przypadku jest dużym sukcesem, bo przegrał jednogłośnie na punkty z wielokrotnym mistrzem Polski, ale po bardzo dobrej walce. W Skorpionie trenuje on dopiero od dwóch miesięcy, bo przyjechał z Łodzi do Szczecina na studia. Wcześniej z tego co wiem nie zajmował się na poważnie boksem, a jeśli trochę próbował, to bez sukcesów.

- Listę medalistów zamyka Tomasz Resól, który wywalczył brąz w wadze do 56 kilogramów.

- Przegrał w półfinale po kontrowersyjnym werdykcie 2:3. Walka była wyrównana, a w moim odczuciu był lepszy. O porażce zadecydowało ostrzeżenie tuż przed końcem walki, które skutkowało odebraniem punktu.

- Plon medalowy w Sokółce zadowolił trenera i prezesa?

- Jeżeli z ośmiu zawodników, którzy pojechali na mistrzostwa, wszyscy przeszli eliminacje awansując do ćwierćfinałów, a ostatecznie zdobyliśmy pięć medali, w tym dwa złote, to trzeba się cieszyć. Jest to zresztą udany rok, bo Sylwia Kusiak doszła do finału mistrzostw Europy, Natalia Holińska została akademicką wicemistrzynią świata, a Jakub Dordzik wywalczył brąz młodzieżowych mistrzostw Europy. Myślę, że w odnoszeniu sukcesów sprzyja nam fakt, że jako jedyni w Polsce mamy bokserską Szkołę Mistrzostwa Sportowego, która funkcjonuje w Centrum Mistrzostwa Sportowego przy ulicy Mazurskiej.

- Powstały w 2006 roku Skorpion wkrótce obchodził będzie swoje 10-lecie.

- Z tej okazji przygotowujemy galę bokserską ze światłami, podestami i telebimem, a jej głównym punktem będzie mecz bokserski Skorpion kontra Europa, a w reprezentacji Starego Kontynentu wystąpią pięściarze z Irlandii, Niemiec, Litwy i Ukrainy. Impreza odbędzie się 10 grudnia o godzinie 18 w hali SDS.

- Dziękujemy za rozmowę. ©℗ (mij)

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-3
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy