wtorek, 22 sierpnia 2017.
Strona główna > Nauka > W Kurierze: Czeka nas rewolucja w szkołach?

W Kurierze: Czeka nas rewolucja w szkołach?

W Kurierze: Czeka nas rewolucja w szkołach?
Data publikacji: 2015-11-21 20:45
Ostatnia aktualizacja: 2015-11-22 21:44
Wywietleń: 1879 40221

Jednym z postulatów w kampanii wyborczej PiS był powrót do ośmioletniej szkoły podstawowej, co oznaczałoby likwidację gimnazjów. Czy po wygranej tej partii w wyborach, realną stała się taka zmiana w oświacie? Dyrektorzy podstawówek boją się, że budynki ich placówek będą pękały w szwach. Zwłaszcza że w 2016 roku mają powstać zespoły przedszkolno - szkolne, czyli na zajęcia w szkołach podstawowych nierzadko będą uczęszczały też dzieci młodsze niż pięcioletnie. To oznacza, że w jednym budynku będą kilkuletnie maluchy i piętnastolatki...

Nauczyciele są raczej przeciwni kolejnej reformie. Natomiast blisko 70 proc. Polaków chce likwidacji gimnazjów i powrotu do ośmioletniej szkoły podstawowej - tak przynajmniej wynika z październikowego sondażu Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS. Jeśli nowy rząd zdecyduje się na reformę oświatową, gimnazja zostaną wygaszone w roku szkolnym 2016/17.

Gimnazja w polskim systemie oświaty pojawiły się 1 września 1999 roku. Od początku te placówki spotykały się z krytyką. Zarzucano im choćby, że trafiają tam uczniowie wtedy, gdy są w najtrudniejszym rozwojowo i wychowawczo okresie życia. Dlatego pojawiały się opinie, że lepiej by było dla uczniów, aby w tym wieku nadal byli pod opieką nauczycieli, którzy znają ich od kilku lat. 

Zdaniem Marii Świerczek ze Związku Nauczycielstwa Polskiego w Szczecinie, gimnazja powinny pozostać w polskiej oświacie:

- Kiedy tworzono gimnazja w 1999 roku, myśmy byli przeciwni. Natomiast w tej chwili uważam, że te szkoły powinny pozostać - mówi M. Świerczek. - Gimnazja wypracowały już metody wychowawcze pracy z nastolatkami. Choć przydałyby się im dodatkowe etaty dla psychologów, pedagogów czy na dodatkowe zajęcia wyrównawcze. Myślę, że koszty nowej reformy będą tak duże, że nie warto jej przeprowadzać. Z pewnością wielu nauczycieli gimnazjalnych pójdzie na bruk, nie wszystkim uda się znaleźć pracę w podstawówkach. Zgodnie z prawem, przy likwidacji szkoły nauczycielom należy się sześciomiesięczna odprawa. Ale to nie jest jedyny koszt takiej reformy. Do tego dochodzi jeszcze zmiana podstawy programowej, czyli wymiany podręczników, a także zakupienie nowych pomocy naukowych. Zresztą, nie wyobrażam sobie, by w kilka miesięcy dokonać porządnej reformy. W gimnazjach na razie wśród nauczycieli panuje niedowierzanie w pomysł PiS-u - dodaje M. Świerczek.©℗

Monika GAPIŃSKA

Cały artykuł w magazynowym "Kurierze Szczecińskim" i e-wydaniu

Fot. Dariusz GORAJSKI

Na zdjęciu: Czy wkrótce z oświaty znikną gimnazja? Czy nowa minister od edukacji zdecyduje na tak radykalny krok, jak powrót do ośmioklasowych podstawówek? Poczekamy, zobaczymy. Ale takie właśnie zapowiedzi słyszeliśmy w kampanii wyborczej PiS-u.

Komentarze

ogarek
Likwidować gimnazja? Powrót do przeszłości? To chyba trzeba by jeszcze tablety, komputery, komórki, dopalacze wyeliminować... Dać pracę rodzicom, by nie musieli za marne grosze 16 godzin na dobę pracować i interesować się dziećmi, pozwolić nauczycielom na odpowiedni system kar i dyscyplinę... I jeszcze wiele. wiele innych... Inaczej rozczarowanie będzie... I znów reforma... I miliardy wywalane w błoto. Kto to wytrzyma? No chyba nie nasza biedna Polska.
2015-11-22 20:09:48
.
A kto i kiedy zacznie likwidować pseudowyższe szkółki, których najważniejszą funkcją jest sprzedawanie dyplomów.
2015-11-22 10:22:42
Obserwatorka
To czy i jak ktoś się odnajdzie na rynku pracy nie wiele ma wspólnego z systemem kształcenia tylko ewentualnie z jakością kształcenia. W kampanii obiecuje się tak dużo i nie wszystko się realizuje, bardzo bym chciała aby w tym zakresie władza zrezygnowała z powrotu do przeszłości i nie burzyła tego co jest, a tylko ulepszała. Dlaczego nie bierzemy przykładu z państw gdzie jest wysoki poziom kształcenia np. Finlandia, tam są gimnazja i dzieci idą do szkoły od 6 lat. Nasze dzieci są gorsze, że systemowo mają się uczyć od 7 lat a tylko jak rodzice chcą od 6? Czy każdy rodzic ma na względzie dobro dziecka czy własne?(przepraszam rodziców odpowiedzialnych to nie o was piszę). Pracowałam w oświacie ponad 30 lat, było wiele zmian i najgorsze były te, które miały podtekst polityczny.
2015-11-22 07:59:57
Gargamel
Nie każdy musi mieć maturę i nie każdy musi mieć tytuł magistra. Są dzieciaki bardziej i mniej zdolne i tego się nie przeskoczy. 8 lat podstawówki 4 liceum i 5 studiów to był bardzo dobry system. Kształcono ludzi którzy byli w stanie odnaleźć się na rynku pracy. A teraz? Ilu magistrów pracuje na kasie w biedronce za psie pieniądze? Polska oświata jest sukcesywnie niszczona. PiS ma szansę temu zapobiec. Pytanie czy zrobi to jak zapowiada, czy wyjdzie jak zwykle.
2015-11-21 22:07:32

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Mistrzostwa Europy w siatkówce coraz bliżej
Splash of Colors
Pożegnaliśmy żaglowce
Poprzedni Następny

Nekrologi

Zofia Biedka