poniedziałek, 25 września 2017.
Strona główna > Nauka > Pszczoła o pomoc woła

Pszczoła o pomoc woła

Pszczoła o pomoc woła
Data publikacji: 2015-07-27 21:22
Ostatnia aktualizacja: 2015-07-28 13:54
Wywietleń: 114 5804

Zaatakowana przez choroby, chemię na polach i pasożyty wyraźnie zmniejszyła swoją populację. Rzecz w tym, że pszczoły nie uda się tak łatwo zastąpić. Co w takim razie można dla niej zrobić? Jednym z pomysłów na to, by wzmocnić jej populację, jest ogólnopolska letnia Akademia Przyjaciół Pszczół. Ale nie brakuje innych akcji, takich jak np. budowa... domów dla pszczół w miastach czy edukacyjny Wielki Dzień Pszczół, który wyznaczono w tym roku na 8 sierpnia.

Ponad 70 proc. roślin uprawianych przez mieszkańców Ziemi zapylana jest przez pszczoły i inne owady. Słynne powiedzenie Einsteina mówiące o tym, że ludzkość wymrze w ciągu czterech lat po wyginięciu pszczół, nie jest może do końca prawdziwe, ale na pewno trafia do wyobraźni i zwraca uwagę na rangę problemu. Pszczelarze twierdzą, że najlepszą obroną pszczoły może być... świadomość tego, jakie mamy z niej pożytki, głównie dla naszego zdrowia. Profilaktyczne działanie pierzgi, propolisu, pyłku pszczelego i w końcu samego miodu jest od dawna udowodnione, ale ciągle mało rozpropagowane. A takie akcje jak wyżej wspomniane mogą w tym tylko pomóc.

Do tegorocznego Wielkiego Dnia Pszczół przystąpiło ok. 50 różnych placówek przyrodniczych, w tym Woliński Park Narodowy i Ogród Dendrologiczny z Przelewic. Podczas takich imprez propagowane są „zasady przyjaciół pszczół” wypracowane m.in. w letnich akademiach. Poniżej kilka z nich.
Wiosną nie wypalam traw i nie spalam suchych łodyg i kwiatów zeszłorocznych roślin. Uprawiam tylko takie rośliny, które nie znajdują się na liście gatunków inwazyjnych. Pozostawiam w ogrodzie „półdziki” zakątek. Stosuję naturalne nawozy i środki ochrony roślin. Sadzę różne kwiaty w ogrodzie lub na balkonie, niech w czasie sezonu kwitnie chociaż jeden gatunek. Dbam o urozmaiconą formę roślin w swoim ogrodzie lub na balkonie, bo pszczoły lubią zarówno kwiaty, jak drzewa czy krzewy owocowe.
Warto przy okazji przypomnieć, że pszczoły są znakomitym barometrem czystości środowiska. Nie przynoszą one do pasiek zanieczyszczonego pyłku, bo po jego pobraniu... padają.

Te zasady dotyczą nie tylko wsi i małych miejscowości, ale także miast. Bo w nich także pszczoły są bardzo potrzebne. I nie są w nich narażone na rolnicze opryski. A jednym z tych miast, w których już wybudowano domy dla pszczół, jest Szczecin. Pszczelarze twierdzą, że miód produkowany w miastach jest wyjątkowo dobrej jakości. A to dlatego że uprawy na znacznej części obszarów wiejskich są coraz bardziej monokulturowe. W miastach pożytek jest bardziej zróżnicowany. Zielony i mocno ukwiecony Szczecin jest dobrym miejscem dla pszczół, które mają tu do dyspozycji nie tylko liczne lipy i akacje, ale mnóstwo różnorodnych kwiatów, w tym także rosnących w prywatnych ogrodach. Na terenie Szczecina żyje (według danych z 2013 roku) 355 rodzin pszczelich. Należą one do 27 pszczelarzy. W samym centrum miasta przy ul. Judyma znajduje się pasieka należąca do Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego (Katedra Zoologii i Pszczelarstwa) licząca kilkadziesiąt uli.

(mos)

Komentarze

tayniak
Mając pasiekę hodowlaną i 70 rodzinin i 120 odkładów niemożliwym jest przeniesienie się w inne miejsce.
2015-07-28 11:46:27
pszczelarz
o bezpieczenstwo pszczol powinien dbac sam pszczelarz, ule trzeba przenosic i nikomu nie wadzic
2015-07-28 05:07:35

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Elektryczny autobus w zajezdni
Wielkie latawce na niebie
Korki na Sczanieckiej
Poprzedni Następny

Nekrologi