sobota, 16 grudnia 2017.
Strona główna > Lato z Kurierem 2017 > Spacerkiem po Wybrzeżu

Spacerkiem po Wybrzeżu

Spacerkiem po Wybrzeżu
Data publikacji: 2017-07-18 10:30
Ostatnia aktualizacja: 2017-07-18 11:04
Wywietleń: 184 276394

Oni ze sobą śpią!

Afera!!! W pewnej nadmorskiej miejscowości sanepid dowiedział się, że w bazie ratowników ratownik śpi z ratowniczką. Natychmiastowy telefon do włodarza gminy, by ten interweniował i nie pozwolił na takie bezeceństwa. Zapewne o północy pracownicy sanepidu przyjdą na niespodziewaną kontrolę, by przywrócić porządek. Bo jak widać sanepid zajmuje się nie tylko czystością naczyń, ale także ludzkich dusz.

A „życzliwi” nie śpią…

Dzwoni redakcyjny telefon do kontaktu z wczasowiczami wypoczywającymi nad morzem. Słyszę głos w słuchawce, by zainteresować się budowlą pawilonu gastronomicznego w Trzęsaczu, tuż koło zabytkowych ruin.

– Trwa budowa, nadzór budowlany obiekt już odebrał i już jest w nim prowadzona działalność gastronomiczna – słyszę głos „życzliwego” w słuchawce.

Przybywam na miejsce i stwierdzam, że trwa budowa, obiekt jest ogrodzony i nikt nic tam nie sprzedaje. Widać ktoś chciał mnie wpuścić na minę, a inwestora nie bardzo lubi.

Jak lać?

Lokal gastronomiczny na świeżym powietrzu na terenie dużego ośrodka wczasowego. Plażowicz podchodzi do baru, by zamówić kawę. W tym czasie barmanka leje stojącemu przed nim klientowi piwo „Żywiec”.

– Piwo leje się pod kątem 15 stopni – poucza dziewczynę czekający na bursztynowy trunek klient.

– A ja czytałem na wafelku „Żywca”, czyli podkładce pod piwo, że piwo lać należy pod kątem 45 stopni – mówi czekający w kolejce.

– Znam się chyba na tym lepiej, gdyż jestem gastronomikiem i codziennie to robię – odpowiada 30-latek z potężnym złotym łańcuchem na szyi.

Jego rozmówca już nie dyskutuje, bo wszak wiadomo, że jak lać piwo, wie lepiej młody gastronomik, a nie jakiś tam browar ze 161-letnią tradycją. Panowie się rozchodzą do swoich stolików. W pewnej chwili gastronomik woła na cały głos: „Kelner” – i wzywa ręką młodą barmankę, chociaż jest tam samoobsługa. Widać, że złe zwyczaje ze swojej knajpy przeniósł nad morze, wychodząc z założenia, że jak zapłacił za wczasy, to maniery go nie obowiązują. Dobrze, że palcami nie pstryknął…

Mama zachęca…

Stół szwedzki, czyli każdy sam się obsługuje. Około 12-letnia dziewczynka stoi z matką przy pojemnikach z zupami. Mama nalewa swoją, a dziewczynka chce nalać sobie rosół. Tyle tylko, że jej głowa jest na wysokości podgrzewanego kociołka, a chochla z długą rączką znacznie wyżej i widać od razu, że dzieciak nie ma szans na nalanie sobie zupy bez oblania się nią.

– Próbuj! – zachęca mamusia, jakoś nie zdając sobie sprawy, że to się nie uda, a córka może zostać poparzona.

I kto wtedy będzie winny? Na pewno właściciel ośrodka, bo za wysoko ustawił pojemnik z zupą.

Kolejka po „gumową” rybę

Nie ma co ukrywać, że sezon letni to czas żniw dla gastronomików. Nie wszyscy serwują jednak dania z górnej półki i niekiedy turyści mają prawo do narzekań. Czasami zawiedzeni informują mnie o knajpie, która im podpadła, ale ja nie bardzo chcę się tym zajmować. Sam w kilku takich nabrałem się na słabą jakość ryb (m.in. w kultowym dla wielu lokalu rybnym w Niechorzu, gdzie podano mi „gumową” rybę) i już więcej tam moja noga nie postanie.

Odradzam ten lokal prywatnie znajomym, ale i tak kolejki tam stoją. Jak się ktoś raz „przejedzie” na takim lokalu, to więcej tam nie przyjdzie i innych ostrzeże. Tyle tylko, że wyjdzie głodny. ©℗

Tekst i fot. Mirosław Kwiatkowski

Na zdjęciu: Niektórzy postulują, by usunąć bazę rybacką z plaży w Rewalu, która – ich zdaniem – przeszkadza wczasowiczom w plażowaniu. Tym dedykuję to zdjęcie. Jak widać, ludzie nie boją się wypoczywać koło kutrów. Niekiedy wykorzystują cień, jaki rzuca na piasek, wykonują sobie pamiątkowe fotki przy kutrach. I jakoś nie narzekają, jak niektórzy miejscowi radni i urzędnicy.

Komentarze

hahah
Opowieści dziwnej treści, ale pośmiać się można. Zwłaszcza z grubasa w łańcuchu z tombaku, który przyjechał z Londynu, gdzie siedział na zmywaku, a tutaj zgrywa znawcę, po czym wsiada do swojego pełnoletniego passata w dieslu i staje się królem szos.
2017-07-18 10:44:59

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską