środa, 13 grudnia 2017.
Strona główna > Lato z Kurierem 2017 > Miejsce ciekawe i… straszne

Miejsce ciekawe i… straszne

Miejsce ciekawe i… straszne
Data publikacji: 2017-06-27 11:14
Ostatnia aktualizacja: 2017-06-27 11:51
Wywietleń: 667 272523

Świnoujście. Dzisiaj rozpoczynamy nasz wakacyjny cykl o tajemnicach Podziemnego Miasta w Świnoujściu. Wraz z naszym reporterem poznają Państwo każdy zakamarek sieci schronów na wyspie Wolin. Spodziewamy się także kolejnych, niezwykłych odkryć. Zaczynamy od schronu dowodzenia. To jedno z najciekawszych i budzących największą trwogę miejsc nie tylko w Świnoujściu, ale i w całym naszym regionie.

Przypomnijmy, że od roku 1965 schrony byłej niemieckiej baterii artylerii nadbrzeżnej Vineta stały się jednym z najtajniejszych miejsc w Polsce. Za czasów świetności, tzn. od ok. 1965 roku do lat 80. XX wieku obiekt pełnił funkcje zapasowego stanowiska dowodzenia dowódcy frontu polskiego. Dwukondygnacyjny schron dowodzenia, do którego dzisiaj wraz z Czytelnikami zaglądamy, przypomina o tym najbardziej burzliwym okresie zimnej wojny.

– We wnętrzu przygotowaliśmy ekspozycję sprzętu z tamtego okresu, ale najważniejszym punktem jest mapa prezentująca jeden z wariantów zimnej wojny. To mapa stworzona przez wybitnego planistę, ówczesnego szefa Oddziału Planowania Strategiczno-Obronnego w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego. Był nim pułkownik Ryszard Kukliński, który dzięki swoim dokonaniom został pośmiertnie awansowany do stopnia generała brygady – tłumaczy Dariusz Krzywda, którego turyści tytułują sierżantem Bąblem.

Wspomniany egzemplarz mapy powstał w latach 70. XX wieku i prezentuje miejsca ataków bronią atomową na Zachodnim Teatrze Wojennym. Zwiedzających interesuje ta historia, bo daje ona sporo do myślenia i obrazuje nieprawdopodobną wręcz skalę zniszczeń.

– Tak naprawdę, gdyby doszło do wojny, Polska zostałaby zrównana z ziemią. To tutaj, głównie na liniach Odry i Wisły, doszłoby do nuklearnego bombardowania ze strony NATO, które miałoby zatrzymać pochód milionowej armii Związku Radzieckiego na zachód. Ale ucierpiałby nie tylko nasz kraj. Inne bomby, zrzucane przez jedną i drugą stronę, zamieniłyby Europę w atomową pustynię – mówią pasjonaci historii.

W schronie dowodzenia zachowały się oryginalne planszety radiolokacyjne. Wiele elementów wyposażenia z okresu zimnej wojny, które wypełniły pomieszczenie, pasjonaci pozyskali poprzez kupno i dzięki darczyńcom. Właśnie w tym schronie w jednym z pomieszczeń zasiada generał Wojciech Jaruzelski. – Ostatnio myszy obgryzły mu uszy. Naprawdę nie wiemy, jak dostały się do środka – zdradza „Kurierowi” D. Krzywda.

Ciekawego odkrycia pasjonaci historii dokonali podczas prac porządkowych. Nad podwieszonym sufitem znajdowały się wielkie, pancerne kopuły z czasów niemieckich. Podczas prac dostosowywania schronów dla ruchu turystycznego pasjonaci historii odkryli te kopuły w ten sposób, że wszyscy możemy podziwiać je w pełnej krasie. Widać także wyjście do dalmierza, które przed laty zamurowano. ©℗

Tekst i fot. Bartosz Turlejski

Na zdjęciu: „Kurier” w pierwszym odcinku naszego cyklu zajrzał do jednego z najbardziej charakterystycznych pomieszczeń dawnej Baterii Vineta, czyli schronu dowodzenia. Tutaj prezentowane są artefakty z czasu Zimnej Wojny. Najciekawsza i zarazem najbardziej przerażająca jest mapa.

Komentarze

s
Gdyby zasiadał tam Urban, to myszy by się bardziej najadły ;)
2017-06-27 11:43:58

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje