sobota, 16 grudnia 2017.
Strona główna > Lato z Kurierem 2017 > Być nad morzem i nie zaliczyć latarni?

Być nad morzem i nie zaliczyć latarni?

Być nad morzem i nie zaliczyć latarni?
Data publikacji: 2017-07-10 12:19
Ostatnia aktualizacja: 2017-07-11 12:29
Wywietleń: 651 274495

Latarnia morska w Niechorzu jest wielką atrakcją turystyczną przez cały rok, a szczególnie latem. Nic dziwnego, że zwiedzających tu prawie nigdy nie brakuje.

Latarnia dostępna jest dla turystów codziennie od godziny 10 do 20. Bilet normalny kosztuje 7, a ulgowy 5 zł. Posiadacze „karty dużej rodziny” płacą za wejście 5 zł, a grupy zorganizowane (powyżej 20 osób) 4 zł.

W każdą środę – do końca wakacji – latarnia będzie czynna do godz.22 w celu podziwiania zachodów słońca. Jednorazowo na szczycie latarni może przebywać ok. 36 osób.

Budowę latarni zaczęto w 1860 roku. Budowano ją sześć lat z cegły licowanej. W ówczesnych czasach światło powstawało w wyniku spalania oleju rzepakowego, którego rocznie zużywano prawie dwie tony. W 1945 roku latarnia została zniszczona, a odbudowano już trzy lata później. Zainstalowano wówczas oświetlenie elektryczne, które wraz z postępem było zmieniane na coraz nowocześniejsze, dzięki czemu światło widać z daleka. 

Po pokonaniu 210 schodków wchodzimy na taras widokowy na wysokości 45 m, skąd rozpościera się wspaniały widok na morze, okolicę i jezioro Liwia Łuża, które jest rezerwatem przyrody. Na samej górze, na wysokości 62,8 m, gdzie turyści nie mają prawa wstępu - zainstalowane jest światło, widoczne w nocy z odległości ok. 37 km. Ułatwia to nawigację marynarzom, rybakom i żeglarzom.

Wielu zwiedzających próbuje swoich sił w jak najszybszym wbiegnięciu na latarnię. Przypomnę, że rekord wynosi niecałe 39 sekund i zawsze w sierpniu – z okazji dnia latarnika – jest szansa ne jego pobicie. W tym roku taki bieg odbędzie się 19 sierpnia. ©℗

Tekst i fot. M. Kwiatkowski

Na zdjęciu: Latarnia morska w Niechorzu

Komentarze

do obserwatota
Ale jak widać ciągle ty to czytasz, więc jest coś interesującego w tym co ten amator pisze. Jak napisał o pożarze smażalni w Pobierowie (monotematyczny temat, pisze co roku o tym) to zebrał joby, że pisze o wypadku, jak napisał o kolorowym morzu w Dziwnowie to też. Obojętne co facet napisz to źle. Widać, że ma swoich „sympatyków”, którzy nie przepuszczą by mu nie przywalić. Można oglądać V Trwam, a można TNN 24. Wybór należy do ciebie
2017-07-11 11:36:03
obserwator
ale on ma tylko kilka tematów stałych i co roku drukuje to samo. monotematyczny, nudzący facet
2017-07-11 06:42:25
turysta
ja przyjechałem z Wałbrzycha do Dziwnowa i chętnie to przeczytałem, bo jutro tam pojadę. Od tego jest gazeta by informować o takich atrakcjach.
2017-07-10 21:15:40
obserwator
mirek co roku pisze te same artykuły. nuda i amatorszczyzna
2017-07-10 16:07:52
morze
Niektórzy nawet zaliczają pod latarnią ;)
2017-07-10 12:26:26

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską