sobota, 16 grudnia 2017.
Strona główna > Kultura > Zmarł Jacek Polaczek

Zmarł Jacek Polaczek

Zmarł Jacek Polaczek
Data publikacji: 2017-05-08 16:24
Ostatnia aktualizacja: 2017-05-16 12:57
Wywietleń: 1415 251661

To ogromna strata dla szczecińskiego teatru: w poniedziałek, wieku 74 lat, zmarł Jacek Polaczek, jedna z najwybitniejszych postaci naszej sceny. O Jego śmierci poinformował zespół Teatru Polskiego, z którym aktor związany był od 2003 roku.

Absolwent łódzkiej Filmówki, do Szczecina przyjechał w 1976 roku, gdy Maciej Englert organizował Teatr Współczesny. To tam debiutował w „Jubileuszu" Edwarda Redlińskiego. Kolejne lata to kolejne znakomite kreacje - w „Locie nad kukułczym gniazdem", „Wyzwoleniu", „Burzy", „Czarownicach z Salem", „Amadeuszu", „Weselu", „Macieju Korbowie i Bellatrix ", „Kto się boi Virginii Woolf", „Mistrzu i Małgorzacie", „Play Strindberg", „Fauście", „Wariacjach enigmatycznych". Grał u znakomitych reżyserów: Englerta, Zaleskiego, Nyczaka, Rozhina, Chrzanowskiego, Majora, Malinowskiej-Tyszkiewicz, Augustynowicz. Jak mówił w wywiadzie dla „Kuriera Szczecińskiego" : - To, czego szukałem w teatrze, znajdowałem w Szczecinie. Jeśli było mi nie tak we Współczesnym, to odchodziłem do Polskiego, kiedy w Polskim przestawało mi się coś zgadzać - wracałem do Współczesnego. Takie zmiany dawały mi dwie rzeczy: stykałem się z nowym materiałem teatralnym, który naprawdę mnie interesował, no i za każdym razem czekała mnie konieczność wyrabiania sobie od nowa pozycji w zespole, bo w momencie przyjścia do teatru, nawet jeśli wszystkich się zna, nie ma mowy o żadnej taryfie ulgowej - zaczyna się od zera. Nigdy nie rozstawałem się z dyrektorami tak, by palić za sobą mosty, więc te "migracje" były możliwe.

Poza Polskim i Współczesnym, Piwnicą przy Krypcie i Teatrem 13 Muz, miał w dorobku kilka filmów, udział w spektaklach Teatru Telewizji. Osobnym, bardzo pięknym rozdziałem w Jego karierze było ponad 30 lat współpracy z Polskim Radiem, dla którego nagrywał słuchowiska, czytał powieści i poezje.  

Ostatnią wielką rolą Jacka Polaczka był Verdier w „Skarpetkach, opus 124" w Teatrze Polskim, świetnie zapowiadający się aktor, który rozmienił sławę na drobne. W spektaklu Adama Opatowicza zagrał obok Wojciecha Pszoniaka, swojego kolegi ze szkoły. Wspólnie stworzyli perfekcyjny, wzruszający duet.

Polaczek należał do grona artystów docenianych zarówno przez publiczność, jak i przez krytyków. Był laureatem Oka Recenzenta, Bursztynowego Pierścienia, nagrody Towarzystwa Przyjaciół Szczecina na festiwalu Kontrapunkt. W roku 2000 odebrał Nagrodę Artystyczną Miasta Szczecin.

(kas)

Fot. arch. Teatru Polskiego

Komentarze

Jacek Polaczek
Sztuka z Jego udziałem nabierała wyrazistości.Utalentowany Artysta.To dla Niego ,warto było, tu w teatrze bywać.Smutno.U Dominikanów, będziemy kolejną piękną postać, w listopadowy, zaduszkowy ,wieczór wspominać.
2017-05-11 01:07:23
Smutek i żal ogromny
Był świadkiem na moim ślubie... Cudowny,prawdziwy,skromny i smutno mi bardzo.
2017-05-10 21:50:56
niklot
Szczecińska "ynteligencja" piwożłopy komentują...Ja zapamiętałem śp. pana Jacka ze słuchowisk radiowych.
2017-05-09 16:31:28
Piotr Wójcicki
@Czytelnik Łukasz Piwo "Kasztelan". Na 100% był to Polaczek.
2017-05-09 14:29:09
rgb
pamiętam jak widzialem go w skodzie felicji na boh warszawy piwo dębowe chyba
2017-05-09 11:17:16
Jarun
Dobry aktor ale Jego talent nie został wykorzystany. Wiadomo "warszawka" obsadza role swoimi znajomymi, krewnymi albo kogoś z rodziny. Weźmy z innej strony. W Polsacie synek reżysera: ćpun i przygłup gra w różnych serialach. Żałosny widok jak idiota z wyżartym mózgiem recytuje swoją kwestię.
2017-05-09 09:42:38
Czytelnik Łukasz
Wielka strata. Miałem okazję widzieć go na żywo. O którym piwie mówicie, bo nie znam tej reklamy. Może był to ktoś podobny.
2017-05-09 09:23:07
Ewelina
Uroczy czlowiek, aktor ponadczasowy.Na scenie bylo go brak juz od wielu miesiecy :( mialam nadzieje ze bedzie mi dane Go jeszcze posluchac....
2017-05-09 05:16:48
xxx
Chyba grał w 07 zgłoś się
2017-05-08 20:24:22
Honorat
Ci, co chodzili do szczecińskich teatrów znali go przede wszystkim ze wspaniałych ról, a nie tylko reklamy piwa. Szkoda, że tak mało zagrał ról filmowych, choć był po "filmówce". Wspaniałe były jego interpretacje "Krzyżaków" i "Trylogii" prezentowane w Polskim Radiu Szczecin. Zapamiętałem Go szczególnie z "Listów miłosnych" A.Guerneya przedstawionych wraz z Danutą Stenką na Festiwalu Czytania w 2015. Odszedł wielki mistrz słowa, wspaniały aktor. Szczecin zrobił się smutniejszy dzisiaj.
2017-05-08 19:10:09
Kokos
Jeśli ktoś go nie kojarzył z teatru, to w reklamie piwa i tak był dla tej osoby obcą twarzą. W reklamie rozpoznałby go tylko ktoś, kto znał go teatru, więc nie ma co sprowadzać czyjegoś dorobku tylko do reklamy piwa...
2017-05-08 19:07:48
TZ.
Piszcie, do jasnej cholery, po polsku. Nie: Nagrodę Artystyczną Miasta Szczecin, tylko: Nagrodę Artystyczną Miasta SZCZECINA.
2017-05-08 18:39:24
(*)
A i tak większość zapamięta go z reklamy piwa.
2017-05-08 17:12:32

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską