środa, 17 stycznia 2018.
Strona główna > Kultura > Wymagające tematy, nieoczywiste nazwiska

Wymagające tematy, nieoczywiste nazwiska

Wymagające tematy, nieoczywiste nazwiska
Data publikacji: 2016-08-06 19:58
Ostatnia aktualizacja: 2017-05-16 12:58
Wywietleń: 759 147388
Rozmowa z Pawłem Orłem, redaktorem naczelnym kwartalnika literacko-kulturalnego „eleWator”, oraz Pawłem Nowakowskim, wiceprezesem Fundacji Literatury imienia Henryka Berezy wydającej „eleWator”, redaktorem działu prozy w tym periodyku
– Dostępny jest już 16. numer „eleWatora”. Pismo ma cztery lata. Jak powstało?
Paweł Nowakowski: – Historia sięga roku 2011. Cezary Sikorski namawiał mnie i Artura Daniela Liskowackiego na założenie nowego pisma. We Wrocławiu są dwa pisma kulturalne, w trójmieście trzy, więc dlaczego w Szczecinie nie miałyby być też dwa, jedno „akademickie”, drugie „niszowe”? Ale jakoś się opieraliśmy. Cezary namawiał, tłumaczył, przekonywał, a że sytuacja zewnętrzna okazała się sprzyjająca, w połowie 2012 roku poddaliśmy się (ADL i ja). Z Cezarym Sikorskim założyliśmy Fundację Literatury imienia Henryka Berezy, która miała być wydawcą nowego czasopisma, a prezesem zarządu został Artur Daniel Liskowacki. Założyliśmy, że będziemy wydawać kwartalnik. I tak to trwa do dziś.
Paweł Orzeł: – Trudno uwierzyć, że to już cztery lata. Z mojej perspektywy to dwa lata jako redaktor działu filmowego, czyli na swój sposób nieco obok wszystkiego, a kolejne dwa z okładem – jako naczelny – w samym centrum. Wydaje mi się, że początek musiał być trochę burzliwy, chaotyczny, może nawet magmowaty i wierzę, że od półtora roku funkcjonuje wszystko sprawnie, harmonijnie i we względnym spokoju, o ile życie redakcyjne może być spokojne – też na poziomie personalnym. Ale jeśli jest we mnie jakiś rodzaj fascynacji i skłonności do „benedyktyńskiej pracy”, to tutaj mogę dać temu ujście i staram się tym zarażać resztę redakcji.
– Wszystko to pięknie brzmi, ale gdy powstało pismo „niszowe”, to zniknęło wydawane przez 18 lat pismo „akademickie”. Znam opinie, że spiskowaliście z władzami Szczecina po to, aby zniszczyć ten zasłużony – i ceniony w środowisku – periodyk po to, by móc wydawać własny.
Paweł Nowakowski: – No tak, też takie kwiatki słyszałem. Z teoriami spiskowymi trudno dyskutować. Ale, mówiąc żartem, nie mamy też możliwości spiskowania na takim szczeblu, niestety. Skoro jednak o tym wspomniałeś, wiedz, że było dokładnie na odwrót. Osobiście proponowałem pomoc w dalszym wydawaniu „Pograniczy” (bo nie ma co udawać, że to o nich mowa). Lekcję życia, jakiej wtedy udzieliły mi dwie osoby z redakcji, zapamiętam.
Paweł Orzeł: – Podobno jestem osobą wręcz przesadnie spokojną i taką, którą trudno wyprowadzić z równowagi, ale kiedy po raz kolejny o tym słyszę, czuję już tylko rosnącą irytację. Nie miałem właściwie zbyt wiele wspólnego z powstawaniem „eleWatora”, poza kibicowaniem inicjatywie powstania Fundacji Literatury imienia Henryka Berezy. „Pogranicza” z kolei były dla mnie czymś niemal obojętnym – nie chcę nikogo tą opinią urazić, po prostu tak to wyglądało z mojej warszawskiej perspektywy. Teraz co jakiś czas docierają do mnie nieprzychylne personalne opinie, właśnie z tych okolic, chociażby to, że nigdy nie będę szanowany jako pisarz i jako redaktor, bo nie jestem literaturoznawcą… Jeśli ja, jako historyk sztuki, jestem tu gdzie jestem, coś tam udało mi się i w życiu, i pisarsko, a do tego dość sprawnie radzę sobie jako naczelny pisma literacko-kulturalnego, mogę się tylko do tych osób uśmiechnąć.
– Z tego, co wiem, nazwę „eleWator” zaproponował szczeciński pisarz Krzysztof Niewrzęda.
Paweł Nowakowski: – Tak, potwierdzam, to była jego propozycja. Wiele osób wniosło swoje pomysły. Wydawanie dodatków do kwartalnika, darmowych książek było pomysłem Cezarego Sikorskiego; drukowanie pocztówek z pracami artystów, których prezentujemy w czasopiśmie, zaproponował Arek Polewka; to, że książki i pocztówki są z serii „koLekcja eleWatora” wymyśliłem razem z Konradem Wojtyłą; układ stron www „eleWatora” i fundacji wykonał Jakub Bińkowski z Londynu; Adam Wiedemann zaproponował inny układ typograficzny dla wierszy itd. Ojców i Matek jest wiele.
Paweł Orzeł: – I niech będzie ich jeszcze więcej, to całkowicie normalne. Każdy z nas coś wnosił do pisma, od pomysłów na tematy numerów po rozwiązania formalne, typograficzne i wiele innych. Żadne pismo nie powinno też być czymś stałym, jakieś zmiany są konieczne. Jedni ludzie odchodzą, drudzy zostają, ale i tak kiedyś odejdą, nikt nie jest niezastąpiony – jakkolwiek strasznie to brzmi – w życiu pisma i w jakimkolwiek innym zinstytucjonalizowanym, jak uniwersytety. Dobrze mieć do tego zdrowe podejście. Gdzieś w środku może być mi szkoda, że – na przykład – nie współpracujemy już z Adamem Wiedemannem, ale jestem mu wdzięczny za jego wkład i cieszę się, że nadal się przyjaźnimy i w każdej kwestii mamy czyste relacje. Jeśli zdarzy się kiedyś, że nie będę mógł kontynuować mojej pracy w „eleWatorze” lub stwierdzę, że już nic nie jestem w stanie wnieść, będzie mi nadal zależało na serdecznych relacjach z redakcją. ©℗
Rozmawiał Alan Sasinowski
Cała rozmowa w Magazynie Kuriera Szczecińskiego i w e-wydaniu z 5-7.08. 2016 r.

 

 

Komentarze

animatter
Kłócicie się ,chłopcy, zamiast udać się do piaskownicy,gdzie to szefostwo " Pograniczy" bawi swoje wnuki.To jest teraz centrum Wszechświata. Bawiąc się z wnuczętami , ucząc od nich ,staniecie się prawdziwymi ludzmi i mędrcami.Możecie jeszcze ,na dodatek ,zostać przytuleni,bedziecie się mogli uczłowieczyć wypłakując się w mankiet BABCE tego Kosmosu -piaskownicy! Uczcie się od wnucząt Babki Wszechświata ,a będziecie zbawieni!
2016-08-09 11:18:22
Janas
w Załomiu też nowy numer wykupiony.i jak żyć ?
2016-08-08 16:37:12
Galileusz
A o mnie nie było żadnego numeru. Skandal...
2016-08-08 16:06:31
Ala
Hejka chłopcy!!!
2016-08-08 15:42:06
Jurek
Hej Krzysiek. Co u ciebie, stary draniu?
2016-08-08 15:17:57
Krzysiek
Prawdziwą lekcję życia to byś pan dopiero dostał gdybyś był kobietą powyżej 145 cm wzrostu i z prostymi długimi nogami ,ładną czupryną oraz chociaż odrobiną zdolności do samodzielnego myślenia.
2016-08-08 08:48:31
alfabeta
Nowy numer rozchodzi się jak ciepłe bułeczki. U nas na Stołczynie już nie można go kupić.
2016-08-07 14:15:43
ships
Ma Szczecin za swoje z tym środowiskiem akademickim.
2016-08-07 10:42:43

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
0
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Światełko do nieba 2018
Wielkie granie na Łasztowni
Bicie rekordu w spinningu rowerowym
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy