czwartek, 18 stycznia 2018.
Strona główna > Kultura > Uczta dla ucha w Świnoujściu

Uczta dla ucha w Świnoujściu

Uczta dla ucha w Świnoujściu
Data publikacji: 2016-06-28 11:22
Ostatnia aktualizacja: 2017-05-16 12:55
Wywietleń: 2167 141226

Przy zabytkowych organach zasiadła dobrze znana festiwalowej publiczności Małgorzata Klorek ze Szczecina, a towarzyszyła jej flecistka Ewa Rułka, debiutująca w Świnoujskich Wieczorach Organowych. Wieczór uświetnili trzej muzycy z Zespołu Harmonijek Ustnych Animato.

Koncert został włączony w odbywające się w kurorcie Dni Morza. Może właśnie ze względu na dużą liczbę imprez tłumów w kościele pw. Chrystusa Króla nie było. Ci, którzy przyszli, nie żałowali.

Rozpoczęło się od niespodzianki zespołu Animato. Muzycy zagrali nadprogramowo część I Sonaty a-moll G.F. Telemanna. Kolejnym utworem była wiązanka najpopularniejszych melodii z opery „Carmen” G. Bizeta oraz Allegro z Koncertu skrzypcowego a-moll J.S. Bacha.


Zupełnie inaczej zabrzmiały Menuety I i II z Suity a-moll G.F. Telemanna w wykonaniu duetu Ewy Rułki oraz Małgorzaty Klorek.


– W doborze utworów kierowałyśmy się przede wszystkim tym, żeby zrobić wrażenie na publiczności. Zarówno partie organów, jak i flet jako instrument solowy miały być ładnie wyeksponowane. Jeżeli zaś chodzi o sam program, to był on przekrojowy, bo grałyśmy muzykę okresu baroku, klasycyzmu, romantyzmu i impresjonizmu. Nie ukrywam, że lubię romantyzm i impresjonizm, bo największy rozwój mojego instrumentu był związany właśnie z tymi okresami. No i początek baroku, gdy powstała opera, ale także koncert solowy… Zawsze z dużą przyjemnością gram utwory z tego okresu – zdradziła „Kurierowi” E. Rułka.


Publiczności spodobał się również repertuar wybrany przez Animato. Program koncertu kończyła Polka „Trich-Trach” J. Straussa. Po tym brawurowo wykonanym utworze publiczność domagała się bisu. Harmonijkowe trio zagrało więc wirtuozowski, wpadający w ucho, ale i wymagający niezwykłej techniki utwór „Hora stacatto” rumuńskiego kompozytora Dinicu.

Była i ciekawostka. Muzycy zaprezentowali najmniejszą na świecie harmonijkę. Instrument był tak niewielki, że przyczepiono do niego łańcuszek, który miał uchronić go przed… połknięciem w trakcie gry. ©℗


Tekst i fot. Bartosz Turlejski

Uczta dla ucha w Świnoujściu

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
2
na godz. 12:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Bicie rekordu w spinningu rowerowym
Światełko do nieba 2018
Wielkie granie na Łasztowni
Poprzedni Następny
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy