środa, 20 września 2017.
Strona główna > Kultura > Muzyka bez granic

Muzyka bez granic

Muzyka bez granic
Data publikacji: 2017-04-26 16:59
Ostatnia aktualizacja: 2017-05-16 12:59
Wywietleń: 234 246105

Norweskie pieśni kościelne śpiewane m.in. po afgańsku i angielsku. Tord Gustavsen, Jarle Vespestad i Simin Tander udowodnili, że w muzyce nie ma granic.   

Drugi koncert tegorocznej edycji Szczecin Music Fest miał niesamowitą atmosferę. Dwóch muzyków: pianista i lider zespołu Tord Gustavsen i perkusista - Jarle Vespestad za sprawą minimalistycznego i momentami niestandardowego akompaniamentu stworzyło przestrzeń dla wyjątkowego głosu wokalistki - Simin Tander. Koncert w szczecińskiej filharmonii składał się głównie z utworów, jakie znalazły się na płycie „What was said", wydanej przez trio na początku 2016 roku.

To zbiór kompozycji inspirowanych norweskimi pieśniami religijnymi. W niektóre wpleciono m.in. język paszto, jeden z oficjalnych języków Afganistanu. Nieprzypadkowo, bowiem Simin Tander ma korzenie afgańskie. W reinterpretacjach skandynawskiej muzyki bardzo często było słychać ucieczkę właśnie w tę południowo-wschodnią stronę. Powściągliwy i melancholijny styl Gustavsena i Vespestada często przechodził w transowe, wręcz plemienne granie, stanowiące podwalinę pod natchniony, głęboki śpiew Tander. W ten sposób trio bardzo umiejętnie budowało napięcie od intymnych fraz po bardzo dynamiczne. Wplatano też elementy muzyki elektronicznej, chociażby po to, by wypełnić miejsce niskich częstotliwości (brak basisty w zespole). Wiele osób mogło się spodziewać po Gustavsenie jazzowych improwizacji, lecz w tym składzie, podobnie jak Vespestad, ograniczył swoje partie do niezbędnego minimum. Stanowili świetnie zgrany duet, a Tander uzupełniała czasami tę dynamikę szeptem, mruczeniem, scatem.  W niektórych momentach trio było bliższe nawet muzyce pop. Szczyt ekspresji i popis wyjątkowych możliwości wokalnych miał miejsce w ostatnim przed bisami „Castle in heaven", w którym publiczność usłyszała chyba pełną skalę głosu Tander.  ©℗ 

Szymon Wasilewski

Na zdjęciu:Tord Gustavsen, Simin Tander i Jarle Vespestad w filharmonii w Szczecinie.

Fot. Ryszard Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Elektryczny autobus w zajezdni
Wielkie latawce na niebie
Korki na Sczanieckiej
Poprzedni Następny

Nekrologi