czwartek, 23 listopada 2017.
Strona główna > Kultura > Luty z Podkowińskim

Luty z Podkowińskim

Luty z Podkowińskim
Data publikacji: 2016-02-05 18:46
Ostatnia aktualizacja: 2017-05-16 12:57
Wywietleń: 1673 115927

„Przechadzka w lesie", namalowana przez Władysława Podkowińskiego w 1893 roku, to kolejne dzieło, prezentowane w ramach cyklu „Nie(ch) żyją Mistrzowie!". Projekt realizowany jest w szczecińskim Muzeum Narodowym, w gmachu na Wałach Chrobrego.

Podkowiński, malarz i rysownik, urodził się 150 lat temu, 4 lutego 1866 roku w Warszawie. Był jednym z pierwszych polskich impresjonistów i symbolistów końca XIX wieku. Pierwsze artystyczne kroki stawiał pod okiem Wojciecha Gersona, studiował w Petersburgu w pracowni batalisty Bogdana Willewaldego. W 1889 roku wyjechał do Paryża ze swoim szkolnym kolegą Józefem Pankiewiczem, gdzie porzucił realistyczną konwencję na rzecz impresjonizmu. Najważniejsze dzieła w jego karierze powstały już po powrocie do Polski - portret Wincentyny Karskiej, „Taniec szkieletów", „Nocturn", „Marsz żałobny Chopina", „Rozmowa" czy słynny „Szał uniesień", przedstawiający nagą kobietę na koniu i uznany za manifest nowej sztuki, zbuntowanej przeciwko estetycznym kanonom. Podkowiński zmarł na skutek nieuleczalnej choroby płuc w 1895 roku.

Akcja „Nie(ch) żyją Mistrzowie!", prowadzona przez szczecińskie muzeum, opiera się na przypominaniu słynnych artystów i ich dzieł, znajdujących się w zbiorach instytucji. Okazją jest zwykle rocznica urodzin lub śmierci twórcy. Zwiedzający, w ramach projektu mogli zobaczyć obrazy m.in. Olgi Boznańskiej, Jacka Malczewskiego, Stanisława Wyspiańskiego, Paula Klee, Ludwiga Augusta Mosta czy Lucasa Cranacha Młodszego.

„Przechadzkę w lesie”, namalowaną olejnymi farbami na płótnie, oglądać można do 14 lutego, w holu, na I piętrze gmachu przy Wałach Chrobrego.  

(kas)

Na zdjęciu: „Przechadzka w lesie" Władysława Podkowińskiego prezentowana jest w ramach cyklu „Nie(ch) żyją Mistrzowie!"

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny