niedziela, 25 lutego 2018.
Strona główna > Kultura > „Kurier Szczeciński" w książce!

„Kurier Szczeciński" w książce!

„Kurier Szczeciński" w książce!
Data publikacji: 2016-10-14 20:49
Ostatnia aktualizacja: 2017-05-16 12:58
Wywietleń: 1183 160995

Rozmowa z Marcinem Szczygielskim, pisarzem

– Jest nam bardzo miło, że „Kurier Szczeciński” znalazł się w pana nowej książce „Klątwa dziewiątych urodzin”! Mamy nadzieję, że bywa pan czytelnikiem naszej gazety, będąc od czasu do czasu w Szczecinie…
– „Kurier Szczeciński” jest dla mnie jednym z symboli miasta. Gdy myślę o Szczecinie, natychmiast pojawia się w mojej głowie obraz czerwonych liter, które tworzą tytuł dziennika. U moich dziadków był zawsze – chyba każdy dzień zaczynał się od słów mojej babci „no to ja teraz skoczę po Kurier”. Oczywiście, że gdy odwiedzam miasto, zaglądam do „Kuriera Szczecińskiego” – moja mama nadal go kupuje.

– Pamiętam, że kiedy ostatnio rozmawialiśmy, mówił pan, iż nawiąże w nowym tomie do dziejów Szczecina. No i mamy tu historię cegły, która wyruszyła ze Szczecina do odbudowującej się po wojnie Warszawy. Czytając książkę, miałam wrażenie, że pan, jako autor, ale i przez jakiś czas szczecinianin, ma wątpliwości, czy dobrze się stało, że owe cegły były wywożone do stolicy. Czy mam rację?
– Pamiętam, że gdy dowiedziałem się o rabunkowej gospodarce stosowanej wobec Szczecina przez pierwsze powojenne lata, poczułem złość. Z drugiej strony – urodziłem się w Warszawie, więc z tym miastem jestem silnie związany. Być może, gdyby wywożone wówczas tonami ze Szczecina materiały budowlane w stu procentach były wykorzystywane do odbudowy stolicy, łatwiej byłoby mi się z tym pogodzić. Jednak prawda wyglądała tak, że większość z nich trafiała do prywatnych rąk różnych przedsiębiorczych osób, które w ten sposób za bezcen budowały sobie domy. Trudno to zaakceptować. Szczecin – wbrew temu, co powszechnie uważa się w Polsce – bardzo ucierpiał podczas działań wojennych. Cała Starówka została zmielona w pył, zniszczono wiele pięknych, zabytkowych budowli. Gdyby nie bezlitosne drenowanie miasta z materiałów budowlanych, może część z nich jednak by odbudowano.

– Choć akcja wspomnianej książki dzieje się w Warszawie, są też w niej inne nawiązania do Szczecina, choćby paprykarz… Lubił pan tę puszkową mieszankę w „szczecińskich czasach”?
– Paprykarz szczeciński był zawsze i jest jednym z moich ulubionych przysmaków – a co zabawne, jadłem go znacznie częściej w Warszawie niż w Szczecinie.

– Dwie szczecinianki, mama i córka, które pojechały do Warszawy specjalnie na premierę pana książki, twierdzą, iż w kolejnym tomie akcja na pewno przeniesie się do pana ukochanego Łukęcina. Czy owe panie mają rację?
– Tego jeszcze nie wiem. Ale myślę, że raczej wszyscy wrócą do Szczecina – tom czwarty nie będzie końcem cyklu, ale wyjaśni się w nim główna tajemnica rodziny Majki, a to wiąże się z tym miastem.
– Dziękuję za rozmowę. ©℗
Monika GAPIŃSKA

Więcej w weekendowym „Kurierze Szczecińskim" i e-wydaniu z 14 października 2016 r.

„Kurier Szczeciński" w książce!

Komentarze

TZ.
W czyn lepsze były cegły, które szły na "odbudowę stolicy" (cokolwiek to znaczy), od tych, które szły na budowę prywatnych domów? Trzeba, żeby pan pisarz dodał coś jeszcze o klasie robotniczej i kułakach. Najwyraźniej za późno się urodził.
2016-10-18 21:46:13
Książki
Szkoda, że wszyscy kojarzą tego pana z jego życia osobistego, a nie twórczości, bo naprawdę dużo pisze.
2016-10-15 08:33:41

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-2
na godz. 15:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy