środa, 21 lutego 2018.
Strona główna > Kultura > Kryminał w stylu retro

Kryminał w stylu retro

Kryminał w stylu retro
Data publikacji: 2016-02-06 18:39
Ostatnia aktualizacja: 2017-05-16 12:57
Wywietleń: 1295 116021

Tytułowy czarny mercedes jest tylko tłem, nie odgrywa większej roli, ale od razu osadza akcję w czasie. Bo takimi właśnie samochodami marki Mercedes (typ 320, co autor starannie podkreśla), obowiązkowo w kolorze czarnym, posługiwali się wyżsi oficerowie niemieccy podczas okupacji. Tak nawiasem mówiąc, w latach powojennych te mercedesy też upodobały sobie tzw. służby, więc owe cuda techniki (w roku 1938 święciły triumfy na wystawach) słusznie odeszły w zapomnienie i nawet nie pojawiają się na rajdach weteranów szos.

Takim właśnie mercedesem podjeżdża pod pewną kamienicę w Warszawie wysoki rangą oficer SS i widząc, że potrącony przez kogoś elegancki przechodzień zaczyna zbierać rozsypane akta, też schyla się, by mu pomóc, a słysząc słowa podziękowania wypowiedziane w nienagannej niemczyźnie, podejmuje rozmowę w przekonaniu, iż ma do czynienia z rodakiem. Ale myli się…

I tu należy zakończyć wywód o przebiegu akcji, bo dalej koniecznie trzeba przeczytać samemu. Mogę tylko zapewnić, że polecana dziś Państwu książka jest z gatunku tych, od których trudno się oderwać. Jest tu wszystko, co powinien mieć dobry kryminał: splot wydarzeń nieuchronnie prowadzący do zbrodni, wartka akcja, kapitalnie zarysowane postaci, skrzętnie skrywane transakcje handlowe z gettem, oczywiście podziemie, wojskowe i gospodarcze, skomplikowane stosunki uczuciowe (z pikantnymi, a nawet nieco szokującymi scenami), a w tle Warszawa i Lwów, naonczas jeszcze polski, choć tak jak i Warszawa pod okupacją.

Zwłaszcza Lwów autor opisuje wiernie i z nutą czułości dla swego rodzinnego miasta. Janusz Majewski, znakomity reżyser filmowy, to rocznik 1930, a z Lwowa wyjechał jako piętnastolatek. Mógł więc dobrze zapamiętać to piękne, wielonarodowe, wesołe, rozśpiewane i bogate przed wojną miasto i nawet ponure lata kolejnych okupacji (sowiecka, niemiecka i znów sowiecka) nie przyćmiły wspomnień, które w kolejnych swoich książkach wciąż przywołuje. A czyni to znakomicie, z dbałością o szczegóły (dowiadujemy się na przykład co nieco o barze śniadankowym firmy Masełko, albo o tym, jakimi trasami jeździły tramwaje i czym można było dojechać na ulicę Sapiehy). Dziś już ani śladu po firmie Masełko, ani ulicy Sapiehy nie ma, ani charakterystycznego dla Lwowa bałaku, ta joj…

A skoro już o Lwowie mowa, to wiadomo, że nie może brakować humoru, bo przecież nawet podczas strasznej okupacji też czasami zdarzało się coś do śmiechu. I Janusz Majewski bezbłędnie to wyłapuje i z prawdziwą maestrią przedstawia. Pamiętacie Państwo niektóre sceny z filmu Janusza Majewskiego „Złoto dezerterów”? To też przecież czasy okupacji.. W tej książce zdarzają się równie zabawne postaci. choćby mistrz złodziei kieszonkowych, który zasłynął przed wojną z tego, że siedząc na ławie oskarżonych ukradł swemu obrońcy portfel i zegarek... mając na rękach kajdanki. Tacy fachowcy też pracowali dla podziemia, gdy ojczyzna była w potrzebie…

Maria Grochowska

Janusz Majewski, „Czarny Mercedes”, Wydawnictwo Marginesy, W-wa 2016

 

Komentarze

Gwiazda
Jeżeli już, to Mercedes W142...
2016-02-08 10:02:24

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-4
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy