wtorek, 21 listopada 2017.
Strona główna > Kultura > Filmowy i inspirujący Transatlantyk

Filmowy i inspirujący Transatlantyk

Filmowy i inspirujący Transatlantyk
Data publikacji: 2015-08-10 09:54
Ostatnia aktualizacja: 2017-05-16 12:55
Wywietleń: 746 8762

KINO występuje tu w roli głównej, ale obok niego imprezie pod nazwą Międzynarodowy Transatlantyk Festival Poznań, towarzyszą spotkania z wybitnymi ludźmi, legendarnymi twórcami zawodów filmowych i tymi, którzy dopiero na tę legendę pracują, gorące debaty, konkursy, prezentacje, wystawy. Festiwal, który rozpoczyna się 7 sierpnia w Poznaniu, jest widoczny w całym mieście, dociera do każdej dzielnicy, a także do innych miast w regionie i nie sposób go nie zauważyć.

Nie byłoby go zapewne, gdyby nie jego twórca Jan A.P. Kaczmarek, kompozytor muzyk, laureat filmowego Oskara. Człowiek sukcesu, twórczego myślenia i autor wielu cenionych utworów. Ale także człowiek związany z Wielkopolską i Poznaniem. Jako młody, uzdolniony muzycznie chłopak, pokazywał swój talent w Koninie. Potem, już w Poznaniu zaczął pisać muzykę do spektakli politycznie zaangażowanego „ Teatru Ósmego Dnia” i wspólnie z kolegą założył „ Orkiestrę Ósmego Dnia”, z którą zaczął odnosić sukcesy w Europie i w USA. A pięć lat temu  wymyślił i zorganizował z wielkim rozmachem Międzynarodowy Transatlantyk Festival Poznań.

Nie tylko jego organizatorzy, ale także ludzie sztuki i kultury twierdzą, że jest on „najbardziej dynamicznie rozwijającym się festiwalem nowej generacji w środkowej Europie, szeroko komentowanym w krajowych i zagranicznych mediach.” Jan. A.P. Kaczmarek wymyślił sobie, że będzie on festiwalem idei i, że będzie: otwarty, odważny i... glokalny. Co oznacza to ostanie, dziwne słowo? Ano to, że chociaż impreza ma lokalny charakter w działaniu i tożsamości, to jednocześnie jest globalna „ w rozumieniu konsekwencji i kontekstu własnego działania.” To założenie przyniosło skutek, bo festiwal jest sukcesem, głośno komentowanym, a uczestnictwa w nim nie odmawiają wielkie postaci światowej kultury, w tym oczywiście kina.

Każda z dotychczasowych edycji przyciągała ok. 70 tysięcy uczestników, co oznacza, że do tej pory wzięło w niej udział ponad ćwierć miliona ludzi. Mieli oni okazję zobaczyć 589 filmów, 1037 seansów filmowych, 230 polskich premier, a także zobaczyć wiele wyjątkowych koncertów. Ponadto chętni mogli uczestniczyć warsztatach artystycznych, spotkaniach itp.

Na hity festiwalu wyrosło kino...łóżkowe i kino kulinarne. Oglądanie filmów z łóżek, w plenerze to miła i wygodna rzecz, dlatego organizatorzy postanowili, że łóżka będą mogły być wykorzystane także poza seansami. Niezwykle ciekawe ze względu na swoją tematykę jest ten drugi hit imprezy, czyli kino kulinarne, w ramach którego można zobaczyć bardzo dobre filmy. To kino nie musi się jednak kończyć wraz z napisem „koniec”, ale może być inspiracją do dobrej i zdrowej kolacji. Dyrektor i twórca poznańskiego festiwalu jest wielkim fanem zdrowej, ekologicznej żywności, wolnej od chemii i GMO. Uważa, że „ niezdrowe, zatruwające ludzi jedzenie jest równie groźne, jak wojny”. To właśnie takiemu jedzeniu trzeba wypowiedzieć wojnę i stąd między innymi kino kulinarne.

Festiwal oparty na czterech filarach: filmie, muzyce, edukacji i inspiracji potrwa do 14 sierpnia. Bez wątpienia warto go zobaczyć.

Marek OSAJDA

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny

Nekrologi