czwartek, 22 lutego 2018.
Strona główna > Kultura > Elementarz - hitem wakacji

Elementarz - hitem wakacji

Elementarz - hitem wakacji
Data publikacji: 2016-08-26 15:32
Ostatnia aktualizacja: 2017-05-16 12:58
Wywietleń: 1355 149738

Rozmowa z Markiem Ryżym, kierownikiem szczecińskiej księgarni „Zamkowej"

- Jakie książki okazały się przebojem wśród wakacyjnych zakupów klientów księgarni?

- Z pewnością albumy o Szczecinie - choćby na prezenty dla rodziny za granicą, również „Kolorowy Szczecin na starych pocztówkach" Czejarka, „Bitwa o Szczecin" Rembasa. Zresztą, regionalia sprzedają się u nas wyjątkowo dobrze, nie tylko w wakacje. Tak choćby było z powieścią „Sedinum" Hermana. Ciężko mi nawet sobie przypomnieć w ostatnich trzech latach tytuł, który sprzedałby się w tak dużej ilości, jak wspomniana książka. To były setki egzemplarzy. Z książek, które w wakacje cieszyły się popularnością, należy wymienić „Chrzest Polski" Ożoga, „Co się stało w 966 roku" Urbańczyka, „Dzieje Polski tom 2" Nowaka, „Życie na pełnej petardzie" i inne tytuły autorstwa ks. Kaczkowskiego oraz niezmiennie „Elementarz" Falskiego. Starsze pokolenie kupuje tę pozycję dla wnuków, również mieszkających za granicą.

- Pytając o książkowe bestsellery wakacji, byłam pewna, że wymieni pan raczej „plażowe" czytadła ...

- Z plażowej literatury z pewnością ogromną popularnością cieszył się „Harem Sulejmana" Falconera, czyli pozycja dla pań, które oglądają serial „Wspaniałe stulecie" i chcą pogłębić swoją wiedzę o życiu w Imperium Osmańskim.

- Czy mapy znajdują swoich amatorów czy raczej teraz wszyscy bazują na aplikacjach w telefonach i tabletach?

- Pokolenie czterdziesto- i pięćdziesięciolatków ciągle kupuje mapy drogowe, turystyczne, krajoznawcze. Można przecież coś na nich zaznaczyć, zaplanować trasę wycieczki, rozłożyć na stole i pozaznaczać miejsca warte odwiedzenia, a nawet powiesić na na ścianie i odznaczać flagami czy pinezkami miejsca, które już widzieliśmy. W Szczecinie jest mnóstwo piechurów, stąd choćby duże zainteresowanie zaktualizowaną mapą Puszczy Bukowej.

- A przewodniki dobrze się sprzedają?

- Tak, ale te zagraniczne. Przewodniki po Polsce cieszą się mniejszym zainteresowaniem. Klienci w tym przypadku bazują raczej na internecie.

- Czy w wakacje czytelnictwo spada?

- Mamy stałych klientów, którzy niezależnie od pory roku przychodzą i kupują po kilka książek miesięcznie. Może dlatego, że jesteśmy księgarnią z klimatem, gdzie można przyjść i przed zakupem poczytać książkę na kanapie. Dochodziły do nas głosy, że niektórzy przychodzą do nas, by się odprężyć. To miłe. U nas nie ma choćby muzyki, bo uważamy, że jest niepotrzebna w tym miejscu.

- Jakie książki zwykle pakuje pan do walizki wakacyjnej?

- Popularnonaukowe. Znakomicie odprężam się przy takiej literaturze. ©℗

Monika GAPIŃSKA

 

 

Komentarze

s.a.d
A może tak zle się sprzedają,że potrzebny był taki wywiad i nadzieja,że ktoś przeczyta ,co ludzie kupuja i też pobiegnie kupić,żeby " nie być gorszym"?
2016-08-28 12:45:43

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Czytaj także

Pogoda
-1
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy