niedziela, 17 grudnia 2017.
Strona główna > Kraj > Przywracanie pamięci

Przywracanie pamięci

Przywracanie pamięci
Data publikacji: 2016-08-28 21:29
Ostatnia aktualizacja: 2016-08-30 21:03
Wywietleń: 1398 151307

Na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku pochowano w niedzielę Danutę Siedzikównę, ps. Inka i Feliksa Selmanowicza, ps. Zagończyk, bohaterów antykomunistycznej konspiracji, zamordowanych w 1946 r.

Ceremonia miała charakter pogrzebu państwowego. Mogiły pokryły dziesiątki wieńców. Na cmentarzu i wokół niego zgromadziły się setki ludzi. Kilka razy podczas uroczystości zebrani skandowali głośno "Cześć i chwała bohaterom".

Feliks Selmanowicz został pośmiertnie awansowany na stopień podpułkownika, zaś Danuta Siedzikówna na stopień podporucznika.

Pogrzeb poprzedziła msza w bazylice, odprawiona przez metropolitę gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia.

Cześć i chwała bohaterom !

W ostatniej drodze Żołnierzom Wyklętym, z gdańskiej Bazyliki Mariackiej na Cmentarz Garnizonowy, oprócz ich rodzin, w kondukcie żałobnym przez ulice miasta towarzyszyli m.in. prezydent Andrzej Duda, marszałek Sejmu Marek Kuchciński, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, premier Beata Szydło.

Szczątki bohaterów spoczęły w sąsiadujących ze sobą grobach, usytuowanych nieopodal cmentarnej kwatery nr 14, którą badał zespół pracowników IPN, z nadzieją na zlokalizowanie kilkudziesięciu pochowanych tam w latach 40. i 50. ub. wieku ofiar komunizmu, zabitych w pobliskim areszcie przy ul. Kurkowej. IPN zidentyfikował tam szczątki "Inki" i "Zagończyka".

Prezydent Andrzej Duda przekazał rodzinom bohaterów flagi państwowe, którymi spowite były trumny podczas niedzielnych uroczystości.

- +Inko+ i +Zagończyku+, jesteśmy waszymi dłużnikami, bo dzięki wam żyjemy dzisiaj w wolnej Polsce, dzięki waszym ideałom jesteśmy Polakami i naszym obowiązkiem jest strzec tych ideałów - powiedziała podczas uroczystości na cmentarzu premier Beata Szydło.

Jak zaznaczyła, "ludzie różnych stanów i profesji, z całej Polski" przyjechali na niedzielne uroczystości w Gdańsku. - My wszyscy jesteśmy winni tym bohaterom oddać cześć i chwałę, jesteśmy winni im pamięć i jesteśmy winni, by te ideały, w które oni wierzyli, i za które ginęli, na zawsze pozostały ważne dla nas, pozostały w naszych sercach i budowały naszą wspólnotę - podkreśliła premier.

- Wszyscy razem dziś wołamy: +Inko+ i +Zagończyku+, cześć i chwała bohaterom, cześć wam i cześć tym wszystkim, których jeszcze zobowiązani jesteśmy odnaleźć i oddać hołd (...) W imieniu rządu Rzeczypospolitej, wolnej Polski, składam wam hołd, cześć i powiem tak, jak wy mówiliście: Niech żyje Polska - mówiła Szydło.

Jak dodała szefowa rządu, "Zagończyk" oraz "Inka" "nauczyli nas jak żyć". - Młoda dziewczyna, która nie skończyła jeszcze 18 lat. Co ona wtedy czuła, kiedy bandyta przystawiał jej pistolet do głowy? Żeby strzałem w tył głowy pozbawić ją życia, marzeń, dumy. Tego wszystkiego o czym pewnie marzyła. Całe życie było przed nią. Całe życie, które pewnie byłoby pięknym, ale uznano, że jest wrogiem narodu. I ci, którzy byli katami i oprawcami, nie ponieśli żadnej odpowiedzialności i kary. A bohaterowie +Inka+ i +Zagończyk+ dopiero po 70 latach mogą być z nami wszystkimi, mogą mieć godny pogrzeb - dodała.

Historia zatoczyła koło

Na cmentarzu krewnych żegnali też bliscy dwojga bohaterów. Wnuczka „Zagończyka” Barbara Budzińska podkreśliła: "Nasi bohaterowie zginęli za Polskę, dlatego proszę: rozmawiajmy z naszymi dziećmi, wnukami o Polsce, historii, aby i oni, tak jak ja dziś, mogły powiedzieć z dumą, że są Polakami". Dodała, że 4 lutego 2016 r. przyszedł na świat najmłodszy członek jej rodziny. - Wspólną decyzją mojego syna Mariusza i jego żony Moniki na imię ma Feliks. Jest to praprawnuk Feliksa Selmanowicza +Zagończyka+ - wyjaśniła.

Siostrzenica "Inki", Danuta Ciesielska (urodziła się pięć lat po śmierci sanitariuszki AK, imię otrzymała na cześć ciotki) podkreśliła, że "historia zatoczyła symboliczne koło". - Przywróciła prawdę i pamięć, wbrew wszystkiemu i wbrew usiłowaniom wielu. Żołnierze Wyklęci wrócili do nas po długich latach. Mam nadzieję, że wrócili też na stałe do historii Polski już nie jako wyklęci, ale jako żołnierze niezłomni walczący o piękną, wolną Polskę (...) Ciociu możesz w końcu spać spokojnie, zachowałaś się przecież jak trzeba - mówiła krewna "Inki".

Danuta Siedzikówna, ps. Inka, urodziła się 3 września 1928 r. W wieku 15 lat złożyła przysięgę AK i odbyła szkolenie sanitarne, służyła m.in. w wileńskiej AK. W czerwcu 1946 r. została wysłana do Gdańska po zaopatrzenie medyczne. Tutaj aresztowało ją UB. Po ciężkim śledztwie została skazana na karę śmierci. Wyrok wykonano 28 sierpnia 1946 r.

Wraz z "Inką" zginął - również skazany na śmierć - ppor. Feliks Selmanowicz, ps. Zagończyk. Urodził się 6 czerwca 1904 r. w Wilnie. Jako ochotnik uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r. W czasie II wojny był m.in. żołnierzem 3. oraz 5. Wileńskiej Brygady AK mjr. "Łupaszki", gdzie pełnił funkcję zastępcy dowódcy plutonu. Został aresztowany w lipcu 1946 roku. (pap)

Fot. PAP/Adam Warżawa

Komentarze

Jak to jest ma 100% racji
Polska Rzeczpospolita Ludowa była legalnym państwem, podmiotem prawa międzynarodowego zaakceptowanym przez wszystkie państwa łącznie z USA. To państwo podpisywało traktaty międzynarodowe, umowy i to z tego- komunistycznego (choc to błędne określenie) państwa podpisano słynny list biskupów polskich do biskupów niemieckich ze słynnym "wybaczamy i prosimy o wybaczenie". Owszem można mówić o narzuceniu władzy w Polsce przez ZSRR, ale stało się to za zgodą Churchila, Trumana, Eisenhowera i zostało zaakceptowane przez późniejszych przywódców światowych wszystkich, nie tylko amerykańskich. Takie decyzje podjęto wobec Polski- i nie zrobił tego sam Stalin, ale miał przyzwolenie wymienionych wcześniej przywódców. Taka jest prawda. Występowanie przeciwko legalnie działającemu państwu przez tzw. żołnierzy wyklętych jest co najmniej ....dyskusyjne. A swoją droga, skoro to państwo było narzucone, przyniesione na rosyjskich bagnetach, to dlaczego obecni rządzący i nie tylko nie oddali swoich dyplomów wyższych uczelni, świadczeń pieniężnych, przywilejów i wszystkiego, co im to "nieprawomyślne" państwo dało? Przecież można oddać naznaczone "ruskim zniewoleniem" świadectwa maturalne, dyplomy uczelniane, tytuły naukowe przyjęte z rak przedstawicieli "oprawców" jakoś nie widzę chętnych do oddania......
2016-08-30 21:02:30
Jan
Przywróćmy zatem pamięć. Jak to jest, że ta sama narzucona władza "komunistyczna" jednych AK-owców stawia pod ścianą a innym AK-owcom rozdaje wille na Żoliborzu? Pierwszych dziś nazywa się bohaterami, a tych drugich?
2016-08-30 13:52:07
Tak to jest ...?
Wilhelm Keitel w ostatnim słowie w procesie norymberskim wychwalał geniusz firera i twierdził, że tylko wykonywał rozkazy. O żadnych zbrodniach nie słyszał i nie miał z tym nic wspólnego. Jakże gorzka analogia nasuwa się do utrwalaczy "legalnego" ustroju w powojennym PRL. Oni działali w legalnych strukturach ówczesnego państwa. Mordowali opozycjonistów nazywając ich bandytami w imię "sprawiedliwości dziejowej". Utrzymanie władzy za wszelką cenę, awans społeczny niedouczonych działaczy partyjnych i chęć przypodobania się wielkim i wszechmocnym braciom ze wschodu - tłumaczyły mordowanie RODAKÓW POLAKÓW przez służby UB i SB. Oni także wykonywali tylko rozkazy ... oskarżali i podpisywali wyroki śmierci w imieniu polskiej rzeczpospolitej ludowej!
2016-08-30 13:25:29
Antoni
PRL było zalegalizowane w Jałcie i Poczdamie - to czym było NSZ ? A propos PRL nie był komunizmem który jest utopią a był socjalizmem marksistowsko leninowskim.
2016-08-30 11:49:35
zbyszek
Do jak to jest Komunistyczna władza w Polsce nigdy nie była legalna. Byli to okupanci którzy w zbrodniczy sposób wprowadzali socjalizm na zlecenie ZSRR.Kim ty właściwie jesteś?
2016-08-29 23:24:05
Arosław
Przecież w oddziałach AK czy NSZ było więcej niż jedna sanitariuszka, czy pozostałe sanitariuszki co nie walczyly z nieszczęśliwej miłości do dowódcy też były skazywane na kare śmierci??
2016-08-29 21:41:51
Jak to jest
Po zakończeniu wojny w Polsce wprowadzono ustrój socjalistyczny. Tak ustalili na kilku spotkaniach wielcy tego świata- Churchill, Truman, Stalin i kilku innych. Oddali nasz kraj pod wpływy ZSRR. Takie były fakty. Nie twierdzę, że to było dobrze, ale tak było. Konsekwencją tych faktów było wiele kolejnych działań, ale nie o tym mowa. Grupy ludzi, którym dziś chcemy stawiać pomniki przeciwstawiali się legalnemu ustrojowi polskiego państwa i siłą ten ustrój zwalczali zabijając jego przedstawicieli (wojskowych, milicjantów, urzędników). Takim ludziom będziemy teraz stawiać pomniki. Przenosząc to na dzisiejsze czasy: rozumiem, że jeśli ktoś wystąpi w ten sam sposób przeciwko obecnej władzy, której nie akceptuje, to będzie bohaterem i za jakiś czas będziemy takim bohaterom stawiać pomniki?
2016-08-29 17:58:37
Edmund
"Zaopatrzenie medyczne".Czy wówczas za posiadanie bandaży groziła kara śmierci?Czy ktoś wie za co,ale tak naprawdę,została ona skazana?
2016-08-29 10:28:22
Cześć i chwała Bohaterom!
Jak w Polsce mogą żyć ludzie, którzy nie uważają godnego uczczenia tych bohaterów? Oczywiście, nie chodzi tu o potomków komunistycznych oprawców, resortowe dzieci itp.
2016-08-29 09:17:07

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską