sobota, 21 października 2017.
Strona główna > Kraj > Postrzał w głowę przyczyną śmierci polskiego kierowcy

Postrzał w głowę przyczyną śmierci polskiego kierowcy

Postrzał w głowę przyczyną śmierci polskiego kierowcy
Data publikacji: 2017-02-03 18:02
Ostatnia aktualizacja: 2017-02-05 10:20
Wywietleń: 2123 211776

Bezpośrednią przyczyną zgonu polskiego kierowcy na berlińskim jarmarku świątecznym była rana postrzałowa głowy – poinformowała szczecińska Prokuratura Krajowa.

– Nie ma wątpliwości, że bezpośrednią przyczyną zgonu – to wykazali biegli z Zakładu Medycyny Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie – były obrażenia ośrodkowego układu nerwowego związane z raną postrzałową okolicy skroniowej obywatela polskiego – powiedziała Aldona Lema z Prokuratury Krajowej w Szczecinie.

Informacje o tym, że przyczyną zgonu polskiego kierowcy była rana postrzałowa głowy, pierwsze podało Radio Zet. Jak dodała Lema, biegli stwierdzili także sińce na ciele, ale zastrzegła, że prokuratura nie podaje informacji o ich lokalizacji ani o narzędziu, którym mogły zostać zadane. Biegli stwierdzili także, że polski kierowca nie był pod wpływem alkoholu.

Pytana, czy sekcja zwłok, którą przeprowadzili polscy specjaliści, pozwoliła ustalić godzinę zgonu kierowcy, Lema odpowiedziała, że nie było to możliwe. Odmówiła też – ze względu na "ważny interes śledztwa" – odpowiedzi na pytanie o to, czy wyniki sekcji mogą potwierdzić lub zaprzeczyć doniesieniom medialnym, według których polski kierowca miał przed śmiercią walczyć z napastnikiem.

* * *

Kierowca z Polski Łukasz Urban był pierwszą ofiarą zamachu, którego 19 grudnia dokonał Tunezyjczyk Anis Amri. Terrorysta porwał ciężarówkę, zabił polskiego kierowcę, a następnie wjechał 40-tonowym pojazdem w ludzi na jarmarku bożonarodzeniowym w centrum Berlina na Breitscheidplatz. W wyniku zamachu 12 osób zostało zabitych, a ponad 50 rannych, wielu z nich bardzo ciężko. Amri został zastrzelony kilka dni później w okolicach Mediolanu.

(pap)

Na zdjęciu: Pogrzeb Łukasza Urbana
Fot. Dariusz Gorajski

Komentarze

pipi
- najważniejsze iż Niemcy na drugi dzień "znaleźli dokumenty" Tunezyjczyka w kabinie kierowcy. Tunezyjczyk już NIGDY nie opowie jak było, jak uczył się jeździć ciężarówką, jak zawracać itp.
2017-02-05 10:00:44
UWAGA - IS-lam juz... co raz blizej Polski,
Ciekawym jest tez...a w jaki sposob dostal sie do srodka kabiny kierowcy ? A moze zwabil kierowce - kupnem "papierosow czy wodki"... lub jakims innym "interesem"... ??
2017-02-03 22:17:45

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Lekarze wspierali lekarzy
Krokusowa inauguracja w Różance
Kobiety protestowały na pl. Solidarności
Poprzedni Następny

Nekrologi