czwartek, 21 września 2017.
Strona główna > Kraj > Misiewicz stracił posadę

Misiewicz stracił posadę (akt. 1)

Misiewicz stracił posadę
Data publikacji: 2017-04-12 21:09
Ostatnia aktualizacja: 2017-04-13 22:25
Wywietleń: 299 237404

Umowa o pracę pomiędzy Polską Grupą Zbrojeniową SA i Bartłomiejem Misiewiczem została rozwiązana za porozumieniem stron ze skutkiem natychmiastowym, bez okresu wypowiedzenia - podała w środę wieczorem PGZ.

Jak poinformowano w komunikacie, rozwiązanie umowy nastąpiło na wniosek Misiewicza, "któremu nie przysługuje odprawa".

Wcześniej doszło do rozmowy Jarosława Kaczyńskiego z szefem MON Antonim Macierewiczem.

W środę "Rzeczpospolita" oraz "Fakt" podały informację o rzekomych zarobkach Misiewicza w PGZ. Według gazet miał on zarabiać 50 tys. zł miesięcznie za pracę na stanowisku pełnomocnika zarządu ds. komunikacji w PGZ i mógł liczyć na służbowy samochód.

Po tej informacji podano, że prezes PiS Jarosław Kaczyński zdecydował o zawieszeniu Misiewicza w prawach członka PiS, a jego sprawę wyjaśniać ma czwartek specjalna komisja.

Rzeczniczka PiS Beata Mazurek zapewniła, że nie ma żadnej "wojny na górze" miedzy prezesem PiS, a szefem MON. Dopytywana, czy podziela opinię, że rozpoczęła się akcja "podtapiania" Macierewicza, powiedziała: "Nie. Nie sadzę".

Misiewicz już pracował w PGZ; 31 sierpnia 2016 r. został powołany w skład jej rady nadzorczej. 

(pap)

Fot. PAP/Radek Pietruszka

Komentarze

Jarun
max -ale historią zaleciałeś...Targowica...a toż to było za cara, a właściwie carycy Zośki Ferdki Augustyny od Anhaltów-Zerbsterów-Dornburg. Niestety podobnie jak poseł z PiS-u Suski też jej nie znam tzn. nie znam Katarzyny Wielkiej (osobiście:-). Ty tej targowicy powiedz, żeby mnie opłacali - bo łajzy zalegają z wypłatą. Słyszałem, że biskupa z targowicy powiesili ? Oczywiście, że moje komentarze są niemerytoryczne (lol), niegramatyczne i nie retoryczne :-) , za to są ku*wa logiczne. Poniał durak ?
2017-04-13 21:59:09
spoko
Dobrze się stało.
2017-04-13 16:07:12
max
Gość o pseudonimie Jarun to pewnie aparatczyk dyżurny i opłacany przez targowicę do opluwania na forach Polski.Żaden jego komentarz nie jest merytoryczny. Wszystko co pisze to mowa nienawiści. Gdzie jest portal" hejt stop"?
2017-04-13 15:31:58
Oto całe pisiory
Misiewicze - pisiewicze, najważniejsze są dobrze płatne ciepłe posadki
2017-04-13 07:08:01
Jak w latach 1945 - 2015,
W czym problem... wyslac Chlopaka na ktoras Placowke Dyplomatyczna, by wpierw nabral doswiadczenia i sprawe czas zalatwi ! Gdyz na wlasnych "bledach"... kazdy mlody czlowiek najlepiej sie uczy !!
2017-04-13 00:15:31
Antoni
Oj boleśnie Prezes odczuje taką zniewagę.Samogon dobrze kombinujesz.
2017-04-12 23:06:30
umowa
Pytanie, po co w ogóle była zawiązywana?
2017-04-12 22:46:13
Krzysio
ciekawe gdzie teraz misiu odnajdzie? antek już mu pewnie przygotował ciepłą, cichą posadkę. jeszcze o misiu usłyszymy
2017-04-12 22:22:15
Jarun
Nie ma co się dawać jak parszywy w łaźni na wójta (wójtową) z gminy Dobra Zmiana. Niunia przestraszona i mało kumata. Myślę, że Antykwariat(Antekwariat) konusowi taki prztyczek nie daruje. Dziewczynę mu posunął...z partii :-)
2017-04-12 16:44:49
samogon
Chłopczyk jak chłopczyk: okrąglutki, gładki i nie dziw, że wpadł w oko ministrowi z obłąkanym uśmiechem. Sami się kompromitują. Opozycja wystarczy by nic nie robiła a pisiorki sami się wyłożą: o pomniki, stanowiska, medialne kłamstwa, nachalną propagandę.
2017-04-12 14:40:35
Jarun
Widać gdzie jest premier i co znaczy "powiatowa". O prezydencie nie wspominam - bo to harcerzyk od wygłaszania płomiennych przemówień. Ostatnio upaja się tym, co mówi. W końcu przemówił szef z Żoliborza i dla Antka zabrał misiaczka. Wniosek. Koryto to samo tylko ryje się zmieniają.
2017-04-12 13:48:54
praca
No tak, jeden Misiewicz na ustach całej Polski, a za czasów PO "lista wstydu", opublikowana w mediach, miała setki pozycji...
2017-04-12 13:17:44

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Elektryczny autobus w zajezdni
Wielkie latawce na niebie
Korki na Sczanieckiej
Poprzedni Następny

Nekrologi