czwartek, 21 września 2017.
Strona główna > Kraj > Dron nad kancelarią premiera

Dron nad kancelarią premiera (akt. 1)

Dron nad kancelarią premiera
Data publikacji: 2016-09-26 20:47
Ostatnia aktualizacja: 2016-09-28 13:46
Wywietleń: 1559 156718

Obywatel Rosji Iwan K. usłyszał zarzut używania drona w tzw. strefie kontrolowanej w rejonie al. Ujazdowskich i ul. Bagateli bez zgody Państwowej Agencji Żeglugi Powietrznej i Biura Ochrony Rządu, po czym został zwolniony – podała w środę (28 września) warszawska prokuratura.

W poniedziałek drona, który latał w okolicach kancelarii premiera, zauważył funkcjonariusz BOR na tzw. posterunku zewnętrznym kancelarii. Zatrzymano dwóch Rosjan. Czynności w dochodzeniu tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Warszawie powierzyła Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Jak powiedział w środę rzecznik stołecznej prokuratury okręgowej Michał Dziekański, Iwanowi K. postawiono zarzut na podstawie Prawa lotniczego – że naruszył przepisy lotów statkami powietrznymi w tzw. strefie kontrolowanej lotniska, nie występując do Państwowej Agencji Żeglugi Powietrznej o określenie możliwości wykonania lotu – a także w strefie zarządzanej przez Biuro Ochrony Rządu, bez jego zgody. Iwan K. został zwolniony. Prawo lotnicze przewiduje do 5 lat więzienia za złamanie zakazu posługiwania się dronami w strefach objętych zakazem lub ograniczeniami lotu. Dziekański dodał, że drugi zatrzymany Rosjanin został przesłuchany jako świadek i także zwolniony.

(pap)

* * *

Wcześniejsza informacja:

Policja wyjaśnia sprawę drona, który w poniedziałek rano latał m.in. w okolicach kancelarii premiera. Zatrzymano jego operatora - obywatela Rosji; jest przesłuchiwany w związku ze złamaniem przepisów z zakresu prawa lotniczego.

Rzeczniczka BOR Natalia Markiewicz poinformowała PAP, że drona zauważył funkcjonariusz BOR, przebywający na tzw. posterunku zewnętrznym kancelarii premiera. - Informację o nim zgłosił dowódcy zmiany, który zlokalizował operatora. Na miejsce wysłano patrol; operator został poproszony, by niezwłoczne wylądował nim w bezpiecznym miejscu. Osobę tę wylegitymowano i przekazano policji - poinformowała.

Okazało się, że jest to obywatel Federacji Rosyjskiej. - Przyjechał porsche. W samochodzie był pasażer, również obywatel Federacji Rosyjskiej - dodała. Samochód sprawdzono pirotechnicznie, dron został zabezpieczony.

Rzecznik komendanta stołecznego policji Mariusz Mrozek powiedział PAP, że z mężczyzną, który kierował dronem prowadzone są "czynności procesowe pod kątem złamania przepisów ustawy prawo lotnicze". Wyjaśnił, że chodzi o art. 212, mówiący o tym, że nie wolno użytkować tego typy urządzeń, statków powietrznych w strefach objętych zakazem lub ograniczeniami lotu". Za złamanie tego przepisu grozi do 5 lat więzienia.

O sprawie poinformowana została też prokuratura. TVN24 podało, że sprawę wyjaśnia też ABW. Agencja nie ujawnia żadnych szczegółów.

(pap)

Fot. Marek KLASA (archiwum)

Komentarze

Odp. ze Wschodu...
To byli tylko dwaj "turysci"...??
2016-09-28 00:45:39
Czytelnik Łukasz
Oj durni wy, durni. To nie "Ruski" tylko Czerepach.
2016-09-27 11:54:22
Podejrzane
Ciekawe, co zrobiłaby milicja, gdyby ktoś puszczał drona nad kremlem, siedząc w ferrari na polskich numerach rejestracyjnych.
2016-09-27 07:46:51
Jaki to premier ? To tylko marionetka
Prawdziwy premier śpi smacznie na Żoliborzu
2016-09-27 07:36:37
FR dalej dziala w PL,
Spokojnie, PO-stkomunistyczni Sedziowie i tak goscia uniewinnia !
2016-09-26 23:37:22

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Elektryczny autobus w zajezdni
Wielkie latawce na niebie
Korki na Sczanieckiej
Poprzedni Następny

Nekrologi