wtorek, 26 września 2017.
Strona główna > Gospodarka > Podatek od handlu w internecie?

Podatek od handlu w internecie?

Podatek od handlu w internecie?
Data publikacji: 2016-04-18 18:15
Ostatnia aktualizacja: 2016-04-21 10:55
Wywietleń: 40 128828

Zamieszania z podatkiem detalicznym ciąg dalszy. W piątek wiceminister finansów Wiesław Janczyk stwierdził, że nie obejmie on e-handlu. Pracujący nad projektem posłowie prostują – chodzi tylko o zagraniczne sklepy. - Polskie nadal podatek mają płacić - mówią. Resort finansów upiera się jednak, że e-handel opodatkowany nie będzie.

W wywiadzie udzielonym Polskiej Agencji Prasowej wiceminister odpowiedzialny za przygotowanie projektu stwierdził: „Wyłączono z dyskusji niektóre obszary, w których trudno było uzyskać akceptację społeczną dla tego projektu. Tak, handel w sobotę i w niedzielę, ale też całą sfera handlu internetowego, która ostatecznie nie zostanie opodatkowana”.

Jednak posłowie PiS, którzy organizują konsultacje społeczne z handlowcami twierdzą, że to nieporozumienie. Zarówno poseł PiS Adam Abramowicz, jak i Michał Cieślak z koalicyjnej Polski Razem uważają, że Janczykowi chodziło jedynie o podatek od zagranicznych sklepów, a dokładniej od firm kurierskich. W pierwotnym projekcie ustawy MF chciało, by to właśnie kurierzy pobierali daninę od paczek zamawianych w zagranicznych e-sklepach.

- Objęta podatkiem będzie każda sprzedaż, w której mamy paragon. A przecież sklepy internetowe też muszą je wystawiać. Ten przychód jest księgowany jak każdy inny i będzie opodatkowany – tłumaczy nam poseł Michał Cieślak, który pracuje nad nowymi przepisami.

- Proszę zajrzeć do założeń opodatkowania sprzedaży detalicznej. Tam nie ma na ten temat ani słowa. Definicja podatnika mówi natomiast wyraźnie, że chodzi o każdą sprzedaż detaliczną – przypomina poseł Abramowicz.

Michał Cieślak dodaje, że nie ma w Polsce rozróżnienia na sklep stacjonarny i internetowy. I nie da się takiej definicji wprowadzić.

- Kupowałem ostatnio lodówkę w zwykłym sklepie. Pan przy kasie stwierdził, że zapisze to jako zlecenie internetowe, to przyjdzie ona bezpośrednio do mojego domu. A przecież byłem w sklepie. Nawet nie dotknąłem komputera – mówi poseł.

Cieślak tłumaczy, że słowa wiceministra musiały zostać źle zrozumiane. Przypomnijmy, że w trakcie zeszłotygodniowych konsultacji społecznych Janczyk i minister Henryk Kowalczyk w tej kwestii także wypowiadali się nieprecyzyjnie. Na początku rozmów z handlowcami mówili o „rezygnacji z podatku handlowego od sklepów internetowych”, ale później tłumaczyli, że chodzi jedynie o te zagraniczne.

O wyjaśnienia poprosiliśmy resort finansów. Ten twierdzi jednak, że nie będzie miało znaczenia czy e-sklep jest polski, niemiecki czy holenderski.

- Zgodnie z informacją przekazaną przez wiceministra finansów Wiesława Janczyka handel internetowy będzie zwolniony z podatku od sprzedaży detalicznej – tłumaczy MF. Nie wytłumaczono nam jednak jak resort zamierza rozróżniać sprzedaż internetową od stacjonarnej.

Dodano jedynie, że ostateczny projekt zostanie zaprezentowany w ciągu dwóch-trzech tygodni. - Przedstawione w Sejmie założenia do projektu są jeszcze konsultowane ze środowiskiem handlowców - stwierdza resort.

Sebastian Ogórek (Money.pl)

Fot. Dariusz GORAJSKI

Komentarze

ramon
A dlaczego zagraniczny e-handel nie zapłaci? No przepraszam bardzo, ale to na przykład Allegro ma u nas ogromne zyski i nie będzie musiało płacić. I dlaczego? Bo jest z zagranicy? To zaraz wszystkie polskie e-sklepy przeniosą się za granicę i nie zpałacą nic... No gratuluję rządowi
2016-04-21 10:53:38

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Elektryczny autobus w zajezdni
Wielkie latawce na niebie
Korki na Sczanieckiej
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje