poniedziałek, 22 stycznia 2018.
Strona główna > Gospodarka > Niebezpieczne zagraniczne zadłużenie

Niebezpieczne zagraniczne zadłużenie [FILM]

Niebezpieczne zagraniczne zadłużenie
Data publikacji: 2016-07-13 11:43
Ostatnia aktualizacja: 2017-11-18 19:33
Wywietleń: 1424 143975

Choć zadłużenie Japonii przekracza 200 proc. PKB, a Polski nieco ponad 50 proc., to Japonia jest prawie całkowicie zadłużona u swoich obywateli, a nie za granicą. W Polsce większość długu jest w rękach zagranicznych inwestorów. Musimy to zmienić - uważają eksperci.

- Kto pożycza, ten rządzi. Im bardziej jest kraj zadłużony, tym mniej ma swojej suwerenności. Widać to było po tym, co się działo w Grecji i w innych krajach - powiedziała PAP prof. Elżbieta Mączyńska.

Jak dodała, przykładem takiej niepełnej suwerenności był przełom lat 80. i 90. ubiegłego wieku. "Wtedy Polska nie miała specjalnie wyboru, który model ustrojowy wybrać. Musiała podporządkować się wskazówkom Międzynarodowego Funduszu Walutowego, ponieważ od tego zależało, czy polskie długi zostaną umorzone, czy nie i w jakim stopniu. Byliśmy krajem na kolanach, bardzo zadłużonym. W związku z tym nie mieliśmy pełnej suwerenności w rozwiązaniu naszych spraw ustrojowych. Japonia jest dziś zadłużona u swoich obywateli - poprzez obligacje Skarbu Państwa, które nabywają Japończycy. Natomiast w polskim długu rzeczywiście jest duży udział zadłużenia zagranicznego" - zaznaczyła Mączyńska.

 

Dług publiczny Japonii przekracza dziś 230 proc. PKB i jest jednym z największych wśród krajów uprzemysłowionych. Polski sięga nieco ponad 50 proc. PKB. Właścicielem japońskiego długu są jednak w znacznej większości japońskie instytucje finansowe i sami Japończycy, dzięki czemu mimo ogromnego zadłużenia kraj nie jest uzależniony od zagranicznych inwestorów i jest mniej narażony na zawirowania gospodarcze. Takich zawirowań doświadczyła chociażby Grecja, której zadłużenie w stosunku do PKB jest mniejsze, niż Japonii. Polska w większości zadłużona jest u zagranicznych inwestorów.

Problem dostrzega także ekspert Pracodawców RP Łukasz Kozłowski. Podkreśla, że zbyt duży udział kapitału zagranicznego w długu jest niekorzystny dla państwa, bo w sytuacji zawirowań gospodarczych jest zagrożeniem dla gospodarki. "Inwestorzy zagraniczni to grupy kapitałowe, które w każdej chwili mogą się wycofać z inwestycji w obligacje, w przeciwieństwie do stabilnych, długoterminowych nabywców krajowych. Takie wycofanie się inwestorów zagranicznych prowadzi do wzrostu rentowności obligacji. W rezultacie cierpi na tym gospodarka, bo trzeba więcej płacić za obsługę tego długu" - wyjaśnił.

Jak dodał, jeszcze przed wybuchem światowego kryzysu w 2008 r., udział inwestorów zagranicznych w polskim długu był dużo niższy - wynosił ponad 30 proc. "Dziś jest to powyżej 50 proc. Zmiana tej struktury była wynikiem tego, że w okresie kryzysu, gdy Polska cierpiała na duży deficyt fiskalny, istniało wysokie zapotrzebowanie na dodatkowe finansowanie. Wśród nabywców krajowych popyt na obligacje był wtedy niedostateczny i trzeba było szukać kupców za granicą. Po drugie, stopniowo ograniczono też rolę Otwartych Funduszy Emerytalnych, a były one dużym nabywcą polskich obligacji skarbowych. Celem reformy oczywiście było obniżenie polskiego długu publicznego, jednak automatycznie zwiększył się udział w nim inwestorów zagranicznych" - wyjaśnił.

Łukasz Osiński (PAP)

Komentarze

Real
Zabrać Polakom pieniądze pod hasłem zadłużenie państwa u obywateli przejawem zdrowego długu.
2016-07-13 12:48:10
PIS zadłuża Polskę na potęgę
Budżet wytrzyma rok, może 2 lata, a potem będzie po Polsce
2016-07-13 12:16:13

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
0
na godz. 12:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Bicie rekordu w spinningu rowerowym
Światełko do nieba 2018
Wielkie granie na Łasztowni
Poprzedni Następny

kondolencje

Elżbiety Zych
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy