niedziela, 17 grudnia 2017.
Strona główna > Akcje Kuriera > Szkolny Pulitzer > Opowieści pana Czesława

Opowieści pana Czesława

Opowieści pana Czesława
Data publikacji: 2017-06-08 10:47
Ostatnia aktualizacja: 2017-06-08 10:48
Wywietleń: 571 268074

Poznaliśmy niezwykłego człowieka, pana Czesława Szawiela, od wielu lat działającego na rzecz promowania walorów ziemi łobeskiej. Pan Czesław jest nauczycielem i miłośnikiem historii regionu. Pokazał nam zamek w Strzmielu, związany z historią rodu Borcków, którą się fascynuje, oraz zabytkowy kościół i ruinę pałacu Borcków w Starogardzie.

Wraz ze swoją małżonką zwiedził czterdzieści krajów, m.in.: Izrael, Chiny, Tybet, Grecję i Syrię. W ciągu 33 dni pokonali pieszo 811 kilometrów Szlakiem św. Jakuba w północnej Hiszpanii. Jest to najstarszy szlak pielgrzymkowy, którym – jak mówił pan Czesław – ludzie wędrują po to, aby „dowiedzieć się, czy to, co robią w życiu, jest naprawdę wartościowe”.

Państwo Szawielowie byli inicjatorami postawienia w Łobzie pamiątkowego kamienia poświęconego prof. Ottonowi Puchsteinowi, jednemu z najwybitniejszych archeologów przełomu wieków XIX i XX, twórcy berlińskiego Muzeum Pergamońskiego. Kamień waży 8 ton. Znajduje się na nim napis: „Profesor Otto Puchstein, 1856-1911”. Otto Puchstein urodził się w Łobzie i zgodnie ze swoją wolą tu został pochowany. Niestety, jego grób po wojnie zniszczono.

Podczas jednej ze swoich podróży państwo Szawielowie byli w Azji Mniejszej i wędrowali śladami archeologa z Łobza. W 2005 roku udali się do Baalbeku w Libanie, w setną rocznicę badań archeologicznych, które tam prowadził. Zwiedzili m.in. opisaną przezeń świątynię Bachusa. W tropieniu śladów prof. Puchsteina nie przeszkodziła im nawet trwająca tam wojna. Pan Czesław przedstawił nam trochę groteskową instrukcję wyjścia z domu w czasie zagrożenia.

– Należy wystawić rękę przez okno i odczekać minutę. Jeżeli strzały nie padną, to znaczy, że jest bezpiecznie i można opuścić pomieszczenie – mówił, śmiejąc się.

Kolejną ważną inicjatywą państwa Szawielów było zaprojektowanie i wykonanie lapidarium z płyt nagrobnych znalezionych na dawnych niemieckich cmentarzach i postawienie Ściany Pamięci dla tych, którzy żyli kiedyś na ziemi łobeskiej. Jak podkreślił pan Czesław, społeczność naszego miasta okazała się przy tym bardzo pomocna.

W czasie swoich podróży państwo Szawielowie poznali wielu ciekawych ludzi. Jednym z nich był Jerzy Giedroyc, publicysta, twórca i wydawca paryskiej „Kultury”. Pan Czesław pokazał nam książkę „Prywatne archiwum Kultury paryskiej Jerzego Giedroycia”. Wspomniał też, że osobiście poznali również Czesława Miłosza.

Słuchając ciekawych opowieści przed ruinami pałacu Borków w Starogardzie, mogliśmy także zastanowić się nad rolą historii w ocaleniu pamięci o świecie nam najbliższym.

Malwina MICHNA

Pewniak

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską