wtorek, 12 grudnia 2017.
Strona główna > Akcje Kuriera > Przez granice > Żadna droga nie jest daleka

Żadna droga nie jest daleka

Żadna droga nie jest daleka
Data publikacji: 2016-06-30 11:25
Wywietleń: 616 141436

Śmiało można powiedzieć, że prof. Bogdanowi Matławskiemu udało się spełnić wymogi przysłowia o dwóch grzybach w barszczu. W sobotę 18 czerwca odbyły się dwie ważne imprezy, których jest pomysłodawcą i propagatorem: „V Żabnickie Lato z Rybką” i „V Kolokwium Rosowsko-Żabnickie”. Na szczęście jedno zaczęło się o godz. 15, a drugie o 17, więc mógł być na obu. Zacznijmy od pierwszego.

RYB było pod dostatkiem, i to w najrozmaitszych postaciach: smażone i wędzone, w galarecie, majonezie, warzywach, koprze i kto tam jeszcze wie w czym. Dobrze to jednak wiedzą członkowie jury konkursu kulinarnego „Smaki odrzańskich ryb”, którzy musieli skosztować aż dwudziestu dwóch potraw z ryb słodkowodnych z dodatkiem produktów regionalnych. W tym roku tryumfował lin. Pierwsze miejsce zajęła Renata Roman za „głowę suma w galarecie”, a trzecie Agnieszka Zielińska za „lina w śmietanie”. Panowie popisali się wędzonymi rybami, a „wędzony lin z Odry” Dariusza Gorzkowskiego zajął drugie miejsce.

Przygraniczne sołectwo Żabnica liczy 650 mieszkańców. Na festyn nad Odrą przybyło wielu z nich, byli także goście z Rosow. Do późnego wieczora bawili się na „Balu rybaka”.

– Sam festyn to jedno, a promocja ginącego już zawodu rybaka śródlądowego to drugie – podkreśla prof. Bogdan Matławski, sam mieszkaniec Żabnicy.

Stąd do bratniej wsi Rosow po niemieckiej stronie Odry i granicy jest zaledwie 20 km. Profesor zdążył więc na godz. 17 na V Kolokwium Rosowsko-Żabnickie, tym razem poświęcone trosce o seniorów w regionie. O tym, jak to jest w Niemczech, mówiła Simone Bauer, przedstawicielka Volkssolidarität Gartz, pielęgniarka z trzydziestoletnim stażem. Na co dzień ma ona do dyspozycji trzydzieścioro współpracowników, w znacznej części pielęgniarek specjalizujących się w opiece nad osobami starszymi, których jest osiemdziesiąt. Sołtys Rosow Karl Lau podkreślał, że wprowadzone w 1995 roku ubezpieczenie pielęgnacyjne w znacznym stopniu załatwia problem finansowania opieki nad osobami w podeszłym wieku lub chorobie. Dlatego na niemieckim rynku jest wiele firm, które starają się dobrać do zasobnej kiesy ubezpieczyciela.

– W Polsce sytuacja jest trudna. Osób starszych gwałtownie przybywa, a takiego ubezpieczenia nie ma – mówiła dr Beata Bugajska z Uniwersytetu Szczecińskiego.

Zmienia się stosunek społeczeństwa do osób starszych. Coraz częstsza jest świadomość, że starość to trzecia część życia każdego człowieka i trzeba się do niej zawczasu przygotować, na przykład do nowych form aktywności. W samym Szczecinie są trzy uniwersytety trzeciego wieku. Oferują wykłady, koła zainteresowań, naukę języków obcych, studiowanie na wybranych kierunkach na poziomie uniwersyteckim, wyjazdy turystyczne, gimnastykę z tańcem.

O tym wszystkim rozmawiano w Rosow. Nic więc dziwnego, że na motto tegorocznego kolokwium ks. dr Cezary Korzec – jak sam o sobie pisze: „prowodyr i wizjoner projektu Biblijnego Ogrodu w Rosow” – wybrał napis z przydrożnego kamienia: „Żadna droga nie jest daleka, jeśli jest przy tobie przyjaciel”.

Zbigniew PLESNER

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje