niedziela, 20 sierpnia 2017.
Strona główna > Akcje Kuriera > Przez granice > PolenmARkT w Greifswaldzie

PolenmARkT w Greifswaldzie

Data publikacji: 2015-11-26 10:32
Wywietleń: 1042
Targowisko jest w Słubicach i Osinowie Dolnym, ale jest też w Greifswaldzie. Mowa o Polenmarkt, który w Greifswaldzie pisze się inaczej, bo polenmARkT. Organizowany jest już od osiemnastu lat. 

Inaczej niż w Słubicach i Osinowie Dolnym nie jest to teren drobnego handlu, lecz festiwal polskiej kultury. W takiej formie istnieje tylko w nadmorskim, uniwersyteckim Greifswaldzie. Jest największym i najsłynniejszym festiwalem kultury polskiej w Europie, oczywiście poza granicami Polski, ale w Polsce takich festiwali specjalnie organizować nie trzeba. Nie wozi się przecież drzew do lasu.

W tym roku sygnał do rozpoczęcia festiwalu padł 19 listopada w Kolegium Naukowym Alfrieda Kruppa. W centrum uwagi było wręczenie nagrody za osiągnięcia w niemiecko-polskiej współpracy na Uniwersytecie Greifswaldzkim. Następnie był odczyt Artura Beckera. 

Artur Becker urodził się w 1968 r. w Bartoszycach. Od roku 1985 mieszka w Niemczech. Jest pisarzem, tłumaczem i dziennikarzem, pisze głównie w języku niemieckim. W 2009 r. otrzymał prestiżową niemiecką nagrodę im. Adelberta von Chamisso, przyznawaną pisarzom, którzy nie tworzą w swoich językach ojczystych. 

Jednak żeby uczyć się języka obcego, trzeba mieć słownik. Nie ma świata bez słowników. W każdym języku są specyficzne „skrzydlate słowa”, czyli przysłowia i powiedzonka. Każdy, kto uczy się obcego języka, właśnie z nimi ma najwięcej kłopotów. Jeśli ich nie zna, co rusz może wejść na językową minę.

W tym roku nagrodę za niemiecko-polską współpracę otrzymali autorzy niemiecko-polskiego słownika „In 80 gefluegelten Worten um die Welt – W 80 skrzydlatych słów dookoła świata”, związani z uniwersytetami w Szczecinie i Greifswaldzie. W imieniu zespołu nagrodę odebrali prof. dr h.c. Harry Walter z Greifswaldu i prof. dr Ewa Komorowska z Szczecina. 
W przerwach spotkania w Kolegium Kruppa śpiewał i grał szczeciński duet „Feng Szuja” – Olek Różanek (jego twórca) i Maciej Kazuba, liderzy grupy „Chorzy na Odrę”.

Autorami słownika, który ukazał się nakładem obu uniwersytetów (Szczecin-Greifswald 2013), są: Katarzyna Jakubowska, Ewa Komorowska, Agnieszka Krzanowska, Harry Walter. Współpracowali studenci greifswaldzkiej slawistyki: Theresa Gläser-Kurze, Evgenia Klimenko, Swetlana König, Zuzanna Owieśniak i Viktoria Wähnert.

Festiwal polenmARkT trwa do 29 listopada (niedziela). Dziś (czwartek) organizatorzy zapraszają na Polski Wieczór, czyli gotowanie po polsku, oraz na projekcję filmu „Body” Małgorzaty Szumowskiej. Jutro przed południem w Löcknitz Wojciech Widłak będzie czytał swoje książki dla dzieci o panu Kuleczce i Jędrusiu (godz. 10, 12; tłum.: Jan Holten), wieczorem w Greifswaldzie Paulina Schulz, która tworzy kolekcję tłumaczeń współczesnej literatury polskiej na język niemiecki, będzie prezentowała fragmenty swojej nowej powieści „Eiland”, a późnym wieczorem zagra szczeciński zespół „Włochaty”. Sobota to koncert grupy MA, której muzycy związany byli ze szczecińskimi grupami Big Fat Mama, Moonlight, Arka Noego i Dikanda, oraz elektroniczna noc finałowa festiwalu z warszawską grupą We Will Fail i grupą BP z Berlina i Lipska. W niedzielę teatr studencki z Greifswaldu zaprezentuje premierę jednoaktówki Sławomira Mrożka „Na pełnym morzu”. Pełen program: www.polenmarkt-festival.de

Michael FRITSCHE
Student slawistyki na Uniwersytecie Greifswaldzkim, współpracownik studenckiego czasopisma „moritz”
Festiwal kultury polskiej organizowany jest w Greifswaldzie osiemnaście lat. Powstał z inicjatywy studentów, a w tym roku osiągnął dojrzałość. Kto w Szczecie zorganizuje równoległy festiwal współczesnej kultury niemieckiej? Przydałby się.

Bogdan TWARDOCHLEB

Na zdjęciu: Prof. Ewa Komorowska i prof. Harry Walter, laureaci nagrody, której fundatorem jest Sparkasse Vorpommern.

Fot.: Michael FRITSCHE

 

Filmy

Mistrzostwa Europy w siatkówce coraz bliżej
Splash of Colors
Pożegnaliśmy żaglowce
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Henryk Piłat