czwartek, 14 grudnia 2017.
Strona główna > Akcje Kuriera > Pod żaglami > Regaty stare i nowe

Regaty stare i nowe

Regaty stare i nowe
Data publikacji: 2016-11-07 18:50
Wywietleń: 736 165265

Gdyby między żeglarzami startującymi w imprezach przeprowadzić sondaż, to wśród trzech pierwszych z pewnością znalazłyby się Regaty Etapowe po Zalewie Szczecińskim, Regaty Unity Line i Regaty Jesienne, którym od początku patronuje nasza redakcja.
Co takiego przyciąga do tych imprez szczecińskich i nie tylko żeglarzy. We wszystkich imprezach startują Niemcy i chwalą sobie organizację, serdeczne przyjęcie i dobór trasy tych imprez.
Pierwsze - regaty etapowe, to dla wielu żeglarzy i często ich rodzin to kontakt z wielką wodą Zalewu Szczecińskiego oraz przepłynięcie odcinka morskiego ze Świnoujścia do Dziwnowa. Następnie żeglowanie krętymi meandrami Dziwny z Zalewu Kamieńskiego i Wolina do Nowego Warpna. Kto płynął tamtędy wie jak malowniacza jest to trasa. Szczeciński Okręgowy Związek Żeglarski wspólnie z gospodarzami poszczególnych portów dokładają starań i wysiłku, aby uczestnicy tych regat byli zadowoleni. Za sprawą tej imprezy oraz programu Zachodniopomorskiego Szlaku Żeglarskiego w większości portów etapowych czekają odbudowane i rozbudowane przystanie żeglarskie, świadczące komplet usług sanitarnych i postoju jachtów.
Druga z wymienionych impreza - Regaty Unity Line to już nieco wyższy stopień żeglarskiego wtajemniczenia. Płynie się tu po morzu najczęściej ze Świnoujścia do Kołobrzego i z powrotem lub do Dziwnowa i portu niemieckiego Kroslin, a nawet na Zatoce Pomorskiej. Regaty te wymagają od załóg prowadzenia nawigacji, mają z reguły obstawę Akademii Morskiej w postaci statku badawczego „Nawigator”, a na zakończenie organizowana jest impreza towarzyska z kateringiem i występami zespołów.
Regaty Jesienne o puchar „Kuriera Szczecińskiego” organizowane są na jeziorze Dąbie, a więc odpada atrut akwenu, a jednak co roku przyciągają kilkudziesięciu żeglarzy. Pamiętam dawne lata, gdy w regatach tych startowało po kilkadziesiąt a nawet ponad 100 jachtów. Mogły wówczas startować także jednostki mieczowe, a nawet „deski” z żaglem i bywało tak, że wygrała deska, a innego roku mieczówka „Latający Holender”. Zakończenia tych regat także były wyjątkowo bogate. Dzisiaj jest losowanie upominków oraz katering. W dawnych czasach uczestniczyłem w zakończeniu Regat Jesiennych w Klubie „13 Muz”. Ówczesna tradycja nakazywała, aby zwycięzca wyścigu w danej klasie fundował wino, które wlewano do pucharu, a ten z kolei krążył wśród zebranych. Potężnym magnesem było także grawerowanie nazwisk zwycięskich kapitanów i nazwy jachtu na pucharze. Do dziś utrzymał się ten zwyczaj i można odczytać kto, w którym roku wygrał Regaty Jesienne. Tekst i fot. A. Gedymin
Klisza ......
Szczęśliwy zwycięzca tegorocznych Regat Jesiennych Patryk Zbroja polewa uczestników zakończenia szampanem.
Klisza ...... 2709
Najlepszy wśród Niemców był Klaus Helms na jachcie „Ruden”
Klisza ...... 2715
W czołówce żeglował katamaran, a nawe „Omega”

Regaty stare i nowe

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje