sobota, 19 sierpnia 2017.
Strona główna > Akcje Kuriera > Pod żaglami > Może Marina Grodzka?

Może Marina Grodzka?

Może Marina Grodzka?
Data publikacji: 2016-07-22 12:58
Wywietleń: 592 139526

W ramach zaśmiecania języka polskiego mamy oto najnowszy kwiatek w tej materii. Nowa przystań żeglarska między wyspą Grodzką a nabrzeżem Starówki otrzymała nazwę North East Marina Szczecin, co w tłumaczeniu oznacza północno-wschodnią przystań. Konia z rzędem temu, kto wytłumaczy, dlaczego północno-wschodnia przystań. Czy Szczecin leży na północy, a może na wschodzie i w stosunku do czego? Jeśli popatrzymy na ten geograficzny knot, to drugi człon nazwy powinien chyba brzmieć West czyli zachód. Od biedy dla żeglarzy z Poznania taka nazwa byłaby zrozumiała, chociaż dla nich z północą bardziej kojarzy się Świnoujście a nie Szczecin.

W tej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak przyjąć, że nową przystań zaprojektowali i wybudowali dla siebie Niemcy, a Szczecin jakimś cudem podlega administracji niemieckiej. Jeśli poczynimy takie założenie, to nazwa nie będzie już taka idiotyczna. Z Berlina patrząc, Szczecin leży na północnym wschodzie i nazwa nie byłaby taka zła.

Znam osobiście projektanta nowej przystani, wiem, kto budował tę przystań i mogę zaręczyć, że ani projektant ani firmy budowlane nie miały nic wspólnego z Niemcami, a więc znowu pudło.

Nowa przystań świeci pustkami i w powszednie dni można tam naliczyć kilka jednostek, a szkoda. Dla żeglarzy z Niemiec nie jest ona zbyt atrakcyjna, gdyż do najbliższego sklepu trzeba przejść kilka kilometrów pieszo. Podobnie w rozsądnej odległości nie ma tam zabytków. Jak dotąd nikt nie pomyślał o uruchomieniu przeprawy motorówką z przystani na Wały Chrobrego. Nie pomyślano także o promocyjnych cenach goszczenia w marinie. Jak każde nowe przedsięwzięcie wymaga promocji i zachęty w postaci niskich cen.

Z okazji Dni Morza i innych imprez przystań zapełnia się żeglarzami ze Szczecina i okolic. Wyglądało, że cieszy się dużym powodzeniem. A to tylko ułuda. Przystań z okazji tych imprez jest bezpłatna i to przyciąga tam żeglarzy. I na koniec sprawa nazwy. Czy coś stoi na przeszkodzie, aby przystań nosiła nazwę Mariny Grodzkiej, łatwo kojarzonej z wyspą Grodzką i przynależnością do grodu w Szczecinie. To tylko taka nasza propozycja. A może ktoś zaproponuje inną jeszcze trafniejszą. Okazja, aby zmienić nazwę nadarza się sama: zmienia lub zmienił się gospodarz obiektu. Może zaproponuje bardziej polską nazwę.

A. Gedymin

Fot. Ryszard Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Mistrzostwa Europy w siatkówce coraz bliżej
Splash of Colors
Pożegnaliśmy żaglowce
Poprzedni Następny

Nekrologi